Czy Wy też tak sie dzis fatalnie czujecie? Pogoda piękna ( czyli całkiem chłodno i pochmurno), a ja mimo kawy nie jestem w stanie zwlec sie z kanapy i zrobić czegos sensownego. Nawet czytanie nie idzie. I spuchlam gorzej niż w upał. Nie dogodzisz ciężarówce....marudze strasznie, mąż mi zaraz kanapę na korytarz wystawi...
Jak wywaliłam dywan na balkon to tak leży od zeszłego piątku 
w zeszłym tyg jak mały jeszcze chodził do przedszkola to zwlekałam się z łóżka po 12
i dalej nic nie robiłam pożytecznego, teraz też tak mam, jedyne co zrobię to ogarniam chatę i gotuję obiad, masakra jakie mam lenistwo. NO i tak jak piszesz kawa nic nie daje