Pisałyście o tym ile śpią wasze pociechy...
Mój zazwyczaj 3,4 godziny pośpi. W nocy zdarzało się 5 godzin. I nie usypiam go noszeniem na rękach czy bujaniem. Po prostu zostawiam go w kołysce i on po jakimś czasie zasypia. Czasami od razu... czasami z pół godziny pomarudzi... ale sam zasypia
Czasami podejdę pogłaskam go po głowie i to mu zazwyczaj wystarcza jak nie może zasnąć.
Ale jak nie śpi w ciągu dnia to się przytulamy często żeby nie było
Mój zazwyczaj 3,4 godziny pośpi. W nocy zdarzało się 5 godzin. I nie usypiam go noszeniem na rękach czy bujaniem. Po prostu zostawiam go w kołysce i on po jakimś czasie zasypia. Czasami od razu... czasami z pół godziny pomarudzi... ale sam zasypia
Czasami podejdę pogłaskam go po głowie i to mu zazwyczaj wystarcza jak nie może zasnąć.
Ale jak nie śpi w ciągu dnia to się przytulamy często żeby nie było
Stwierdziliśmy,że to chyba jednak kolka. Nie braliśmy tego pod uwagę,bo "przecież Franek dostaje lek na kolkę". Zwalaliśmy to na karb problemów ze zrobieniem kupy. Jednak po zrobieniu kupy Franek za chwilę znowu był marudny, wiedzieliśmy,że nie tu tkwi problem. Kupa zrobiona,brzuszek miękki. Poszła w ruch suszarka(mąż oczy zdziwione). I co? Suszarka pomogła
. Sama byłam w szoku
. Dzisiaj idę do apteki kupić jakiś inny lek na kolkę. Spisałam sobie kilka nazw,zobaczę co mi poleci farmaceuta. 