dobranocka
podwójna październikówka!
dobranocka każdy robi jak chce, ale nie wydaje mi się, żeby od tego i to już teraz dziecko było ciapą. szczególnie, że np wiem po mnie i moim bracie, że ZUPEŁNIE inni byliśmy jako małe dzieci i ZUPEŁNIE inni jesteśmy teraz
No to własnie o to chodzi, że działam intuicyjnie - widzę ze Mała JUŻ mnie próbuje, cwaniara ze szok. A jak bym jej pozwoliła, to by się nad sobą uzalała pół dnia, z powodu choćby głupiej czkawki! Nie, wybacz - nie dam sobą rządzić jak szczeniarą. To dziecko ma słuchać rodzica a nie rodzic dziecka. Widzę że jak wychowuję ją tak jak teraz to mam spokojne, pogodne i uśmiechnięte dziecko. I tak mam zamiar trzymać :-)
dziewczyny ważna sprawa. pytanie do tych co leżały w szpitalu z dziećmi. Co trzeba zabrać ze sobą, dla siebie i dziecka? Jutro do matki polki jedziemy z małym mamy skierowanie. I pewnie zostaniemy. Martwię siębardzo o mojego maluszka![]()
Wiec po kolei. Dla Małego:
- zapas pampersów plus rzeczy do higieny pupy i ciała
- butelki, smoczki, kaszki, herbatki (czajnika nie trzeba bo jest dostępny na oddziałach)
- zapasowe ubranka, łatwe do zakładania bo ciągle(!) będziesz go ubierać i rozbierać
- zabawki, które po pobycie w szpitalu możesz porządnie wyprać lub... wywalić.
- ok 6 szt. tetry (przydają się na badaniach żeby nie kłaść dziecka na obskórne blaty)
Dla siebie:
- miękkie dresy do chodzenia, skarpety i bieliznę
- coś do czytania albo laptopa, żeby być na bieżąco na BB :-)
- coś do jedzenia (!) - NIC DO JEDZENIA NIE DOSTANIESZ!!!!! Bo to dziecko jest pacjentem a nie Ty...
- klapki pod prysznic, piżama i kosmetyki
- ładowarka do telefonu
Ty spryciulo