gnagna - u nas ulubione zabawki to piłki i kółka wszelkiego rodzaju tj. te do zakładania na piramidkę/podkładki pod szklankę/takie tekturowe z jakiejś gry czu czu/zakrętki ze słoiczków - cokolwiek co można zakręcić na podłodze, ma też dwa kółka od jakiś samochodów znalezione na placu zabaw
wawka - ja jednak kupiłam drugie łóżeczko używane za 120 zł, bo to turystyczne za bardzo szeleści i Szymek się wybudzał. Tak więc jemu nic się nie zmieni, zostaje w swoim pokoju, w swoim łóżeczku

.
enya - to witaj w klubie. Ja mam tak drogi ciuchland w okolicy, że mi się bardzie opłaca przez necik kupować
Mizzah - oj jest ciężko

. Staraj się więcej pić, może opuchlizna zejdzie
gosiak - my usypiamy zgodnie z tym opracowaniem. Drzemki nam jeszcze nie wychodzą, ale nocki coraz lepiej.
dr Eduard Estivill
kacha - oby, aczkolwiek nastawiam się, że będzie ciężko (bo Szymek to mały zazdrośnik), zwłaszcza jak będę zostawała z dwójką sama
mroczko - zdarza się, że drętwieje mi ta ręka na której położę głowę, ale to chyba normalne, zwłaszcza, że jeszcze kojec pod głową dociska i blokuje obieg płynów.