reklama

Październik 2014

reklama
Dziewczynki najlepsza na ciemieniuche jest MUSTELA KREM, moj mały miał i męczyłam sie z oliwka a po tym 4 dni i wszystko zeszło , smarowałam mu rano i ubierałam czapeczkę jak było mokre, potem chodzil ze skorupa na głowie bo sie taka robi a wieczorem przy kapieli myłam bo na opakowaniu pisze zeby dawać na noc i rano myc glowe bez sensu bo wytrze w poduszkę, od tej pory spokój a minęło juz 3 miesiące :-) pozdrawiam
 
Hej

Linka u nas też był problem ciemieniuchy i ja zastosowałam wszystko co pisały dziewczyny. Natłuściłam ale olejem kokosowym i migdałowym. Szczotka i paznokcie do zdrapywania i potem myłam główkę ziają na ciemieniuchę. Po dwóch takich zabiegach zeszło. Olejami smarowałam tak trzy godz. przed kąpielą.

U nas też problemy bo mała nie chce ssać smoka a ssała go już. I w związku z tym mamy problem z usypianiem. I tak samo jest z usypianiem na piersi jak wolno leci mleko, tzn jak próbuje ją oszukać i daje opróżnioną już pierś. Rzuca się na piersi jak szalona, a dziś dwa razy histeria i nie wiem co było powodem.


Askar my dostaniemy na rocznice bilety na polską noc kabaretową w łodzi. Strasznie się cieszę bo uwielbiam kabarety. A Wy na jakich byliście?


Monia to nie Twoja wina że masz dziecko, a z drugiej strony myślę, że można tej koleżance wybaczyć bo ciężko jest zachować dystans w takiej sytuacji. Myślę że ona po prostu Wam zazdrości.
 
hej askar- u nas też ciężkie noce, a ponieważ mąż ma teraz dużo zleceń, w tym i nocne, to praktycznie mam dyżur 24h i w nocy nie mam już siły, żeby walczyć z małym o ładne spanie. I tak się kumuluje to niewyspanie i zmęczenie.

Wyrwanie się jest super :) a jeszcze dziadkowie jacy szczęśliwi jak dostaną dziecko pod opiekę (pod warunkiem, że nie ma trybu syreny alarmowej ;).

Nie zazdroszczę, chociaż w nocy to ja tez sama walczę, bo Mąż wcześnie wstaje do pracy i musi się wysypiać ;)

Oj tak, babcie przeszczęśliwe. Co do syreny to jak tylko widziały, ze się zaczynała kręcić w wózku to zaczęli chodzić koło stoku, żebym w razie czego mogła zjechać i małą nakarmić ;)

U nas też problemy bo mała nie chce ssać smoka a ssała go już. I w związku z tym mamy problem z usypianiem. I tak samo jest z usypianiem na piersi jak wolno leci mleko, tzn jak próbuje ją oszukać i daje opróżnioną już pierś. Rzuca się na piersi jak szalona, a dziś dwa razy histeria i nie wiem co było powodem.


Askar my dostaniemy na rocznice bilety na polską noc kabaretową w łodzi. Strasznie się cieszę bo uwielbiam kabarety. A Wy na jakich byliście?

Mojej Hani też coś się odwidziało w dzień zasypianie przy cycu- drze się okropnie, niewiadomo co robić żeby jej przeszło. Wcześniej sie martwiłam, że się nauczy zasypiać przy cycu i będzie problem, a teraz wiele bym dała, żeby znowu tak zaczęła zasypiać- dawałam ją do cyca, siedziałam sobie spokojnie i po sprawie ;) a teraz dłuuuugie noszenie aż padnie..
My byliśmy na Paranienormalnych- jak dla mnie rewelacja- do dzisiaj chodzę i się śmieje z niektórych tekstów i mam scenki przed oczami:D Mam porównanie do Ani Mru Mru- też było fajnie,ale Paranienormalni biją ich na głowę ;)

Askar nie dawalam butli, po prostu nie jadla ;-) Podobno mrozone mleko ma zmieniony smak, moze jej nie smakowalo. Moze Hania odreagowuje przenosiny do swojego pokoju i dlatego sie budzi?

Wiem, ze zmienia smak, ale wcześniej nie miała z tym problemu- dopiero w piątek ;) Może odreagowuje faktycznie- chociaż dzisiaj ubrałam ją cieplej i pięknie spała- od 20.00 do 4.40 i potem pobudka o 7.30.. Chyba jednak jej było chłodno :) albo się już oswoiła z nowym miejscem :D


O matko, ale dzisiaj mamy ciężki dzień- wcześniej Mąż usypiał ponad pół godziny a Hania krzyczała, teraz też musiałam ją nosić i to były dwa podejścia, bo za pierwszym razem i tak się obudziła jak ją odłożyłam do łożeczka.. w ogóle jakaś marudna ta moja córa ostatnio ;) Czy jest jakas reguła co do kolejności wychodzenia zębów? bo Hania ma zaczerwienione dziąsełka na dole po dwóch stronach- mniej więcej w miejscu gdzie miałyby być czwórki... czy to możliwe żeby od tych zębów się zaczęło?
 
Ostatnia edycja:
Hej laseczki :-)

Askar nie znam sie na zebach ;-)

U nas wczoraj byli znajomi. Nawet skusilam sie na 1 i pol szklanki piwa. Pierwszy raz od roku :-D oczywiscie zaszumialo mi w glowie i mialam kaca ;-)

Chyba i nas dopadl skok. Zocha ostatnio marudna ale dzisiaj to juz przechodzila sama siebie. Marudzila do spania a jak ja bralismy na rece to tak sie darla jakby ja ze skory obdzierali. W koncu usypiala sama ale dlugo jej to zajmowalo. Mam nadzieje, ze wieczorem zasnie normalnie.
 
Hej;)
Pisalam do was w sobote. Dlugiego posta sie naprodukowalam ale mi go nie dodalo i sie wkurzylam i nie chcialo mi sie pisac jeszcze raz:)

Szczepienie poszlo wyjatkowo lagodnie. Plakala ale szybko sie uspokoila. W domu tez bylo ok:) wazy 6340 :) przez 6tyg przybrala 740gr wiec ok. Pediatra kazala nam juz rozszerzac diete. Mowila ze sie pozmienialo i mozna juz wprowadzac. Ja jeszcze sie wstrzymam troche, musze sie troche oczytac w temacie bo jestem zielona. Tak po 5 miesiacu dam na sprobowanie troszke marchewki.
A wy kiedy planujecie rozszerzac diete?

U nas ostatnio nocki tez kiepskie, jak odkladam ja do lozeczka to tez placz, a niby twardo spi. A tak ladnie sypiala. Moze to jeszcze przez skok, dzisiaj 20tydzien konczy( urodzona 2tyg przed terminem)

Ale co najlepsze poprawily sie u nas spacery nie ma juz krzyku. Sukces tkwi w tym ze mam regulacje w gondoli dna i podnieslismy jej do gory i ma dobra widocznosc i podziwia swiat i sie cieszy:)

Marzy mi sie wyjscie gdziea we dwojke poszalec;) ale zostawoenie Hani z babciami nie wchodzi w gre bo jak mnie nie ma w poblizu to jest awantura niestety;(

Zabki wychodza chyba w pierwszej kolejnosci to dolne jedynki. Zawsze jednak sa odstepstwa:)
 
O to widzę, że nie tylko moja Jagódka taka marudna.. w dzień jakaś masakra wierci się, marudzi, chyba zęby idą bo pcha strasznie rączki, ślini się, próbuje mnie ugryźć... licho śpi w dzień, pośpi tylko z pół godziny i się budzi. Dobrze, że chociaż w nocy ładnie śpi...

Co do obiadków też się zaczynam powoli zastanawiać... Myślę o podaniu marchewki... Ale chyba się wstrzymam jeszcze... Bo lekarz kazał około 6 miesiąca podawać bo małą jest na piersi.. ale myślę, żeby już po 5 miesiącu podać, żeby na spokojnie i bez nerwów przyzwyczaić małą.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry