dorisday, bardzo współczuję Mikołajkowi, utrata dziadka to zawsze ciężka sprawa dla dziecka...
gosia91, Werna, witajcie!
Cały dzień Was czytałam i nijak nie mogłam przebrnąć przez forum, aż do teraz.
Mam dziś podły humor. Kupiłyśmy z siostrą tort dla mamy na urodziny, chyba pierwszy raz w życiu zamówiłyśmy jej tort, a tu przy odbiorze okazało się, że nie ma na nim napisu. Dzisiaj to SZEF ekspedientce powiedział, że na mniejszych tortach napisów nie robi! Qrna, a dwa tygodnie temu, jak brali kilkadziesiąt zł zaliczki, to napis miał być! A sam tort dali w odkrytym pudelku, nawet bez siatki foliowej, i tak go trzeba było nieść przez pół miasta. No tak mnie to wściekło, że do teraz trzyma! Niech się cieszą, że odbierała siostra, a ja z wózkiem czekałam na zewnątrz, bo gdybym była w środku, to bym ich rozniosła! Co za mendy!
I tak mnie od tamtej pory wścieklizna trzyma
