Łukaszek spał dziś od 22 do 6:55 potem nakarmiliśmy się na leżąco w łóżku i oboje jeszcze pospaliśmy do 8:30. Posprzątałam już w pokoju po weekendzie mojego męża z Łukaszkiem,eh... do tego ogarnęłam też łazienkę i kuchnię.
Chciałam właśnie nakarmić syna a ten mi usnął. Tak więc mleczko jeszcze zaczeka na niego

Ja zabieram się zaraz za sporządzenie listy rzeczy które muszę zabrać dla małego na ten długi wypad do moich rodziców na Święta i Sylwestra.
Muszę jeszcze popakować prezenty na Gwiazdkę dla moich rodziców, męża i Łukasza. Jeszcze musimy pomyśleć nad mała drobnostką dla teściów- myślałam o małym albumiku zdjęć Łukaszka.
Miłego dnia dziewczynki!!
Efa spróbuj się rozglądnąć na allegro za ubrankiem używanym, ja wcześniej poszukiwałam ubranka i nawet można było coś znaleźć i to w nie dużej cenie, bo niestety takie nowe rzeczy są bardzo a to bardzo drogie a nie ma sensu tyle kasy dawać, bo to przecież jedno wyjście.
Mój miał ubrane: bodziak na długi rękaw, białe rajtki, skarpetki, buciki, spodnie, bluzeczkę białą i taką kamizelkę z muszką, czapka cienka... a na to wszystko na wyjście z domu miał takie ubranko zimowe kurteczka, spodnie i bamboszki + gruba czapa. My jak już pisałam chrzciliśmy w kapliczce gdzie było ciepło i mały był tylko w tym pierwszym ubranku a to wierzchnie było na podróż tylko.
Ja nie wypowiem się co do ceny za chrzest, bo nas to naprawdę nic nie wyszło. Ubranko mieliśmy, ksiądz zaprzyjaźniony i nic nie chciał, za salę nie trzeba było płacić bo to w miejscu pracy męża, jedynie zakupy spożywcze na cały obiad i kolację czyli około 400zł, a kucharka nie chciał nic bo to znowu znajoma męża i jak próbowaliśmy jej wcisnąć kasę to nie chciała bo powiedziała że to prezent dla Łukaszka. 60 zł za tort daliśmy. No i około 100zł za te wszystkie duperele typu świeca, szatka, nakładka i wstążeczka na świecę.