reklama

Październik 2014

Byłam w tym tygodniu na warsztatach dotyczących żywienia w ciąży i pomyślałam, że podzielę się z Wami najważniejszymi informacjami. Ja zastanawiałam się jak najlepiej zbilansować dietę, żeby niczego nie zabrakło, ale żeby się nie roztyć jakoś potwornie, więc na to zwracałam największą uwagę.

W II trymestrze powinnyśmy jeść o 360 kcal więcej (to odpowiada: owsianka - 3,5 łyżki płatków, 250 ml mleka, maliny 1/2 szklanki - plus kanapka: grachamka, 2 plasterki żółtego sera, 2 plasterki pomirora, 3 plasterki papryki)
w III o 475.

proporcje:
produkty zbożowe (1 porcja to kromka chleba, pół bułki, 3 łyżki kaszy, ryżu, makaronu - 30 g przed ugotowaniem)
II trymestr 8 porcji dziennie
III trymestr 9 porcji dziennie

warzywa i owoce:
II t. 400g warzyw i 300g owoców
III t. 500g warzyw i 400g owoców

strączkowe: 2-3 porcje w tygodniu jeśli nie jesteśmy wegetariankami

mleko i jego przetwory (porcja: szkalnka mleka/ kefiru, jogurtu, 100g sera białego, 2 plastry żółtego)

II i III trymestr 4 porcje

mięso (porcja 225 g)
4-5 razy w tygodniu. 2 razy w tygodniu tłuste ryby morskie.

tłuszcze: dziennie 3 łyżki (ale te dobre tłuszcze)


woda: 2-2,5 litra płynów


Najbardziej szokujące było dla mnie to, że od II trymestru powinnyśmy włączyć posiłek wieczorny, spożywany około 21-22, który ma nas zabezpieczyć przed wystąpieniem nocnego niedocukrzenia. Ma nie zawierać węglowodanów prostych.

Jak się w tym odnajdujcie? Mi wychodzi, że jem za dużo mięsa i zdecydowanie za mało nabiału. Postanowiłam ograniczyć mięso tylko do obiadów i dzięki temu muszę kombinować z pozostałymi posiłkami wprowadzając więcej produktów mleczych siłą rzeczy. Warzyw też aż tyle nie jadłam, bo był przednówek, ale jest już lepiej - zaczyna się sezon i nie będę miała żadnego problemu ze spełnieniem tych norm.

a na koniec zdjęcie piwka jakbyście szukały w sklepie:
040564.jpg
 

Załączniki

  • 040564.jpg
    040564.jpg
    24,4 KB · Wyświetleń: 48
reklama
ja jem tyle co zwykle tylko czesciej no i czasem ok 22 podjadam bo glod czuje

no i zaczelam jesc kolacje cego nigdy prawie nie robilam

miesa jej bardzo malo bo mi nie skamuje. za to duzo nabialow
 
Zawsze się podobnie odżywiałam. 5 posiłków w ciągu dnia i owsianka na śniadanie to podstawa :) Właśnie wczoraj dostałam broszurkę od położnej dokładnie z takimi samymi zaleceniami :) Ja musze przede wszytkim wyeliminować ze swojej diety słodycze, które zdażało mi się podżerać ;) Na pewno masło też odstawię i przestanę smażyć. W zasadzie żadko jadamy smażone ale teraz na okoliczność zdrowego żywienia zrezygnuję z tego zupełnie.
 
Mona pięknie wyglądasz :-)

Rjoanka kurczę ja to zawsze miałam problem z jakimś racjonalnym żywieniem. Ale nigdy też nie miałam nadwagi. Mimo strasznej słabości do słodyczy :-P teraz jem to na co mam ochotę ale raczej produkty które mają jakieś wartości odżywcze i witaminy. Dwa razy tylko skusiłam się na fast fooda :-) no i mąż właśnie dzwonił ze jedzie z kebabem więc 3 raz zgrzesze :-D
 
Dziękować;-) ją pizzę może jadłam 2 razy, dzisiaj też mi kebabem zapachniało ale się nie skupiłam:-(

W szafce czeka za to czekolada z orzechami
Cyntia wszystkiego najlepszego na Nowej Drodze życia:-*
 
Ja po wczorajszej bajaderce mam dość słodyczy na kilka dni :-D
Idę zaraz z młodą na szczaw na łąkę. Jutro bedzie szczawiowa :-P mniam

O właśnie cyntia dużo miłości na nowej drodze życia!!! To dzisiaj ten wielki dzień :-D wszystkiego naj!!!
 
