reklama

Październik 2014

Katinka to tak jak ja 30 tydz w środę 31 zacznę co bedzie chłopiec czy dziewczynka? U mnie dziewucha która właśnie teraz kopie mnie i nie daje mi zasnąć ... Do tego ten skwar puchną mi stopy i co godz do kibelka latam ahhhh te uroki ciazy :-)
 
reklama
Nie udzielam się dziewczęta ostatnio bo ciągle w rozjazdach jestem :) Do końca czerwca w robocie siedziałam i miałam kocioł :P Teraz już na L4 i korzystam z pogody plażując nad Bałtykiem. W końcu zawitałam w domu na dłużej i wzięliśmy się z mężem za urządzanie pokoików dla dziewczynek (malowania, tapety, nowe meble, wywalanie starych gratów) :) Poza tym u nas wszystko ok. Mała zdrowa. Na L4 wszystkie dziwne bóle minęły. Biorę witaminy i Aspargin za względu na skurcze. Poza tym czujemy się świetnie, wyniki wszystkie w normie tylko waga ciągle w górę ;)
 
Ja już nie spie, masakra z tym spaniem. Jak już się człowiek ułoży to się sikać zachce, tu coś ciągnie tam coś rwie, mały się wierci. Oj pewiem wam dziewczyny ze chciałabym żeby już był wrzesień i mogę rodzic. Jakos zle się czuje będąc w ciąży. Nigdy tyle nie ważyłam, jest mi strasznie ciężko, szybko się mecze, wiecznie coś mnie boli, masakra jakaś.
A poza tym w środę wybieramy się z moim nad morze, mieliśmy jechać do zakopca ale wyszło nad morze. Trosze się boję bo jednak to dość daleko, ponad 700 km. Jedziemy do lichenia, tam śpimy a potem dalej nad morze, do grzybowa. Oby tylko maluszek był grzeczny i nie wojował za dużo:)
 
Dzień dobry mamusie! :-D

U mnie najgorzej z zaśnięciem! Poprostu nie czuje się spiąca więc się mecze na siłę.

Garmelka bierzesz coś na obrzęki? Warto brać np cyclo3fort bo naprawdę pomaga. Ja z córką w zimie chodziłam ostatni trymestr i nie brałam żadnych leków i obrzęki miałam gorsze niż teraz w upały! Także wiem że lek pomaga. No i napewno coś te pończochy ale to jest przy takich temp udręką totalna! Wszyscy dziwią się jak ja daje w nich radę. Ale jak nie mam wyjścia...
 
cześć:)
oj, widzę że wszystkie narzekamy prawie na to samo więc to norma. Ja tez jakoś nie za dobrze czuję się w tej ciąży. W pierwszej ciąży czułam się dużo dużo lepiej. Ale musimy wszystko wytrzymać dla tych naszych cudów w brzuszkach :)
Wczoraj wieczorem sie nie odzywałam bo doła miałam jak nie wiem co. Od piątku co chwilę kłócę się z moim m. Dzisiaj poszedł do pracy na 12 h więc mam spokój :( On nic nie rozumie, traktuje mnie ostatnio jak bym nie była w ciąży tylko na urlopie sobie siedziała w domu, nie rozumie że ciężko mi się np schylać już przy kąpieli Mateusza, co chwilę coś, niby pierdoły ale jednak.....
Wczoraj byliśmy nad wodą to on sobie z bratem siedział na kocyku i popijał piwko a ja z Matim w wodzie, niby poszedł z nim z dwa razy ale liczyłam na większą pomoc.
To się wyżaliłam z samego rana :)
 
Cześć dziewczęta, witam się poniedziałkowo :) I cieszę się że kolejny tydzień się zaczął bo w sobotę już wizyta i nie mogę się doczekać.

Dziś jestem już po wizycie w laboratorium: morfologia, WR, HbS, TSH, toxo i coś tam jeszcze. Trochę tego było. Na wizycie mam mieć jeszcze robione badanie czystości pochwy pod kątem porodu. Kolejny znak na niebie że to już niedługo :szok:

Kurcze dziś miałam sen że musieliśmy z mężem uciekać z domu bo rozpoczęła się wojna, Czeczenia najechała na Rosję! Tylko nie wiem czemu my w Polsce uciekaliśmy :confused: Echhh te dziwne ciążowe sny... :baffled:

Poza tym staram się nie narzekać na dolegliwości, tylko raczej myśleć że zawsze mogłoby być gorzej ;-)I czasem zastanawiam się jak to będzie w drugiej ciąży, czy będzie cięższa, czy lżejsza, czy może na odmianę zaplanować ją na zimę... No właśnie laski a Wy planujecie drugą/trzecią czy w ogóle kolejną ciążę? My na pewno będziemy chcieli, ale raczej zaczniemy starać się albo po 2 albo 3 urodzinach Ksawerego :-) No chyba że samo wyjdzie wcześniej hi hi. A tak w ogóle to marzy mi się cała trójeczka dzieciaków, ciekawe czy podołalibyśmy temu. A jak tam u Was z tym tematem? :happy2:
 
Witam z rana:)
Też obudziłam się opuchnięta:) Palce jak serdelki.

Zaszaleliśmy wczoraj z mężem i tu niespodzianka bo zamiast spinania brzuszka to młoda uciekła w inne miejsce i rano nie obudził mnie ból "podwozia":-) Hehe coś czuję że kolejny złoty argument mojego męża za seksem:-) Nie zraziło go że już taka krówka dojna ze mnie bo w pewnym momencie mówi że mi mleczko leci:-D Oj tam, oj tam:D

Idę pożreć śliwki - wczoraj nazrywałam renglotów czy jak się zwą takie zielone okrągłe (potem jak są dojrzałe to żółcieją) ale ja lubię takie twarde:)

W pepco kupiłam kolejną bluzkę z króliczkiem - tym razem różową na dziale dziecięcym:D Za 9,90:) Wklejam zdjęcie i idąc za ciosem dodam brzuszkowe w galerii:)

DSC08273.jpg
 

Załączniki

  • DSC08273.jpg
    DSC08273.jpg
    17,5 KB · Wyświetleń: 60
Czarna u nas drugie w drodze i napewno ostatnie :-) kiedyś myślałam o trójce ale jak urodziłam starszą to przez 5 lat zapierałam się ze będzie jedynaczka:-) mówiłam tylko żadnych ciąż i żadnych porodów! Ciąża nie należała do najprzyjemniejszych ciągle coś no a poród to już nie wspomnę! Teraz jest inaczej. Oczywiście ciąża z przebojami ale staram się dzielnie przez to wszystko przejść :-) jestem starsza i już zupełnie inaczej patrzę na świat niż prawie 7 lat temu :-) no a co do porodu to ostatnio mój wspaniały lekarz poklepał mnie po ramieniu i powiedział żeby się nie martwiła bo teraz poród będzie wyglądał zupełnie inaczej i że on mi obiecuje że teraz żadnej traumy nie będę miała :-) naprawdę świetny człowiek :-) tak go wychwalam że wszystkie moje koleżanki zaczęły do nigdy chodzić :-)

Kotulcia zazdroszczę przytulanka ;-) mój m na moje prośby zostaje obojętny! Nawet jak cały dzień poginam w pończoszkach samonosnych (co prawda przeciwżylakowe ale przecież pończoszki:-P ) to nie reaguje! A tak normalnie to go bardzo takie rzeczy kręcą ;-) mówi że się boi i poczeka aż urodze. Na początku ciąży po przytulaniu zaczęłam plamic i od tamtego czasu mogę zapomnieć o sexie tak się wystraszył
 
Ostatnia edycja:
ania - ja niestety czułam brzuch wieczorami i nocami, trudno powiedzieć czy to był taki jak na okres bo był lżejszy, momentami pulsujący, raz mnie zakuło, że aż podskoczyłam, a jak stałam to odruchowo trzymałam rękę od spodu bo miałam wrażenie, że mi coś wypadnie - no i u mnie ten ból oznaczał skracanie się szyjki:baffled:. Z tej racji, że byłam u rodziny, a Szymek był chory, nie chciałam robić zamieszania z jazdą na IP, ale to był błąd. Tak więc jak cokolwiek Cię martwi, a już z pewnością jeśli to pobolewanie nie przechodzi po nocy to ja bym sprawdziła.


Ja w mieszkaniu jakoś daję radę, mamy w salonie oświetlenie z wentylatorem i jest znośnie:tak:.


Madzia - ja to już dzisiaj pakuję torbę do szpitala, a od jutra powoli zaczynam prasowanie ciuszków. W nocy jeszcze szyjka bolała, więc pewnie procesu skracania jeszcze nie udało mi się zatrzymać:cool:


krotusia - no niestety sporo kopie w dzień i w nocy, mam wrażenie że nóżki prostuje bo mi brzuch w bok chodzi od tej strony co ma kręgosłup:-D. Ale to nie Ty jesteś dziwna, dla mnie dziwne są takie wizyty znajomych w szpitalu (najbliższa rodzina rozumiem, choć też bez przesady, ja nawet nie miałam siły na rozmowy telefoniczne). Moja szwagierka leżała na wywoływaniu porodu tydzień, była umęczona i fizycznie i psychicznie i odmówiła koleżance, która chciała ją odwiedzić, a po prostu była ciekawa jak to w szpitalu wygląda...


wawka - Michalinka i Paulinka, super:tak:. My w pierwszej ciąży powiedzieliśmy jakoś w 10 tyg, a teraz bodajże w 8, ale ja zawsze optymistka byłam i nie przyjmowałam do siebie, że coś może się stać.


cyntia - ja np. wczoraj nie mogłam się w ogóle zalogować na forum ze stacjonarnego kompa...


agniecha - wiem co czujesz...:-(


czarna - ja na dwójce kończę produkcję, za stara już jestem na kolejne i siły nie te:-D


kotulcia - oj zazdroszczę tego szaleństwa;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry