reklama

Październik 2014

Moj facet czasem garnki pozmywa czy jak powiem to odkurza. Jednak wycieranie kurzy i toalety idzie mu cienko ;) nie poprawiam go bo sie zniechęci. Jedyne co czasem sie przyczepi to o kuwetę kota bo nawet jak jest świeży piasek to mu śmierdzi i o sierść. Fakt moj siersciuch strasznie klaczy a dywan trzyma ta sierść i nie chce pościć ;) jak nie posprzątam to poprostu jest brudno ... Dobrze ze mi nie wypomina :)
 
reklama
Jak na początku ciąży miałam plamienia dzień w dzień 2,5 tygodnia, to codziennie gotowałam. Głupia byłam. Teraz się gorzej czuję i mam zamiar usłuchać lekarza. Bo on tak, kuźwa, wychowany. Nawet, gdy miał ok. 35 lat, to mama przychodziła mu sprzątać. Nie potrafi nic ugotować - nawet z makaronem ma problem. Ale to według mnie celowa postawa. Nigdy mi to nie przeszkadzało, bo kocham stać godzinami w kuchni, ale od jutra bedzie szybki kurs.

A wiecie co za aferę próbował mi zrobić? Kupił przedwczoraj mięso na kotlety i dziś do mnie z pretensjami, że ja go nie przełożyłam z lodówki do zamrażarki. No to spytałam dlaczego on tego nie zrobił, to mi odpowiedział: "bo ty wiesz jak". Niech se, kuźwa, znajdzie instrukcję w internecie! :-D Dalej nie przełożył :-D
 
Mizzah dobrze, że już lepiej, odpoczywaj

Ryczę od rana, bo już było dobrze z tymi napięciami. Były sporadyczne, mało intensywne i krótko trwały. No a w nocy łapały mnie co się obracałam :/ Ale do mojego P. nie dociera, że mam leżeć cały dzień i to on ma się o mnie troszczyć. W domu jest syf po tygodniu mojej nieobecności, ale nic nie zrobi. Jeszcze mi jakiś "test" zrobił. Wyłożył coś na środek podłogi i pod wieczór wyskoczył do mnie z aferą, że cały dzień czekał aż to sprzątne :/ Słabe to było. Przy najbliższym rodzinnym spotkaniu to powiem przy stole - niech rodzina się z nim rozprawi. Mnie się w ogóle nie chciało tego komentować. Zawiodłam się na nim. No nic będę leżeć w syfie.
Dziś na 19 jedziemy na echo serca maluszka. Trzymajcie kciuki!

Mizzah - na początku może być tak, że rzadziej się czuje ruchy. Ale super, że u dzieciątka wszystko ok!

chrzań faceta i legaj jak Ci lekarz każe ;)
Coś o takim podejściu wiem, ja mam leżeć, a muszę się zająć rozbrykaną dwulatką, która ma kaskaderskie zapędy :D, a mój myśli że ona usiedzi w miejscu i zajmie się sobą najlepiej kilka godzin ;/

dziś "zaoszczędziłam", lidl zamknięty z powodu awarii, więc poszłam po pieluszki do biedrony i co - sklep zamknięty z powodu awarii :D

ja już mam wrażenie że się turlam, a dziś taki gorąc, że masakra, a przed nami całe wakacje

co do spania to moja średnia spania wynosi 2h od półtora tygodnia


ma ktoś nawilżacz powietrza i poleca jakiś???
 
Ehh faceci - temat rzeka;) Mój głownie w domu myje gary i sprząta a ja szczerze mówiąc nigdy nie obsługiwałam pralki odkąd razem mieszkamy:) Czasami zamarudzi że on sprząta a ja robię bałagan no ale ja się wcale nie przejmuję, czasami umyję gary lub odkurzę i zawsze dostaję pochwałę od niego:P:)
Potrafi też zrozumieć że jak się źle czuję to kładę się i nic nie robię - ale my dwie ciąże straciliśmy i sam był świadkiem jednego krwotoku więc myślę że to pokazało mu tak namacalnie że to nie jest moje czcze marudzenie - tak to do faceta może nie docierać że może coś się stać dopóki to się nie wydarzy... Ale swoją drogą że facet nie ogarnia tego jakim ciąża jest obciążeniem dla organizmu kobiety i co my musimy znosić... Ja uparcie obstaję przy tym że poród to pikuś w porównaniu z tymi ciężkimi 9 miesiącami:)

Ja sobie go tak wychowałam od początku i teraz mam spokój:) Nawet moja babcia jak to widzi to kręci głową bo to nie do zaakceptowania żeby facet tyle rzeczy w domu robił:)

Mi jakoś ciężko oddychać:/ Za dużo zjadłam - tzn dokończyłam wczorajszą zupę:P
 
kotulcia - nie wiem czy po progesteronie nie nabiera sięprzypadkiem kobiecych kształtów tj. biodra, pupa. Moja rodzina też była w szoku jak Mzabrał się do przewijania Szymka, wielkie mecyje, w końcu obcego nie podciera,tylko swoje...:-D
cyntia - no bardzo słabe to było. Ja proponuję, żebyś gopowoli uświadamiała jakie obowiązki będzie miał jako ojciec. Mój już przedciążą wiedział, że będzie kąpał i przewijał po pracy. Doszły do tego jeszczewieczory kiedy ja musiałam odespać nocki, tak więc sporo pomagał, no i samodzielnezakupy, na początku było ciężko:cool2:.
czarna - bardzo dobrze, że go uświadamiasz:tak:
gnagna - no to Ci M tekst zasadził:wściekła/y:
judy - oj też nigdy nie poprawiam, na szczęście pedantką niejestem:-D
 
Pscola tak to juz jest, ze moj maz lubi sie ze mna przerzucac tytulami naukowymi i zawodowymi. Niestety kiepsko trafil, bo ja tez zdecydowanie pismienna jestem i zdecydowanie nie ma tu przewagi. Raczej zawsze sklania mnie to do pytania, jak on zrobil te dwa doktoraty, skoro tak proste czynnosci go przerastaja. Ale on tylko sprzatac tak nie lubi. Mloda sie zajmuje, gotuje czasem.Jesli nie idzie na 8, to zawsze ja rano ogarnie, nakarmi, codziennie ja kapie i kladzie.
 
Anita ankietę wypełniłam:)

Kotulcia kurcze ja nadal biorę dupka 2x1 na zmianę z luteiną też 2x1 (wcześniej brałam o wiele więcej) i też nie wiem do kiedy....
Ja straciłam 4 ciąże i mimo wszystko mój mąż się jakoś nie ogarnął. Ja próbuję Go wychowywać od 8 lat ale jakoś średnio mi wychodzi. Owszem gotuje (ja tego nie znoszę całym sercem), czasem odkurzy i podleje kwiatki. Najgorsze jest to że jak coś zacznie to nie kończy - włączy pralkę ale rzeczy nie rozwiesi, włączy zmywarkę ale garów nie wyciągnie, wyrzuci śmieci ale nowego worka nie wsadzi bo nawet nie wie gdzie jest,,,,No i to na prośbę,

Cyntia mój też jest taki - jeszcze do niedawno jakoś nie przyjmował mojej ciąży do wiadomości (zresztą żadnej nie przyjmował, a jak roniłam to jeszcze mnie dobijał), dopiero jak zobaczył w 13t na USG to trochę mu się odmieniło. Ale nadal nie sprząta i nie ma tematu żeby mnie w czymś odciążył. Teraz wyjechał (pracuje za granicą) i mam święty spokój ;-)
Ale córką od poczatku z poświęceniem się zajmował i tu nic nie mogę mu zarzucić.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry