Heeeej nie wolno nam się denerwowaćja dziś mam tragiczny dzień, jedna informacja wyprowadziła mnie z równowagi, zdenerwowałam się okropnie:-( nie wiem co się dzisiaj dzieje. najchetniej bym się już położyła i przespała ten nienajlepszy humor:-(
Buźka
ale to byl pierwszy lepszy gin zeby potwierdzil ciaze bo mojej gin nie było akurat w pon w pracy, dzis jest sroda i poszlam do tej swojej, jej asystentka juz mi zaklada karte ciaży, informuje ze to 6 tydz, dokłada mi jeszcze jakies badania i prosi o rozebranie do badania... bada i bada i mowi zeby jej asystentka nic nie wypelniala, ja sie poszlam ubrac a gin mi mowi ze moja macica jest za mala i prawdopodobnie wg niej nie jestem wcale w ciazy :-( dala mi skierowanie na krew zeby badanie krwi potwierdzilo czy jestem w ciazy czy nie i usg... poszlam od razu na krew a jutro ide na usg... bardzo mi smutno bo wszyscy sie ciszylismy ze jestem w ciazy...:-( dodam ze planowalismy zajscie na maj zeby sie urodzilo w lutym w moje i ukochanego urodzinki ale okres mi sie spoznial 3 tyg, zrobilam testy dwa i wyszly pozytywnie... prosze powiedzcie czy któraś z Was tak miala bo niewiem co myslec, czy pogodzic sie z tym ze prawdopodobnie nie jestem w ciazy czy nie? bardzo nam smutno tym bardziej ze dzis moj kotek ma urodzinki i to byl prazent dla niego... :-(