Cześć dziewczyny!!!

Oczywiście mojemu odpowiedziałam "TAK", nie wyobrażam sobie nic innego, marzyłam żeby kiedyś zapytał. Wiedziałam że nie chce ślubu, też od ostatniego poronienia mieliśmy dużo stresów i problemów, ciągło się to do teraz. Myślałam już nawet że nie będziemy razem, a tu taka niespodzianka świąteczna...

Mona 100 lat, 100 lat, 100 lat

Cyntia nieważne jaki, gdzie i kto przyjdzie, to wasz dzień i nie przejmuj się, ważne żeby w waszych sercach przetrwał z miłymi wspomnieniami, trzymam kciuki kobitko, będzie jak sobie wymarzyłaś

Dziewczyny dbajcie o siebie, trzymam kciuki za wizyty, ja mam 8 maja następną - jeszcze sporo czasu do nie!!!

Ja właśnie siedzę i robię projekt ogrodu - na szczęście praca w domu więc mam czas na wszystko. jak skończę to biorę się za moje hobby: pudełeczko dla szwagra na 30 urodziny i komunijne dla siostrzenicy mojego...
Pochwalę się, takie małe cudeńka robię w wolnych chwilach:
Zobacz załącznik 621157Zobacz załącznik 621158
Zobacz załącznik 621159Zobacz załącznik 621160
Jeszcze karteczki, zaproszenia i inne bzdurki: kalendarze, notesy, zawieszki z mydełek i do kluczy lub torebek, no i więcej takich głupotek - kocham to!!!
Zobacz załącznik 621163Zobacz załącznik 621164Zobacz załącznik 621165Zobacz załącznik 621167
Zobacz załącznik 621161Zobacz załącznik 621168

no to super, że powiedziałaś tak ;)

widzę, że mamy podobną pasję ;)

No, wreszcie w domu. Wizyta ok, dr pobrał cytologię, zbadał szyjkę, wszystko oki no i pierwsza prognoza płci została potwierdzona, będzie SYN :) Dr mówi, że jest pewny, więc będzie Ksawery. Mąż już szaleje ze szczęścia :-)

Skoro licytujecie się na "ślepactwo" to ja chyba wygrywam, mam -3,5 na obu oczach i jak dla mnie wszystko może przestać istnieć na tym świecie tylko nie soczewki kontaktowe!

A u mnie bajaderka nazywa się we wszystkich cukierniach ziemniaczek :happy2:

gratuluję synka ;)


u mnie dziś koszmarny dzień porażka

Czemu ja zawsze w życiu muszę mieć pod górkę.

mój ojciec to skończony kretyn, psychol inaczj nie można nazwać tego.
Z moja mam coś się dzieje a ja nie mam możliwości przyjechać do niej musze czekać na męża az wyrwie się z pracy. Z ojcem dogadac się nie idzie. Siedze jak na szpilkach ciągle czekam na jakiś telefon jakąkolwiek informacje.
Do tego brzuch mnie strasznie z tych nerwów boli.
Nie wiem jakim cudem mój ojciec dowiedział się że jestem w ciąży skoro nie mam z nim kontaktu i się nie interesuje mną wogóle.

Nie wiem czy tylko ja mam tak namieszane w życiu od początku.

trzymaj się dzielnie
na pewno wszystko będzie ok

Zobacz załącznik 621314


Tak się prezentuje sukienka która wam kiedyś pokazywałam na mnie;-) jak widać jeszcze mam dużo miejsc na brzuszek mogę rosnąć do maja do komuni:-)

Kas kochana jak już karetka weźmie mamę to będzie pod fachową opieką spokojnie kochana

a gdzie Ty masz jakikolwiek brzuch??? :D


Cyntia wszystkiego dobrego <3


U mnie znów zaczyna się szpital :(
mąż kontuzjowany, córka coraz bardziej kaszle :( myślałam, że od poniedziałku pójdzie do żłobka, a tu się nie zapowiada, a do tego płaczliwa i marudna, że szok. Już wymiękam :(
Mnie brzuch boli, gardło, nos zapchany aaaaaaaaaaaaa... To sobie pokrzyczałam

ja mam okularki i nie chcę soczewek ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry