reklama

Pazdziernik 2016

reklama
Marlenka o widzisz ;-) A znałam nawet jedna dziewczynę o tym imieniu. Jaki jesteś rocznik i do jakiej szkoły chodzilas w podstawówce? jak nie chcesz na forum Możesz na priv napisać ;-)
Może się znamy hehe

Ja też bym się nigdy nie zgodziła na poród w domu. Miałam idealna ciążę i zero nawet infekcji nic zero dolegliwości
To chyba się zaliczam do bezproblemowego przypadku. Skończyło się cc bo synek był owiniety pepowina.

Anieok super że jest zdrowy dzidziuś

Anom fajnie gratuluję :-)
 
Ann, ja generalnie tez nie, ale jakos to maja zorganizowane w naglych przypadkach. Sasiadka byla w tej samej sytuacji co Ty, ambulans ma 5 min zeby przyjechac, w ciagu 10 min jestes w szpitalu i czekaja na na Ciebie w drzwiach. Jeszcze nie slyszalam o tragicznych przypadkach. Tak jak mowie, co kraj to obyczaj. Mnie rodzice prawie stracili, bo ambulans pryjechal po 20 min. Moj ojciec chcial ich wyszystkich podusic. Natomiast 3 lata temu znajomy, tez w Polsce umarl w samochodzie po wypadku, bo ambulans przyjechal za pozno( 20 min). Nie ma idealnego systemu.

Anom, gratulacje :)
Ja mam jutro wizyte, strasznie sie ten czas ciagnie.

A jeszcze powiem, ze wraz z brzuchem i cyckami rosnie mi libido. Tylko jedno mi w glowie, i jeszcze jedzenie. Jak zwierzatko haha :p


Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
 
Liv, to przybij piątkę, tyle ze u mnie cycki nie szaleja ale za to ja mam problem z libido i już wariuje hehe mąż się ze mnie śmieje i mowi, że teraz przynajmniej wiem co on czuje jak trzeba poscic ;-)
Mam tak tylko w ciąży, potem już tak nie fisiuje ...

Anieok, gratulacje dzidzi sportowca ;-)

Jeszcze tylko 1 dzień i wizyta, ufffff
 
Ann.ja od paru lat mieszkam w chelmie .wczesniej okolice chelma.ale chodzilam do szkoly sredniej nr 4na reformackiej.moj rocznik to 85.dzisiaj wizyta .troche sie boje a z drugiej strony ciesze oby wszystko bylo ok.
 
Liv mam koleżankę z Holandii i znam te tematy. Myślę, że ich system ma dużo plusów, a takie rodzenie w domu niesie za sobą wiele spokoju. Klimat szpitalny raczej nie jest sprzyjający. Ja może też bym się zdecydowała rodzić w domu, gdyby ten przyjazd pogotowania działał tak sprawnie jak w Holandii. Niestety u nas jesteśmy z tym daleko w tyle i pogotowie robi co chce :)
anom dobre wieści :)

Dzisiaj z rana mam troszkę więcej spokoju w pracy, także mogę złapać oddech.
Mdłości nadal nie odpuszczają, eeech.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry