reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Udało mi się coś zjeść, dać jeść małej. Filipowi znudziły się rybki i postanowił atakować moją rękę bo przez chwilę trzymałam mu smoczka. Zaniosłam go do łóżeczka ale w między czasie mała prawie pół pokoju przemeblowała więc musiałam mojego łobuza wziąść do bujaczka i jak tylko go położyłam to padł. Najlepsze jest to że jak jestem z nią w pokoju to ładnie siedzi i patrzy na bajki a jak wychodzę do innego pokoju to jest sajgon ehhh.

Ida w takim razie dla Ciebie też gorąco przytulaski :)
 
natolin my też gratulujemy suwaczka i życzymy samych radosnych kolejnych miesięcy:P

mała mi łyknij proszek - nie męcz się!!

Efa no ja też się nie dziwię. Też zawsze myśleniówkę mam po takich historiach. A przecież to mogło spotkać maleństwa każdej z nas.

Ja też nie poszłam na spacer. Cały czas było pochmurnie i wiało, a teraz słońce mnie wali po oczach!! Tyle że ten wiatr. I nie wiem iść czy nie iść oto jest dylemat:D
 
Dzis bylismy na spacerku, piekna pogoda ,ale troszku wiało więc za długo nie zabawiliśmy:(
Młody od kilku dni spi super,ale to oczywiscie moze sie zmienić:((
zasypia o 20 tak około plus minus ,pobudka o 12-1 w nocy i spanko do rano 6-7 dzis jak sie obudził juz nie chciał zasnąć:(
A teraz gotuje chińszczyznę:))
 
witam sie i ja.

Natolin - ogromniaste gratki dla Synia, no i dla Mamy też:-)
a czy tak jak wskazuje Twój Nick mieszkasz na szeroko pojętym ursynowie? my przez kilka lat mieszkaliśmy przt stacji M Stokłosy, teraz się przenieśliśmy na drugą stronę lasu

Dobranocka - Tobie również wielkie gratki!!! Trzymam kciukasy! i Zdrowiej czym prędzej!!

u nas dziś takie wygwizdowo, że wyszłyśmy i wróciłyśmy, mloda wietrzy się przy uchylonych drzwiach balkonowych (przy okazji wietrzy się mieszkanie).
i nadal czekamy na 6 kg wagi...
 
Maly psi na balkonie, ja biore sie za odkurzanie. Potem przygotuje obiad na jutro i moze zdaze zrobic ciasto, bo jutro mam gosci...

A dzis WSZYSTKO w marchewce :-) Poszlo 1/3 sloika, co uwazam za sukces.

strip, ida - przytulam mocno ***
 
reklama
ja tak na szybko:) wp oludnie mloda wciagnela 130 marchewy a potem 60 mleka na popitke:))) potem godzine szalaysmy obie na macie. w miedzyczasie dzwonilam do meza jak mial przerwe to mloda jak go uslyszala na glosnomowiacym to jeden pisk jakby spiewala:)))) potem na spacer laseczke ubralam i lazilam 1.5h. podczas spaceru jakis chlop przechodzil obok a ta akurat go zczaila i zrobila "uuuuuuu" jakby chciala go wsytraszyc.az sie spojrzal do wozka co to tam lezy:))) pogoda boska, jak wczoraj, krotki rekawek i bluza od dresu. zalacze pozniej fotki mojej lasencji w kiecusi:)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry