reklama

Październikowe Mamy 2010

Kasis trzymam kciuki żeby wyszło jak najlepiej dla Ciebie i Błażejka.
Efa też trzymam kciuki. Ja też kiepsko się czuję od kilku dni. Chyba zmęczenie od narodzin małego wreszcie wychodzi.
Bartuś dzisiaj marudny. Ciągle się pręży. Nie wiem czy dopiero teraz wychodzi jedzenie świąteczne? Chyba nie. Może po prostu też się kiepsko bidul czuje.
 
reklama
KASIS - najwazniejsze zebys byla konsekwentna i zeby to byle jesgo OSTATNIA szansa!!! ja jeszcze bym "umilila"zywot tej suni ktora bajeruje twojego chlopa!!!
MORIAM- gadam do Leane i po polsku i po francusku. wykluczam lacine, niemiecki, angielski i wloski bo by dziecie zglupialo:ppp

dzis mialam najazd tescia ze swoja lampucera (sa po rozwodzie z prawdziwa mama meza i ozenil sie z inna- nie cierpie tej baby mimo ze ona mnie uwielbia i nic zlego nei zrobila mi nigdy), Leane dostala wielkiego miska (kurrrrr........ kolejny wielki...) i pianino Disneya- jzu jedno ma wiec zabrali je z powrotem i kazalam wymienic na cos czego nie ma:pppp przy okazji mala miala taka gadke ze z wrazenia strzelila se kupsztala, wiec co zrobil maz????? kazal przewinac pieluszke DZIADKOWI!!!!!!! jak na zlosc a ku mojej radosci mloda tak sie skasztanila ze uwalona byla po pas!!!!!!!!! boki rwalam i patrzylam jak tesciu walczy z "osmiorniczka" czyli Leane bo rusza sie jak dzika we wszystkie strony ze nog nei mozna polapac czasem:))) w koncu moj maz poszedl na pomoc ojcu i sie uporali:)))

a tak ze zlych wiesci to mloda palnela tatusiowi tak z baski ze zniosla sie placzem ze jeszcze takiego ryku NIGDY nie slyszalam!!!!! uspokoila sie w koncu ale ciezko bylo!!! bidulka podniosla lepetynke i buuuuum!!!!!!!!

jutro maz daje mi wolne !!!!!!!!!!!!!!!!! powiedzial ze to moj dzien od rana, moge spac ile chce robic co chce isc gdzie chce byle wrocic przed 20h. bo kwicze ostatnio ze zmeczona jestem i taka do niczego... wiec chyba rano sie wyspie, on bedzie walczyc z niunia :))) potem postaram sie zaliczyc fryzjera o ile ktos mnie wezmie jutro bo wiadomo co za dzien...

poza tym: jutro IMPREZUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pizamka, wiadro szampana, zagrycha, FORUM BB :)))))))))) kto sie pisze????????:)))))))))) normalnie jaja!!!!!! jeszcze takiego sylwka nie mialam:))))))))))) a swoja droga jak raz w zeszlym roku impra nie wypalila bo przyjaciele nasi sie rozstali i on byl u nas zdolowany, ona beczala mi na telefon, to sie wkurzylam i ...zadzwonilam do przyjaciolki do PL zeby weszla na Messenger na kamerke i przez kamerke na Messengerze zesmy sie opily:))))))))))))))))))) zaufajcie ze sie da!!!!!!!!!!!! a najsmieszniejsze ze ten chlopak bedzie chrzesnym malej a moja przyjaciolka chrzesna:))))))))))))))) no to sie naklikalam:))))))
 
Dziulka, no ja tu też jutro będę zaglądać. Wolę BB od nudnych koncertów w TV, które będą u nas jutro na bank włączone. W domu będziemy my z Tomkiem i Olusiem, moja siostra i moi rodzice, ale tylko ja będę mało pijąca: ściągnięte 3 porcje mleka dla Olka pozwolą mi co najwyżej na lampkę winka i herbatkę z rumkiem ;P. Więcej z butli dawac nie chcę, bo w Wigilię mnie szlag trafiał, jak karmić nie mogłam - psycha mi siadała.
 
czesc moje kochane
juz wszystko wiem, jestem po rozmowie z mezem.....
postanowiłam dac mu szanse ogolnie nam, pierw musi pewne sprawy pozałatwiać zakończyć związek z ta drugą,za jakiś czas poszukamy mieszkania na wynajem wizyta u psychologa i zobaczymy, jesli nic z tego nie wyjdzie to prznajmniej będę mogla powiedzieć synowi ze zrobiłam wszystko co mogłam. Malo tego sprawdziłam go wczoraj i nie byl w pracy to był zapłon do dalszego postępowania,juz niczego sie nie bałam.


Bardzo dziekuje za dobre slowo i wsparcie.:)

Uważam,że mądrze postąpiłaś. Trzymam kciuki,aby to rozwiązanie przyniosło najlepsze dla Was efekty.

Kasis, myślę, że podjęłaś mądrą decyzję. Trzymam kciuki, żeby cokolwiek co z tego wyniknie, było z korzyścią dla Ciebie. :-*

Dzisiaj czuję się tak, jak od 3 dni: jak z krzyża zdjęta, a przecież nic mi praktycznie nie jest. Tylko łeb mi pęka i zmęczona jestem. Wata w mózgu, nogi i ręce z waty...
Olek dalej ma katar, oczka zaropiałe, jest marudny... Po 19-tej przychodzi pediatra, trzymajcie za nas kciuki.

Duuużo zdrówka dla Ciebie i Olusia

Kasis trzymam kciuki żeby wyszło jak najlepiej dla Ciebie i Błażejka.
Efa też trzymam kciuki. Ja też kiepsko się czuję od kilku dni. Chyba zmęczenie od narodzin małego wreszcie wychodzi.
Bartuś dzisiaj marudny. Ciągle się pręży. Nie wiem czy dopiero teraz wychodzi jedzenie świąteczne? Chyba nie. Może po prostu też się kiepsko bidul czuje.

Dla Bartusia również dużo zdrówka

Dzisiejszy dzień był super. Franuś nie marudził. A to pewnie dlatego,że spał w ciągiem 2 godziny! Mogłam ten czas spędzić z Jakubem. I pograliśmy w gry planszowe i komputerowe. Teraz Franek śpi(do rana?),a ja czekam na A.,umilając sobie czas czytaniem was;-).

A co do sylwestra,to oczywiście w domu. Ale raczej nie wypiję z wami szampana,bo przychodzą do nas przyjaciele(jedna para),więc raczej nie zajrzę do was:-(.
 
Ja jutro też się na bank pokażę,nie wiem na jak długo ale będę.My w domku z mężem i Krzysiem.Szampana się napiję,to już pewne bo i tak karmię już mieszanie.Zamroziłam już nawet jedną porcję na "po Sylwku"No i właśnie się doję,żeby było więcej.Aha! Uwaga :-) Będę jutro męża uwodzić,kabaretki,szpilki i mała czarna...przynajmniej na chwilę mam nadzieję hihi:-D:-)
 
Witam. A propos chust i kręgosłupa to czy nosząc dziecko w chuście kręgosłup nie boli?
Mnie boli jak za długo noszę. Mam taką:
Womar Chusta Be close Zaffiro N17 - opinie, zdjęcia, informacje - bangla.pl
dokładnie taki kolor. Jest GENIALNA! :-) Dzisiaj (Justyna kończy chyba już - mam nadzieję - skok rozwojowy) uratowała mi życie :))))))))))

Czarodziejka, mój mąż jak mu przeczytałam, że masz w planach uwodzić swojego w szpilkach i małej czarnej zapytał czy też mam w planach go uwieść? Potem dodał: "czy masz małą czarną w ogóle? Aha, teraz to masz pewnie dużą czarną hehehe" Chyba się obrażę ;-P
 
Dobranocka - uśmiałam się ;)

Ewuś - jak po wizycie lekarza?

Kasis - dobra decyzja, myślę, że też bym tak postąpiła. Życzę pozytywnych wyników swojej decyzji!:* Duża buźka.

My też sylwestra sami w domu, moi rodzice wychodzą więc wolna chata :) Być może też uwiodę swojego M. ;) Jak dzieć pozwoli.
 
doris- mail doszedl. Dziekuje. A kolezanka gdzie w Portugalii mieszka?:) Zeni sie z Portugalczykiem?:) Wiesz, mam sentyment do tego kraju:)))
efa- i co u Olusia.? kciukasy byly:)
kasis- oby wszystkopotoczylo sie jak najlepiej dla ciebie i malego.

my na sylwka mielismy siedziec w domu, ale chyba wpadniemy na domowke do mojej psiapsioly. Razem z mala:) Bedzie imprezka na jakies 15 osob i patio zimowe zrobione z tarasu. Wypas:) TYlko temat na przebranie to lata 70 i my nic nie mamy po prostu nic. A nie chcemy tak nieprzebrani isc i klops:( Moze jakies pomysly?:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry