Nigdy nie rozumiałam właśnie jak w kłótniach facet mówi "jesteś jak Twoja matka" - u nas nigdy nie było czegoś takiego - zwyczajnie ja nie mam ciśnienia na takie zaczepki i mój o tym wie więc może dlatego

...
Kurcze dziewczyny nie wiem jak wam doradzić - może jesteście za miłe i dobre i powinnyście być trochę bardziej zołzowate? Tym bardziej teraz - jesteście w ciąży to wolno wam

Niech panowie przekonają się że może być gorzej i czas zacząć doceniać to co mają
I warto uczyć ich pomagania w domu bo przy małym dziecku będzie jeszcze gorzej - padniecie na twarz ogarniając wszystko same a i bardziej nerwowo będzie. Ja pierwsze miesiące po urodzeniu młodego warczałam na siebie z mężem z tego niewyspania i ciągłego stresu...
Trzymam kciuki żeby się jakoś ułożyło
U nas strasznie leje i chyba zapuszczę się do wanny pełnej gorącej wody - wiem że się nie powinno ale uwielbiam

Mężuś wybył do pracy, młody kazał się zawieźć do babci to nie licząc kotów mam chatę wolną

Chyba podziergam sobie coś z filcu później - przymierzam się do papierowej wikliny (ale trudne to trochę) i muszę kupić papier gazetowy a oprócz tego w przyszłym tygodniu może ukulam coś z młodym z masy solnej

Nic mnie tak nie wycisza i odpręża jak robótki ręczne

Zresztą i tak nic do roboty nie mam
marrika heh właśnie przeczytałam co napisałaś o pogorszeniu relacji po porodzie - nie żeby straszyć inne kobietki ale święta racja

Mi z moim mężem stuknie 8 września właśnie 9 latek "chodzenia" - kto wie może nasza mała Kicia zrobi nam prezent rocznicowy i pofatyguje się do wyjścia

))