reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Nie tylko Sugar - Ulisi też brak... Znowu się poprztykały? ;-)

Słuchajcie, czy ja mogę używać jakis kropli do nosa? BO RYCZĘ JAK BÓBR! Przez ten katar tak mi z oczu cieknie, ze normalnie masakra!!!!!!!!! A co dmuchnę w chusteczke to Mała się budzi i oczy jak 5zł. No dajcie zyć...!

ja tez euphorbium polecam

doridady wspolczuje
co do wagi to my 7 kg przekorczylismy, klocuszka malego mam
sugar wracaj!!!

u nas skok i chodze z cycem na wierzchu i nie dospana
 
to my chyba następne w kolecje do szczepień po Efie i Olusiu - mamy 10 stycznia o 12:30.
Też się już stresuję...
Ulisia, no musiałam coś napisać żebyś się pojawiła! ;-)

Ale figlarz z Ciebie! :-P

a tak serio nie piszę - bo nie mam humoru za bardzo. w rodzinie trochę kłopotów, poza tym mamy skierowanie z Dziubem do neurologa, a terminy są na kwiecień/maj, prywatnie też wcale nie jest dużo lepiej.

A, i jeszcze do tego całego nieszczęścia brzuch mnie boli coś...

No i ogólnie taka dupa trochę.
 
Witajcie w Nowym Roku. Wszystkiego naj naj naj zdrowych maluszków i poukładania sobie wszytkiego niepoukładanego . 10000....... buziaków

Dzisaj wrociłysmy z Laurką i wrescie troche na spokojnie was troszke nadrobiłam. Swieta mineły cudnie i dostałam extra wypas blender hihih ciekawe kto dostał ja czy moje malenstwo. Jutro bede go testowała. A sylwester z Laurka i dwoma psami i moja płaczaca kolezanka w telefonie. Odkryła ze maz ja zdradza a po rozmowie przyznał sie ze nie tylko raz ale reularnie z kilkoma. heh.
Tydzien temu byłam z badami moimi a potem z Laura na szczepienie. Dobrze ze pojechał ze mna moj tata (autobusem bo nie wziełam fotelika samochodowego). Miałam 6 h przed badaniem nie chodzic do łazienki a na godzine przed wypic litr wody. Cała trase trułam ojcu ze juz nie dam rady nie wytrzymam juz robie w spodnie. Przed drzwiami jeszcze gorzej a po wyjsciu zapomniał o czym klwiek i pognałam do toalety. Naszczescie dotrzymałam i badanie z głowy. Obawiam sie od teog trzymania bym zapomniała o Laurze a tak ja zabawiał i pilnował dziadek. Na szczepieniu mała płakała ale nie podczas kucia a podczas badania. Tak wiec moje dziecie tydzien temu wazyła 5700 i ma 57 cm. Robi sie kluseczka. Kardiolog tez zaliczony z echem serca. Doktor powiedział ze moge spac spokojnie bo to ma duzo dzieci i do roku wszystko dojrzewa i mija. Mam przyjsc na EKG jak małą skonczy rok.
Mamy juz tez zgode na wprowadzanie jedzonka. Jutro zaczynam od marchewki. Była tylko zaszokowana i zabroniła gotowanego tylko słoiczki. To akurat mam gdzies i bede gotowała. Wg pani doktor zwkłę warzywa maja ołów. A przepraszam warzywa dla dzieci sa hodowane w domach pancernych. Dodatkowo jak sobie obejrzałam zupke jarzynowa to ma 75 % warzyw a reszta to rozne emulgatory i konserwanty. Nie neguje nikogo kto da słoiczek ja mam zamiar gotowac. No i dodatkowo na samych słoiczkach bym zbankrutowała. Słoiczki kaszki pampersy mleko bebilon itp.

A teraz popatrzec na nasz suwaczek ;-)
 
Woooooow, Dawidowe! PIĘKNY SUWACZEK!!! Gratulacje dla Laurki! :-)

Ja też mam plany gotować dla dziecia, choć trochę słoiczków juz dostałam na chrzciny (jakieś 18?)
 
A u mnie Majka dobrze zniosła dzisiejsze szczepienie. nawet bym powiedziała,że bardzo dobrze bo padła wcześniej spać ;-) waży obecnie 5650 choć powiedziałabym,że zdecydowanie więcej ;-)
 
reklama
Witajcie dziewczyny!
Jestem na chwilkę,bo mąż wyskoczył na balkon na papieroska :-) Spedzamy właśnie wieczorek z moim małżem przy szampanie,bedzie pewnie dziś wesoło.Pochwalę się wam kochane,że zmieniłam dziś kod :-D Mam trójkę z przodu,hihi właśnie obchodzimy moje trzydzieste urodzinki,ehhh piekny wiek a co!!! :-)BUziaczki i miłego wieczorku życzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry