mój poza spacerem to ucina tylko drzemki w ciągu dnia, ale nie będę narzekać absolutnie, bo ostatnio prawie cały czas potrafi zająć się sam sobą
oczywiście ja też się z nim bawię, ale tak dobrze mi, że i on potrafi bawić się sam, a na dodatek śpi prawie od początku całą noc, i to w łóżeczku, absolutnie nie kładę go do naszego łóżka i powiem Wam, że jest mi tak dobrze jak chyba nigdy. nie wiedziałam, że może być tak pięknie.
ale rozumiem Was, tzn te których dzieci płaczą(tzn mój też płacze - jak nie może usnąć albo chce jeść
), albo te których faceci nie są tacy jak być powinni... (delikatnie mówiąc), wiem, że wtedy ciężko się uśmiechać. przytulam!