reklama

Październikowe Mamy 2010

Ja mimo że mieszkam z teściową to ona mi nie mówi co i jak mam robić, zawsze jak nie wie co małemu jest, jak mu pomóc to idzie do mnie i pyta. Pomoc z jej strony mam jak gdzieś trzeba wyjść a nie chce brać syna ze sobą albo bierze go czasami pod wieczór przed kąpielą małego i się nim opiekuje a my możemy odpocząć- ja po całym dniu z maluszkiem a mąż po pracy.
Mała Mi, Twoja tesciowa zrobiła sie z dnia na dzien wzorem cnót, pokorności i życzliwości!! :szok: Moze przechodzi szok poporodowy? ;-)
Ulisia, pamietaj - byle do końca tygodnia! :-*
Dziuluś, ja na fotkach widzę nawet dwa słoneczka - jedno w wózeczku :-)
Robi konkurencję temu na niebie - taka promienna z niej dziewuszka!
 
reklama
lobuzica!!:) kloci sie wlasnie z ojcem o butelke bo ten jej daje a ta wariuje przy papu wiec on jej zabiera i sie drze na ojca:)))))))))


wiecie co?? moje dziecko ma chyba jednak moj charakterek......... heeeeeeeeeelpppppppp!!!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Ulisia bardzo współczuję odwiedzin teściowej. Też niezłego wnerwa miałabym na nią. Niby przyjeżdża pomóc a jej wizyta bardziej Ci na nerwy działa.:-) A co na to Twój mąż?
Ja mimo że mieszkam z teściową to ona mi nie mówi co i jak mam robić, zawsze jak nie wie co małemu jest, jak mu pomóc to idzie do mnie i pyta. Pomoc z jej strony mam jak gdzieś trzeba wyjść a nie chce brać syna ze sobą albo bierze go czasami pod wieczór przed kąpielą małego i się nim opiekuje a my możemy odpocząć- ja po całym dniu z maluszkiem a mąż po pracy.

kahaaa czytając rady Twojej teściowej to się nieźle uśmiałam. Niektóre z nich to naprawdę są pomysłowe.:-)

a ja nadal przeżywam jutrzejszą wizytę u pediatry w celu zaszczepienia małego.


mój maż też juz ma pomału dość. tylko że on większość dnia jest w pracy, więc tylko wieczory spędza z nami. a i tak wydaje się juz być lekko zmęczony.

z cyklu: teściowa nadal wyszukuje mi zadania: "Ale ten przedpokój brudny! Masz jakąś miotłę? (czytaj: weź miotłe i zamieć).

aż mi się cisnęło na usta żeby odpowiedzieć: hmm, no nie wiem... a mamusia gdzie swoją zaparkowała?
 
mój maż też juz ma pomału dość. tylko że on większość dnia jest w pracy, więc tylko wieczory spędza z nami. a i tak wydaje się juz być lekko zmęczony.

z cyklu: teściowa nadal wyszukuje mi zadania: "Ale ten przedpokój brudny! Masz jakąś miotłę? (czytaj: weź miotłe i zamieć).

aż mi się cisnęło na usta żeby odpowiedzieć: hmm, no nie wiem... a mamusia gdzie swoją zaparkowała?

Haha, dobre Ulisia.

Do nas jutro teście przychodzą. Mały jutro kończy miesiąc. Czas najwyższy żeby dziadki wykazali trochę zainteresowania wnukiem, tym bardziej że mieszkają na tym samym osiedlu.
Dziewczyny a wy pozwalacie obcym (czyt. komu innemu niż wy i wasze drugie połówki) całować maluchy? Bo ja tak sobie myślę że jak np. teście będą mieli takie zapędy to ja zabronię.
 
MALUTKA ja ostrzeglam wszystkich poza moja mama ze zakaz calowania dziecka bo nie szczepiona jeszcze i nie chce zeby zlapala chorobsko jakies, jak ktos chce na rece wziac to lapska umyc najpierw, a jak palacze to wyplukac gebe i lapy wyszorowac -moze ostro pojechalam ale nie zaluje, albo beda tolerowac co mowie albo nikt nie tknie malej! i jak ktos zakatarzony albo kaszle to won na kilometr od niej!
 
Ja też tak robię, jak ktoś nas odwiedza ale moi znajomi domyślni i myją ręce bez proszenia. M jak wraca z pracy i Emilka z przedszkola to obowiązkowo już wiedza, że jak tylko kurtki i buty zdejmą to pierwszy kierunek to łazienka, a jak ktoś przeziębiony to won na kilometry. A jeśli chodzi o całowanie to nie pozwalam wcale czy chory czy zdrowy, nawet ja i M muskamy delikatnie w polika lub czoło, neverrrrrrrrrrrrr w usteczka.
 
reklama
Hej dziewczyny. Dawno mnie nie było ale czasu brak. Byłam dziś na szczepieniu i mały waży 5300g. Lekarz powiedział że to za dużo i mamy uważać bo to już otyłość. Moim zdaniem on zwariował. Jaka otyłość? I jak uważać? Co, jeść nie dawać? Wiktor karmiony jest sztucznie. Porównywałam jego wagę do wagi Laury w tym samym wieku. Laura ważyła 4900 ale urodziła się lżejsza i 6 cm krótsza, więc wychodzi podobnie. Teraz jest szczuplutka.Powiedzcie dziewczyny- mam się czym martwić? Bo już głupieje.Aha no i Laura tez na sztucznym od początku.

Beatka-nasze dzieci są z tego samego dnia-moja Gabi waży równo 5kg.Karmię ją tylko cyckiem, także nie martw się tym co powiedział pediatra.Wagę urodzeniową nasze dzieciaczki miały podobna -moja 3210.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry