hej ciężarówki, widać że upał na zewnątrz to wszystkie na necie siedzą bo tyle spisane że ho ho :-) ja właśnie skończyłam sprzątać łazienkę i też muszę odsapnąć.
Co do zdrowego odżywiania to muszę przyznać, że mój mężu jest w tym zdecydowanie lepszy niż ja

Co rano na śniadanie je płatki owsiane z jakimś białym serkiem czy owocami, kefirem itp. - co mu tam przyjdzie do głowy. Pije tylko wodę z cytryną lub herbaty liściaste zimą. Poza tym to on mnie zawsze pilnuje żebym np. nie dawała za dużo sosu do mięsa, nie soliła mu ziemniaków itp. Oczywiście cały czas liczy na to, że taka zdrowa dieta pozwoli mu schudnąć ale chyba już tak mu się organizm przyzwyczaił że na to nie reaguje

Jak dla mnie oczywiście wcale chudnąć nie musi, fakt nie jest najszczuplejszy ale osobiście wolę facetów lepiej zbudowanych niż chudzielców. No ale on swoje wie i koniec
W tamtym roku moja koleżanka z pracy wysłała swojego męża na badania bo zaczęła pobolewać go wątroba po jedzeniu. Chłopak 27 lat żył właśnie głównie na polskim, porządnym, tłustym jedzeniu, coli i generalnie wszystkim co do zdrowej diety raczej się nie zalicza. Poza tym codziennie na obiad musiał mieć mięso i to najlepiej wieprzowe bo to przecież najsmaczniejsze. Po badaniach lekarka powiedziała mu, że tak złych wyników nie widziała nawet u 80-latka i że jeśli tak dalej pójdzie to zostało mu kilka lat życia! Poza tym dostał nakaz zastosowania jak najszybciej przynajmniej 3-tygodniowej diety wyłącznie warzywnej. A dodam tylko że sylwetkę ma naprawdę nienaganną, zero brzuszka czy jakiegoś tłuszczyku, wysoki, szczupły itp. Tyle że w środku trochę starszy jak się okazało.... Także lepiej jednak patrzeć na to co się je i tylko od czasu do czasu pozwalać sobie na małe przyjemności ;-)