No tak faceci!! Sivle69 myślę, że teraz nie powinnaś nawet zawracać sobie głowy jego gadaniem. ja dzisiaj swojemu powiedziałam, że tym co mówi do mnie wcale mi nie pomaga, że bardzo bym chciała żeby chociaż na chwile się ze mną zamienił i że jakby się chociaż raz zamiast odbijać piłeczki po prostu przytulił to by zapewne załagodził moja furię! Szkoda, że oprócz stresów związanych z końcówką ciąży trzeba jeszcze nie raz płakać przez naszych małżów:/
Chyba by się rzekło życie:/ ale cholera wcale nie musi tak być!
Powiem szczerze, że myślę teraz cały czas o Efie! Może już urodziła....
Ja wczoraj pospałam do 11.30 więc pewnie teraz nie zasnę szybko i nawet boję się kłaść bo leżenie i przewracanie jest dla mnie mega męczące i fizycznie i psychicznie