Madzia93
Fanka BB :)
Mój mąż pracuję na zmiany,jednak zawsze mogę na niego liczyć,pomaga mi,wspiera mnie.Ale pamiętajcie nie ma ideałów,każdy ma jakieś wady,było by za nudno jak by było za idealnie 
A co do pracoholików to może mąż tyle pracuję bo chce zapewnić Wam godne życie,abyście na wszystko mieli,i nigdy Wam niczego nie zabrakło,tym bardziej że teraz sie pojawi maleństwo.Wiem,że czasem się to odbija kosztem rodziny,ale coś za coś,dzisiejsze czasy są takie że na każdy grosz się trzeba ciężko napracować.
A co do pracoholików to może mąż tyle pracuję bo chce zapewnić Wam godne życie,abyście na wszystko mieli,i nigdy Wam niczego nie zabrakło,tym bardziej że teraz sie pojawi maleństwo.Wiem,że czasem się to odbija kosztem rodziny,ale coś za coś,dzisiejsze czasy są takie że na każdy grosz się trzeba ciężko napracować.
Nie mówię już nawet o oknach przez które coraz mniej widać, ale póki co nie zamierzam się nimi zajmować. Zresztą i tak codziennie pada po południu to by się przecież pobrudziły na nowo
Zostawię je chyba na wrzesień, wtedy popiorę też firanki i zrobię większe porządki przed przywitaniem małego
Tylko wtedy to już chyba trzeba będzie też męża zaangażować bo taki słonik jak ja to sobie sam nie poradzi ;-)
2 razy dziennie smaruję się kremami a dzisiaj na brzuchu zobaczyłam rozstępy po obu stronach na dole