reklama

Październik 2014

Ja tak jak Katinka, kupuję jak trafi się promocja, a raczejokazja, bo ja używane kupuję:-). Ciuszki już ściągnęłam od teściów, bo byliśmy i miałamczas... To, co mi brakowało (dla dzidzi i do szpitala) już dokupiłam przyokazji, jak zamawiałam na all rzeczy dla Szymka. Komody drugiej nie kupuję, bonie mam miejsca, dokupiłam za to ikeowskie półki zawieszane w szafie na drążku.Teraz jeszcze tylko wyprać i wyprasować ciuszki i kiedyś tam kupić pieluszki:-)
garmelka - na razie sugerowałabym nie oglądać, to zawcześnie. Myślę, że warto poczekać do trzeciego trymestru, wtedy jest jużzupełnie inna psychika, inne nastawienie. Pod koniec ciąży poród staje sięwybawieniem i wtedy na to się inaczej spogląda:tak:.
 
reklama
My mamy kupipny wozek bo byla okazja. Do SH chodze vo tydzien i kupuje ciuszki. Czemu noby zawczesnie ? Bedzie sie nam chcialo niby w upale i z wielkim brzuchem ? Nie sądze.
 
Ja oglądałam program na TLC, gdzie pokazywane były porody w UK, były pokazywane bardzo różne i łatwiejsze i trudniejsze. Szczerze mnie one bardziej wzruszały niż przerażały. Wg mnie warto coś takiego obejrzeć, żeby wiedzieć czego się spodziewać. Dzięki temu programowi dowiedziałam się o różnych metodach znieczulania, np. podtlenkiem azotu, która jak się okazało jest dostępna również w szpitalu w którym mam zamiar rodzić.
 
Justine - uwierz mi, że jest róznica między porodami pokazywanymi w TV (wiem bo też ogladam i bardzo mnie wzruszają) a takim ze skierowaną kamerą na krocze i pokazującą jak dzidzia wydostaje się przez "mini dziurkę"... :szok:

Pscółka - chyba masz rację... odpuszczam sobie póki co takie seanse :) bo tylko się strachu najadłam :)
 
Wiecie co ja tak z innej beczki bo mnie refleksje naszły. Tyle słyszę o złym traktowaniu kobiet w ciąży, o ich niezauważaniu itp. A mnie choćby dziś spotkało kilka sytuacji bardzo pozytywnych: w markecie przy kolejce w kasie pani poprosiła mnie do drugiej kasy żebym nie musiała czekać, u dentysty jak byłam na kontroli i tylko weszłam do poczekalni jakaś pani zaraz upomniała swojego kilkuletniego synka żeby zaraz zrobił mi miejsce bo wszystkie były zajęte, listonosz odwiedza moje mieszkanie dwa razy jeśli mnie za pierwszym podejściem nie zastanie, żebym nie latała z awizem na pocztę. No po prostu jestem zaskoczona. Albo w naszym społeczeństwie coś się zmienia, albo tak akurat trafiłam. Fakt, że wcześniej jak nie było widać brzuszka to mogłam o takim traktowaniu zapomnieć :happy2: Tyle, że ja się nigdy o specjalne względy nie dopominam, taka już jestem.
 
Czarna mnie w zeszłym tygodniu też spotkały takie miłe sytuacje. W jednym sklepie zrobiła się większa kolejka i podeszła druga kasjerka otworzyła kasę i poprosiła mnie jako pierwszą do kasy mimo, że w kolejce stałam chyba jako 5 osoba. A jak byłam na zakupach w markecie, kasjerka dopiero przy obsłudze klienta przed nami zauważyła, że jestem w ciąży i prawie na mnie nakrzyczała :P, żebym następnym razem powiedziała od razu, że jestem w ciąży to nie musiałabym stać tyle w kolejce :)
 
Ja nie ogladam porodow, bo mnie doluje, ze kazda umie tylko nie ja...

Moim zdaniem to juz czas na systematyczne zakupy. Wiekszosc z nich robi sie przeciez "przy okazji". Ja dla dzidziusia kupie jakies ubranka tylko, jesli to bedzie chlopiec. Za miesiac wyprzedaze ... kupowac bede ewentualnie rozmiary 68 -80.
 
reklama
Odnosnie milych sytuacji to u mnie niestety odwrotnie w autobusie wszyscy glowy odwracaja a jak zwolnilo sie miejsce i zaczelam sie do niego przeciskac to babka mnie wyprzedzila, w markecie jak bylam i zobaczylam ze kobietka z malym dzieckiem stoi normalnie w kolejce dla uprzywilejowanych to poszlam do kas samoobslugowych i szybciej zrobilam zakupy. Jedynie w przychodni nie moge narzekac tam zawsze ciezarnym pobieraja krew bez kolejki. Ale ciesze sie ze w naszym kraju sa jeszcze normalni ludzie szkoda tylko ze w stolicy ich malo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry