Cześć wszystkim, wszystkiego dobrego w nowym Roku. Dawno mnie tu nie było i nie dam rady nadrobić zaległośći. 19.12 trafiłam z Mają znowu do szpitala i znowu gronkowiec, katar i zapalenie skóry. Do tego w badaniech wyszły zaburzenia odporności i czekamy na badanie w klinice w Poznaniu. Tak więc święta spędziłyśmy w szpitalu. Do domu wróciłyśmy w środę i jakoś próbujemy wrócić do normalności coć nie jest to łatwe bo musimy chuchać i dmuchać na małą żeby znów nic nie złapała. Już 4 antybiotyki za nami :-( a ma niecałe 3 miesiące :-(
cass wielki przytulas dla Ciebie
dobranocka - caluski dla 3 miesiecznej Justynki
idus pisz aby ci ulzylo od tego jestesmy
co do mieszkania to przez 5 lat studiow splacalam komus kredyt, ze tez czlowiek wtedy mieszkania nie kupil, no tak nie mial kasy i skad wiedzial ze ceny tak pojda w gore, po drodze jeszcze anglia w dziekacne byla, potem wrocililam do gdanska gdzie z moimi rodzicami mieszkalismy przez ponad rok, w koncu kredyt na dorzywocie jak to zwie moja psiapsiola, szkoda tylko ze daleko od centrum i ze franek kosztuje tyle ile kosztuje, ale za to maly ma swoj pokoik, jeszcze z niego nie korzytsa, ale najwazniejsze, ze swoja polka jest, tak wiec wlasnych polek we wlasnych m wam dziewczyny zycze!
dziulka ty to jestes kobitka co o swoje zawlczy
martabartosz szkoda, ze tesc nie doczekal wnuczka
co do drugiego dziecka, to powiem, ze coraz bardziej podziwiam mamy co maja jedno i maja czas na drugie, ja mam wrazenie, ze Patryk absorbuje mnie na 24h, dzis wogole mial placzliwy dzien i na spacerze i w kapieli, jak ja na te jego lezki patrzec nie moge, chyba cola i kawalek pieroga z grzybami winne temu sa....
a ktoras sie jeszcze wypowie odnosnie nawilzacza, co w zakupkowym poruszylam, bo chcemy jaksi zamowic i dalej nie wiem na co patrzec. dzieki