reklama

Październik 2012

reklama
erde - ja wchodzę w jakiś etap wybuchowy - albo jestem cynicznym niedowiarkiem albo rozczulają mnie reklamy proszków :-), ale niezmiennie na szczęście wzrusza mnie kopanie Michałka, muszę się tym nacieszyć, bo to ostatnia ciąża i więcej tego cudu nie będzie :-)
 
Kopanie jest cudowne. Wszyscy dookoła pytają czy kopie i własnie wtedy gdy pytają mały się nie rusza. :-)
Czytam i czytam te opisy koło suwaczków, że dziecko słyszy, że coraz więcej odczuwa, że już nawet reaguje na mocne światło.
No i w rezultacie zaczęłam mówić do mojego brzucha.

Sandy przyłączam sie do tych którzy chcą oddać ci nadmiarowe stopnie Celcjusza. Baw się dobrze mimo wszystko. Mam nadzieje, że niedlugo nasze upały nadejdą i do was.
 
Ostatnia edycja:
Witam Was w ten kolejny gorący dzień, ale woda w dwóch basenach nalana to mam nadzieję, że przetrwamy :-) Mąż pewnie zostanie dzisiaj z nami w domu więc super :-)

Polcia, dziękuję, że pytasz, a palec już na prawdę prawie dobrze, mogę nim normalnie ruszać i boli tylko delikatnie jak mocniej nim coś dotknę.

Jutrzenka, wiem o jakiej ulicy mówisz :-) A my tak jak wspominałaś idziemy tą ulicą z górki, bo nasza kwatera jest na samym rogu, a nazwy konkretnej chyba nie ma, w sensie jak znalazłam ją pierwszy raz to nazwana była "kwatera prywatna". No i my mamy z Olusiem pokój 3 osobowy z własną łazienką, do dyspozycji kuchnia, 3 lodówki są, my zawsze też swoją turystyczną zabieramy. Do plaży też daleko nie mamy i zawsze byliśmy baaaardzo zadowoleni z tego wyjazdu. Zresztą jedzie nas w tym roku trochę osób bo i teściowie i taka moja ciocia, ale wiele starsza ode mnie nie jest, ze swoimi dziećmi więc Olek będzie miał cały czas towarzystwo, tym bardziej, że chłopaki traktują się jak bracia :-) i zawsze tak zajmujemy prawie całe piętro i to kuchnia cała nasza i dodatkowa łazienka na korytarzu. Fajnie jest, bo wszystko widać, że jest nowe i odświeżone. W zeszłym roku nawet kablówkę w pokoju mieliśmy hehe :-D

ptyśka, mi też już coraz gorzej się śpi, po pierwsze upały a po drugie jest mi ciągle niewygodnie.

sonkaa, ja kopniaczki Malutkiej również wręcz ubóstwiam i pamiętam jak po urodzeniu Olusia, pomimo, że był już ze mną to bardzo brakowało mi tego.

Polcia, mam nadzieję, że jak mama przyjedzie to super się dogadacie, a Ty trochę sobie odpoczniesz :-)

Mina, pomysł z tym pierwszeństwem super, ale ja tak samo nic się nie odezwę :-(

No i wczoraj przywiozłam sobie od siebie z domu swoje piżamki i koszulki do karmienia. Jedna z nich, taka w krówki to była ulubiona przytulanka mojego Olusia, smoka mógł nie mieć, byle ta koszula leżała koło jego buźki :-)

No i Sandy, ja również wysyłam zarówno i trochę słońca jak i z 10-15st :-) Wam się nad morzem jak najbardziej należy :-)
 
hej

znowu upal, woda do basenu juz sie nalewa. Dzis juz nie m R wiec nie naleje nam z kranu cieplej, ewentulanie dopiero ok 15. Do tego czasu musi sie grzac sama.

Mimi ale na rogu ktorej uliczki ta kwatera?? My idac do nasze Cetniewska w gore od deptaka to skrecalismy w prawo w Rozy Wiatrow i zaraz po lewo byla taka wyboista krotka uliczka w gore co wprost do naszej kwatery A moja siostra to w Finezji I mieszkala, taki morelowy pietrowy budynek.
A maja stronke, warto sobie zapisac jak polecasz

mozesz to fajnie w google maps zobaczyc, jak wpiszesz wladyslawowo, rozy wiatrow to sie pokaze ta finezja wlasnie. Jak jest Finezja zaznaczona to potem zaraz jest ta uliczka w lewo i nasz jest ten z brazowym dachem, taki pojedynczy, takie 3 uliczki sa w kolo. Ech szkoda ze nie jedzemiemy w tym roku bo tam wlasnie bysmy byli. kto wie czy nie w jednym czasie. Tylko to moje zwolnienie lezace nas w domu zatrzymalo.
tylko wlacz saltelite

fajnie Wam z tym Tesco, nasze jest bez takich rzeczy niestety.

i tylko tyle bo musze isc wstawic zmywarke i ogarnac kuchnie bo wczoraj po gosciach tylko znosilam i mam mega balagan
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry!! :-)

dzisiaj chyba dalszy ciąg prania - ty razem już Michałkowych rzeczy, uprałam mu pościele i tak rozczulił mnie znowu zapach proszku dziecięcego, taki delikatny, od razu wyobraziłam sobie jak przytulam synka :-) , no cud :-) po prostu
No i się rozkleiłam :sorry:;-)
Kopanie jest cudowne. Wszyscy dookoła pytają czy kopie i własnie wtedy gdy pytają mały się nie rusza. :-)
Czytam i czytam te opisy koło suwaczków, że dziecko słyszy, że coraz więcej odczuwa, że już nawet reaguje na mocne światło.
No i w rezultacie zaczęłam mówić do mojego brzucha.
Dokładnie tak, jak ktoś z zewnątrz zainteresuje się kopniaczkami to te małe wstydnisie się uspokajają. Nawet jak ja za bardzo zaczynam się przyglądać to Mikołaj się uspokaja ;-)
Ja do brzucha mówię już długo, czasami obawiam się, że ktoś to podsłyszy i pomyśli, że wariatka jakaś :zawstydzona/y:
Opowiadam co robię, gdzie idę, jak jest na dworze. Albo go głaszczę i mówię jak bardzo kocham Zobacz załącznik 480777

Sandy życzę pięknej pogody Zobacz załącznik 480778
 
Paula jak tam studniówka??


dziewczyny Śliczne kotki

U Nas w nocy masakryczna burza spac nie dała.


po środowym USG wszystko dobrze. maluszek nagal ma te ognisko na serduszku ale poza tym wszystko dobrze. waży juz ok 1009g.

a we wtorek do gin.
wczoraj byłam u lekarza chciałam zaświadczenie do szkoły na kontynuacje nauki od przyszłego semestru i mi nie dała :wściekła/y: muszę iść do medycyny pracy gdzie w kolejkach czeka się nawet 5-6 godzin. i ciężarnym nie ustępują.

co do kas to ja wolę iść już do samoobsługowych.

w środę czekając na autobus aż zszokowały mnie staruszki a raczej ich zachowanie. wyobraźcie sobie że na przystanku zrobiły mi miejsce mówiąc że powinnam w tym stanie się oszczędzać. że rozumieją że młodzi dużo wytrzymają teraz ale to się odbije na starość i lepiej bym sobie usiadła.

sonka witaj spowrotem


ja na necie słabo teraz bywam w domu modem słabo chodzi (chyba przez te upały) to tylko w pracy wchodzę.
 
Jutrzenka, my na plażę mieliśmy dwie drogi do wyboru, albo z Róży Wiatrów skręcaliśmy w Parkową (bo właśnie na tym rogu jest ta kwatera) i szliśmy tak w dół albo właśnie Cetniewską, czasowo wychodziło na to samo
biggrin.gif
Szkoda, że zwolnienie Was blokuje, ale kto wie może w przyszłym roku się tam spotkamy
biggrin.gif
A dokładnie z tej strony brałam namiar pierwszy raz:

http://www.przymorzu.pl/kwateryprywatnewladyslawowo-p-1447.html

Jeżeli któraś z Was by się zastanawiała kiedyś to na prawdę gorąco polecam
biggrin.gif
Właścicielka już mnie dobrze kojarzy i jak dzwonię to zawsze wie o kogo chodzi i nawet pokoje wybieram, które bym chciała
biggrin.gif


I nie wiem czemu, ale musiałam edytować bo połowę posta mi gdzieś wcięło ehh :/

malenstwo, bardzo się cieszę, że Maluszek tak pięknie się rozwija, gratuluję
biggrin.gif


A my właśnie zmykamy do basenu
biggrin.gif
 
Ostatnia edycja:
dziendobry nadrobila przelotem bo malo czasu mam dzis chwilke w domu zabawie ale ogarniam bajzel.
Azorek biedactwo z Ciebie! jak jest jakaś słaba sytuacja to w 70% u Ciebie, ale to znaczy, że niedługo będzie cały czas super :tak:. W sytuacji w pracy postaraj się pogadać z SV, który daje ciała. Może da się coś jeszcze uratować. A jeśli chodzi o sąsiada to pamiętaj, że gdyby był jakiś większy problem albo sytuacja zagrożenia dla Ciebie lub Dzieci idź do administracji, landlorda, a w sytuacji krytycznej nawet dzwoń na policję.
ja to wszystko wiem wiec spoko sasiad to chyba teraz najmniejszy problem ;-) choc nie powiem bo jak ma jakas schizofrenie czy inny kolorowy swiat i ma urojenia to moze nie byc za wesolo ale jak sie dogadam z sasiadem zza sciany (jak go spotkam) to obgadam zeby list do naszego housingu wyslac i podzwonic gdzie trzeba niech swira nam stad wyprowadza bo sie boje o dzieci i o siebie:tak:
w pracy pan supervisor (u nas sami polacy pracuja na sprzataniu nie ma szkotow) od srody nagina na moppie pod sam sufit heheh wczoraj on i jego piekna sprzatali najpier w jego pietro pozniej jej razem zeby nadrobic straty.. najwyrazniej manager dal rade im przegadac tylko kwestia jak dlugo taka sielanka potrwa zanim znow zawala:no: z nim nie mam co gadac ( z supervisorem) duzo klamie naciaga fakty nic nam nie pomaga zalatwic (ja jedyna poza nim znam jezyk) sama zalatwiam wszystko jak mi zel cos nalicza zle wyplaca itd on nie robi nic wiecznie ma wymowke:wściekła/y: laski w pracy sa wsciekle juz i chca zebym nagrala jakies spotkanie z managerem i chca mu wszystko powiedziec i jak trzeba to na pismie zlozyc i podpisac ze chlopak sie nie nadaje na nic:tak:

a zeby nam za dobrze nie bylo to dostalismy list z meza bylej pracy...nadplacili mu ostatnia wyplate i chca zwrotu 470Ł:szok: tu jest inne prawo niz w pl (wiem ze w pl nie musisz oddawac tej kasy ) tu niestety jest inaczej i jak nie zaplace maja prawo mnie pozwac do sadu i jak sie upra (wielka korporacja kontra maly szary ludek) obciazyc mnie kosztami procesu:-(:-( moj wlasnie pojechal do biura jednego zalatwaic zeby ktos nam pomogl napisac jakies odwolanie bo listy od firmy sa srednio jasne najewiecej motania jest z data odejscia itd wiec moze jakos przeciagniemy w czasie ale qrwa mac co jeszce nams ie posypie????!!!!:wściekła/y::wściekła/y:sil mi brak pisze posta i rycze znowu .....qrwa wiatr w oczy non stop.... o zasilek dla bezrobotnych pisze dzisiaj odwolanie bo naliczyli za malo wg prawa. sprawdzilam aktualne dane na stronie panstwowej i powinnismy dostawac o 40Ł tyg wiecej a oni tak se w ciula leca:wściekła/y:mam dosc poprostu nie mam sily na to wszystko teraz.....
 
reklama
Majeczka-o mammooo..kleszcz?:no: Fajnie,że masz takiego dzielnego tatę, ja bym pewnie pół okolicy postawiła na nogi i zmierzała do szpitala po kilku minutach :-D
Co do kolejek, to też niestety nie potrafię się wepchnąć jako pierwsza (a czasami by się przydało :sorry:), ale pracowałam jako kasjerka i zawsze Panie brzuszkowe albo z malutkimi dziećmi zapraszałam do przodu. W sumie w obecnej ciązy nie zdarzyło mi się jeszcze stanie w jakiejś przeogromnej kolejce, wiec panikować nie powinnam . Popieram to,co któraś z was już zauważyła- że częściej ustępują starsi panowie niż Panie w podobnym wieku, albo nawet te starsze, które najlepiej powinny zrozumieć naszą sytuację :wściekła/y:.

Ostatnie dwa dni spędziłam u teściowej, baaaardzo wypoczęłam, najadłam się do syta, a dziś pojechałyśmy odebrać wózek, więc mam już Lilciową brykę w domu :-):-):-)
Polcia od dziecka miałam tyle kleszczy (mieszkając praktycznie w lesie jest to nieuniknione), że ani ja ani nikt z mieszkających tu nie panikuje na jego widok ;-) ale fakt, średnio przyjemne to jest i nie wiem czy ja bym potrafiła komus wyciagnąć kleszcza - bałabym się, że jednak zostanie coś. gratuluje zakupu wózka.
co do stania przy kasach - mam coraz bardziej tego serdcznie dość, ale ja robie często zakupy w 'małym tesco" pod blokiem - tam nie ma kasy pierwszenstwa i stoje 10min w kolejce, czasami to sie modle zeby wystać do końca i nie fiknąć gdzieś

debi - a gdzie chodzisz do tej szkoły rodzenia?


Kurczę, jak można pięknie pisać o praniu....

prośba do sonkii - o prasowaniu też tak ładnie napiszesz? :-D

ja właśnie wrociłam od kosmetyczki - wychyliłam nos z domu zeby wsiąść do klimatyzowanego auta i jechac 2km do salonu - stwierdziłam, ze zrobie coś dla siebie na poprawę humoru - pedicure uważam za dobrze zrobiony:-D jutro skoczę do fryzjera na podcięcie włosów, bo w ten upał kręcą mi sie kosmyki każdy w inną stronę. a tutaj jest o wiele wiele taniej niz w Krakowie, muszę skorzystać :-)
myslalam, żeby kupic tu basen i na działce go rozłożyć, ale obawiam się, ze komary nie dałyby mi żyć, tato jeździ o 4 rano działkę podlewać (bo tu kropla deszczu nawet nie spadła od wielu dni) to musi mimo upałów być ubrany od głów do stóp bo tak żrą, że do buzi i oczu wchodzą :szok:

azorku - rzeczywiście masakrycznie ciężki czas Was dopadł, kciuki zaciskam, żeby karta się odwróciła i zeby bylo juz tylko lepiej
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry