dobranocka
podwójna październikówka!
Natolinko, DALEJ Cie boli?!?!?!?!?!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dzięki za uściski! Aż mi się cieplej na serduchu zrobiłoEfa super,że to nic poważnego:-). Uściski!!!
Co do chustowania, to fajna sprawa. Tylko ja się boję. Mam zwyrodnienie kręgosłupa lędźwiowego i nie do końca jestem przekonana do tego,że nie będzie mnie bolał kręgosłup,bo boli mnie zawsze:-(
Co do chustowania, to fajna sprawa. Tylko ja się boję. Mam zwyrodnienie kręgosłupa lędźwiowego i nie do końca jestem przekonana do tego,że nie będzie mnie bolał kręgosłup,bo boli mnie zawsze:-(
hmmmmmm...facetom z reguły chyba się wydaje że my mamy labę totalną - w końcu nie mamy oprócz opieki nad dzieciem nic do roboty. mąż idzie do pracy przez duże P a żona się obija;Pnie żebym piła do Twojego czy czyjegokolwiek mężaO wiem coś o tym, ja ostatnio swojego zaczełam budzić tak przed samym budzikiem bo o tej porze na ogół mały się przebudza i niech przed pracą zmienia pieluche, robi to ale widze że zachwycony nie jest bo potem tak się śpieszy że tylko w drzwiach rzuci "papa" :/ Ale pewnie też mu łatwo nie jest potem siedziec w pracy 8 godz. jak się oczka kleją![]()
...i może stąd to wolnea tak ze zlych wiesci to mloda palnela tatusiowi tak z baski ze zniosla sie placzem ze jeszcze takiego ryku NIGDY nie slyszalam!!!!! uspokoila sie w koncu ale ciezko bylo!!! bidulka podniosla lepetynke i buuuuum!!!!!!!!
jutro maz daje mi wolne !!!!!!!!!!!!!!!!! powiedzial ze to moj dzien od rana, moge spac ile chce robic co chce isc gdzie chce byle wrocic przed 20h. bo kwicze ostatnio ze zmeczona jestem i taka do niczego... wiec chyba rano sie wyspie, on bedzie walczyc z niunia)) potem postaram sie zaliczyc fryzjera o ile ktos mnie wezmie jutro bo wiadomo co za dzien...
ja już bym focha walnęła jak nicCzarodziejka, mój mąż jak mu przeczytałam, że masz w planach uwodzić swojego w szpilkach i małej czarnej zapytał czy też mam w planach go uwieść? Potem dodał: "czy masz małą czarną w ogóle? Aha, teraz to masz pewnie dużą czarną hehehe" Chyba się obrażę ;-P
mam nadzieję że Natusi już nie boli... ale ja mimo że miałam cc to bałam się tego "drugiego pierwszego razu" śmiertelnie, bo "psychicznie bolało" mnie podwozie;P a na brzuchu śpię bez problemuNatolinko, DALEJ Cie boli?!?!?!?!?!
przestraszyłaś mnie tym tekstem o szczepieniach.... jaki to u Ciebie koszt, Ewuś??? i napisz jeszcze jeśli możesz - jak dawkujesz te czopki Viburcol? w przeliczeniu na kg czy normalnie 1szt na raz???Kochane, dzięki za kciuki, przydały się!!!!
Oluś ma lekko czerwone gardło, katarek już przechodzi. Ale generalnie zdrowy. Na oczka dostaliśmy kropelki i to w zapasie, bo niestety nasz maluszek ma tendencje do nawracającego zapalenia spojówek. Poza tym dostaliśmy receptę na Debridat, bo niuniek dużo ulewa. No i zapas Viburcolu, który teraz jest na receptę, a jest homeopatycznym środkiem uspakajającym dla niemowlaczków w razie bolesnego ząbkowania, niepokoju itp.
Dostaliśmy super komplement, że dziecko jest nad wiek rozwinięte i "trzyma głowę jak stary", hehehe!
Pan doktor uświadomił nam także, że bardzo ważne są szczepienia dodatkowe i obok tych, które mamy zrobić za tydzień (rotawirusy i pneumokoki) dostaliśmy też receptę na meningokoki. Podobno pneumokokowe i meningokokowe choroby są tak groźne, że mało które dziecko wychodzi z nich obronną ręką. Niby statystycznie niewiele dzieci je łapie, ale jak już złapie, to pozostałości po nich są od lekkich (trudności z nauką) po ciężkie (niedorozwój umysłowy), a nawet są przypadki śmiertelne. No to szczepimy też na meningo.
mój poza spacerem to ucina tylko drzemki w ciągu dnia, ale nie będę narzekać absolutnie, bo ostatnio prawie cały czas potrafi zająć się sam sobą :-) oczywiście ja też się z nim bawię, ale tak dobrze mi, że i on potrafi bawić się sam, a na dodatek śpi prawie od początku całą noc, i to w łóżeczku, absolutnie nie kładę go do naszego łóżka i powiem Wam, że jest mi tak dobrze jak chyba nigdy. nie wiedziałam, że może być tak pięknie.
ale rozumiem Was, tzn te których dzieci płaczą(tzn mój też płacze - jak nie może usnąć albo chce jeść ;-) ), albo te których faceci nie są tacy jak być powinni... (delikatnie mówiąc), wiem, że wtedy ciężko się uśmiechać. przytulam!