reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam, wróciłam po weekendzie spędzonym na kursie w Bydgoszczy. Jeszcze nie zdążyłam wszystkiego przeczytać, zaraz będę nadrabiać.

No i tak się dobrze tam czułam - zero objawów - że aż się przestraszyłam że może coś nie tak? Ale ledwo wsiadłam w pociąg i wróciłam do domu zaczęło się na nowo. Nie wiem, czy się cieszyć czy płakać...
 
reklama
Ja dzisiaj nawet miałam dobry dzień:) Zjadłam śniadanko grzecznie, a potem znowu to odbijanie:-(
Jutro znowu do pracy trzeba będzie wstawać, masakra, ale co zrobić.

Zauważyłam, że teraz do owoców dużo mnie ciągnie, ale soczków kubusiowo-pysiowych to za żadne skarby bym nie wypiła, chyba wtedy to na 100% bym kibelek przytulała. Chociaż wczoraj byłam w markecie i wszystko było okej póki koło mięsa nie przeszłam i ciastek, placków jak poczułam ten zapach to mi cały żołądek podjechał:szok:
 
Ja dzisiaj nawet miałam dobry dzień:) Zjadłam śniadanko grzecznie, a potem znowu to odbijanie:-(
Jutro znowu do pracy trzeba będzie wstawać, masakra, ale co zrobić.

Zauważyłam, że teraz do owoców dużo mnie ciągnie, ale soczków kubusiowo-pysiowych to za żadne skarby bym nie wypiła, chyba wtedy to na 100% bym kibelek przytulała. Chociaż wczoraj byłam w markecie i wszystko było okej póki koło mięsa nie przeszłam i ciastek, placków jak poczułam ten zapach to mi cały żołądek podjechał:szok:

ja zawsze lubilam owoca ale nigdy ich tak nie jadłam jak teraz.
Naszczescie za 3 tygodnie sobie odbije i bede jadła codziennie mango z drzewa, truskaweczki mniam.
 
ja zawsze lubilam owoca ale nigdy ich tak nie jadłam jak teraz.
Naszczescie za 3 tygodnie sobie odbije i bede jadła codziennie mango z drzewa, truskaweczki mniam.


Tych truskaweczek ci zazdroszczę:):) Ja tam trochę jadła, ale teraz to bym pochłaniała, bo przynajmniej po owocach nic mi nie jest:) No może aż tak nie jest. I co śmieszne to mam ochotę na pomarańcze, a mój mąż ich nie znosi:) He he
 
Tych truskaweczek ci zazdroszczę:):) Ja tam trochę jadła, ale teraz to bym pochłaniała, bo przynajmniej po owocach nic mi nie jest:) No może aż tak nie jest. I co śmieszne to mam ochotę na pomarańcze, a mój mąż ich nie znosi:) He he

to tak samo jak u mnie. Moj tez ich nie znosi ale sa tego plusy przynajmniej mi ich nie zje ;-)
 
witam:-)chyba do was dolacze bo wszystko wskazuje na to ,ze zostane mamusia poraz drugi:tak:ostatnia@ mialam 11 stycznia a w walentynki zrobilam test i wyszla druga kreska bardzo blada..wczoraj rano zrobilam test i wyszly dwie piekne kreski:tak::-):-):-):-)oglonie to czuje sie dobrze, bola mnie tylko strasznie piersi;-)a apetyt to mam megaaaaaaaaa:-D:-Da jak obliczyc w ktorym tyg jestem?bo owulka byla na poczatku lutego chyba:eek:
 
czesc dziewczyny :-) poł dnia mnie nie było a ile straciłam ;) ewelina ja mialam ostatnią 10.01 i jestem w 6 i ciut ;-) jak widać. Dziś po raz kolejny obudziłam się o 4:30 do kibelka :-( a później kiepsko mi zasnąć, a najlepsze że jak już zasnęłam to budzik do roboty zadzwonił :-(.
Wiecie co, już się boję że mnie niedługo też dopadną te mdłości, chociaż mam cichą nadzieję, że ich nie będzie. pamiętam, że moja siostra ich nie miała. To chyba nie reguła co? miłego dzionka Wam koleżanki życzę :-)
 
witam z rana.

Ciesze sie ze juz dojechałam do pracy. Od momentu jak wyszłam z domu cały czas sie zastanawiam kiedy puszcze pawia. Jak nie było nic tak dzis chyba nadganiam. Zaraz ide na odprawe do szefa i co ja zrobie jak mnie bedzie brało na pawia?:szok: Szef jeszcze nic nie wie ale mam zamiar poinformowac go w tym tygodniu. Moze nawet jutro po USG
 
reklama
i jak tam po naradzie? dałaś radę? moi też jeszcze nie wiedzą. czeka mnie rozmowa z szefową, ale jeszcze nie wiem kiedy to zrobię ;-) ja to jestem jeszcze przed wizytą-za tydzień w poniedziałek mam, a usg to jeszcze pozniej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry