Mizzah - anestezjolog zadaje kilka pytań, potem trzeba usiąść jakoś tak po turecku i maksymalnie zgiąć kręgosłup w literę C i on pomiędzy skurczami wbija się igłą pomiędzy kręgi. U mnie się udało za trzecim wbiciem. Potem trzeba leżeć (może i chodzić ale to chyba później), ale koniecznie symetrycznie, żeby znieczulenie równomiernie się rozprowadziło. A i nie ściemniać lekarzowi co do wagi, to nie najlepszy moment na to

. Najlepiej się zważyć przed wyjazdem do szpitala, bo przy wpisie o wagę pytają.
Madzia - to i tak szybko się uwinęli w Gemini
garmelka - ta rurka (wenflon) to chyba jakby trzeba było dodać znieczulenia, bo generalnie wkłucie jest w kręgosłupie
martina - mi to wygląda na to, że za późno dostałaś to zzo
czarna - w morfologii krwi masz coś takiego jak płytki krwi i to powinno być na poziomie powyżej 140, aczkolwiek nie wiem czy jest jedna norma krajowa, czy każdy szpital ma swoje wytyczne
magdalenka - mogą to być wody, bo one odchodzą falami, przynajmniej u mnie tak było. Na początku mniej tak że miałam wątpliwości, ale po godzinie-dwóch już tak leciało, że musiałam podłogę zmywać i pampersa założyć. Pewnie dziecko główką lub pupką zatyka wyjście dlatego się tylko sączą. A i jeszcze w odróżnieniu od śluzu są ciepłe, co czuć zwłaszcza przy większej ich ilości, no i nie są śluzowate, tylko bardziej wodniste. Dzwoń do szpitala jak możesz, bo 34 tydzień to jeszcze ciut wcześnie

.