reklama

Październik 2014

reklama
Ja prasowalam tylko z jednej strony. Tzn z przodu I z tylu. Nie wywijalam materialu. Przeciez temperatura zabije bakterie nie ma sensu odwracac. Tym bardziej jeszcze jak ustawice z para prasowanie :) a przynajmniej mi sie tak wydaje ;)
 
Cyntia, mi to strasznie mozolnie idzie, przede wszystkim dlatego że ja nienawidzę prasować :( Ale zostało mi już jakieś 20 szt więc może dzisiaj skończę :) Ja na szczęście miałam pomoc bo pierwsze kilka prań prasowała moja 14-letnia siostrzyczka, strasznie jej sie podobało prasowanie takich malutkich ciuszków :)
 
Nie przyszlo mi do głowy, zeby pracować z obu stron...ledwo z jednej pojechałam (tzn. z dwóch, z tylu i przodu).
No i rocznicowo sie robi. Gestii dziewczyny i oby dalej jeszcze lepiej było.U nas 4 rocznica będzie 18.09. Tego dnia będę miała 38 tyg. skonczone i nie mam nic przeciwko, żeby wtedy urodzić. Jedna data do zapamiętania mniej.
 
Mizzah - to może się spotkamy, bo ja też na Żelaznej planuję, a umowę już podpisałam w tą środę;-)


judy - to przekichane:baffled:. A masz chociaż opcję wyprania w samym proszku bez płynu do płukania?


agniecha - gratulacje z okazji rocznicy:tak:


czarna - będzie orka, ale jak masz takiego cudownego męża to na bank dasz radę:tak:. Nie jesteś w tym sama. Angażuj go w co się da, a już na pewno w odbijanie po jedzeniu, zmianę pieluch, ubieranie i kąpanie, Twój kręgosłup będzie Ci wdzięczny:tak:.


cyntia - ja czy swoje, czy dzieci ubranka prasuję na lewej stronie
 
Pscółka: a to my czasem nie miałyśmy się spotkać na Żelaznej? :-D Może we trzy będziemy razem. Ale Mizzah ma szybszy termin więc z mojej strony to nierealne, bo pierwszy poród miałam prawie w terminie. Jeśli teraz też będzie tak samo, to urodzę pod koniec października :tak: Sorki za głupie pytanie: lewa strona to jaka strona ubranka? Ta od środka?
 
reklama
Katinka, dzięki za przepis, zawsze to wiadomo co jest w środku. A ile tego kakao czy innych dodatków dajesz? Jakoś mnie zaskoczylas tymi owocami, nie pomyslalabym o tym, no ale ja budyn do tej pory tylko czekoladowy uznaje.

Powiem ci Katinka, ze byłam w szoku czytając twoja opowieść...w głowie mi sie nie mieści ze tak ciężko pracujesz, a reakcje twojego są dla mnie szokujące.

Do mleka dodaję zazwyczaj 3 czubate łyżeczki kakao albo 3 czubate łyżki zmiksowanych owoców i troszkę cukru albo jednego zmiksowanego banana i troszkę cukru, tak na oko wszystko i zawsze próbuję. Jak mi coś nie pasuje to dodaję więcej i dopiero później resztę mleka z mąkami.

Co do mojego to ja się przyzwyczaiłam niestety i już nie reaguje tak na to. Olewam to i nauczyłam się, że co SE zrobię to mam. Wiem że to nie jest ok, a jemu pewnie wygodnie. Tylko że teraz ciężko coś zmienić.

Ja właśnie kończę robić zamówienie na gemini,wyszło 350 zł,ale poszalałam he ;)
No i łóżeczko dziś zamawiam.

Szalejesz, a co tam. Cieszę się.

A co Madziu zamawiałaś w Gemini, bo ja już sama nie wiem czy mam wszystko i tak dla sprawdzenia pytam?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry