• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

wpisz, a co ci szkodzi?!:-D
mila, ja zawsze się zastanawiam w jaki dzień Wielkanoc wypadnie w danym roku:zawstydzona/y:hehe:-D a ja z prysznicem niestety do rana czekam, bo mój M też w pracy, a że dzidzi ma na mnie sensor to dam se włosy obciąć, że jakbym tylko zmoczyła włosy to bym musiała do niej lecieć:/ a mamy wykorzystywać już dzisiaj nie chciałam bo padnieta była... hehhe, mam Dzień Dziecka:-D
 
reklama
nadrabiam, nadrabiam i nadrobić nie moge wrrr...
wątki tematyczne mam obcykane nawet coś skrobne a na głównym to ja na "wczoraj wieczorem" się zatrzymałam :/
no dobra ide dalej czytać bo mnie zżera ciekawość co żeście powypisywały ... tylko kiedy ja spać pójde hmmm ... nieważne jak uzależnienie to uzależnienie ;)))

wybaczcie że nie odpisuje bo jeszcze nie wiem na co mam odpisać :P
aaaa sarisko, ja też oczywiście zagłosowałam na Zuzie przedwczoraj, wczoraj i już dzisiaj :D chyba pierwsza będę ;)
 
ja to albo bb albo telefon. poszłam sie zrelaksowac do wanny bo mała spi i całkiem zdrowo wyglada tylko weszłam zadzwonia kolezanka i sie 1,5 h zeszło a woda zimna bo głupio podczas rozmowy było dolewac heh. teraz spac mi sie chce i zaczyna mnie głowa bolec
 
a ja to jakaś nienormalna jestem, zamiast spać jak dziecie śpi to siedze i czytam ... no wariatka normalnie :/// A jutro będe narzekać że nie wyspana jestem i dziecko mnie bezczelnie obudziło ;)
Przeczytałam to dużo powiedziane bo już nic nie pamiętam ehhh może rano mnie oświeci i coś sensownego napisze :P
Jedyne co mi teraz przychodzi do głowy to sen ... Efa śniłaś mi się ;))) nie pamiętam o co tam chodziło ale gdzieś razem jechałyśmy :)))
No to na tyle, ide dalej śnić o BB :P
Kolorowych snów!

Edit: dawidowe ja też tak mam z tą wanną, gadam z kimś i w zimnej wodzie leże, nosz koszmar :/ a i zdrówka dla Laurki :)
 
Nadrobilam w koncu...uff! Przez ostatnie dwa dni tylko nadrabialam, na odpisywanie juz sily nie mialam. Ale rozrywki mi dostarczacie, co za dyskusje! :-)
U mnie ok, na szczescie mnie calkiem nie rozlozylo i w poniedzialek sie poczulam lepiej. Teraz juz calkiem ok. I dobrze, bo nie mialabym szans na chorobowe teraz. W pracy taki zap....dziel, ze ledwie kojarze jak sie nazywam. Spie gorzej ze stresu teraz. Moze jakos ponadrabiam zaleglosci. Najgorsze, ze szef wyjezdza do "domu" na miesiac i bede tymczasowo przydzielona do kogos innego....jak ja to przezyje, nie wiem.
Jutro za to przyjezdza moja tesciowa. Jej miotla tez dziala, hihihi. Chociaz na szczescie ona nie jest taka zla, no i bedzie mi razniej przez weekend. Moze nawet skorzystam z okazji i gdzies wyskocze na zakupy :-) Ona na pewno z radoscia zostanie z Adasiem. Juz zapowiedziala, ze mamy go w piatek nie dawac do zlobka, bo ona sie musi nim nacieszyc.
Za to moi rodzice wczoraj mi alarm zrobili. Ojciec do mnie z polskiej komorki na moja amerykanska zadzwonil! A jak nie odebralam to zadzwonil na komore malzonka...no i musialam odebrac. Maz skomentowal, ze musieli sie upewnic, ze mnie z dzieckiem na ulice nie wyrzucil...a by sprobowal! Choc w sumie niewiele chyba brakowalo...
A rodzice sie martwili, bo juz ponad dwa tygodnie nie dzwonilam. W pierwszy weekend nie, bo to bylo po aferze z mezem - co mnie mieli ogladac z podpuchnietymi oczami (choc pewnie i tak tylko na malego zwracaja uwage). A w ostatnia niedziele znowu bylam chora. Przyslali mi sms-a a ja jak zwykle telefon w samochodzie zostawilam - w ogole sie nie zorientowalam az do poniedzialku rano. Malo kto do mnie dzwoni :)
Czekam na wiosne. A teraz wlasnie burza przechodzi...moze to dobry znak.

Prosze o wybaczenie, bo daleko mi do Natolin, do wszystkich postow sie odniesc nie dam rady. Musze sie jednak wyspac, hihihi.
 
dziewczyny kochane!!! wczoraj padłam po przeczytaniu głównego i pobocznych, i już nie doczytywałam od nowa tego co się pojawiło, bo po prostu nie dałabym rady. BARDZO dziękuję za dobre słowo!!! tak serdecznie mnie powitałyście :-) i BARDZO dziękuję za kciuki. przydały się, bo wszystko super się udało :-)
musiałam to napisać mimo iż trochę wcześnie jest ;-)
 
Ja dzis zmuszona byłam wstać wcześnie,bo od 9tej mogę sie spodziewac fachowca...muszę wszystko w tamtym pokoju pookrywać,popakować do worów,co się da,żeby mi nie zakurzyło sie już wszystko...Ech...nie chce mi sie,wolałabym tu z wami na bb posiedzieć...no,jeszcze chwilka- kawę dokończę.
 
Ja dzis zmuszona byłam wstać wcześnie,bo od 9tej mogę sie spodziewac fachowca...muszę wszystko w tamtym pokoju pookrywać,popakować do worów,co się da,żeby mi nie zakurzyło sie już wszystko...Ech...nie chce mi sie,wolałabym tu z wami na bb posiedzieć...no,jeszcze chwilka- kawę dokończę.

Spokojnie dokończ kawkę:-). Mam nadzieję,że fachowiec szybko się upora i wrócisz do nas:-)

A tak w ogóle to witam się przy kawie;-).\
Mieliśmy jechać do przedszkola,ale -16 to nadal baaaaaardzo zimno. Mimo tego,że akumulator podładowany(czyli auto odpali),ale szkoda dzieci. Jak nie trzeba,to po co wychodzić. Za to,jak mąż wróci z pracy,to jadę do tesco zrobić zakupy. Hurrrrrra mam wychodne!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Dzień dobry dziewczynki.
Po 7 wstaliśmy, mleko zaraz podam małemu bo teraz intensywnie bawi się konikiem że aż szkoda go odrywać od tego. Myślę,że do godziny dziecko padnie i ja chyba razem z nim sobie jeszcze pośpię.
emilab - to rzeczywiście bardzo łatwe i szybkie jedzonko w przygotowaniu. Dzięki. Zrobię kiedyś jak nie będę miała pomysłu, bo makaron, jajo i ketchup zawsze się u nas znajdzie w lodówce :)
natolin - super że wyjazd się udał i co najlepsze nadrobiłaś wątek główny- szacun! Bo ja po weekendach na uczelni to mam zawsze z tym problem:-). Jeśli chodzi o zjazd od rana to beznadzieja, bo musimy przyjść na 11 w sprawie tego egzaminu żeby koleś zrobił wpis do indeksu albo w razie czego dopytał. A normalnie zajęcia zaczynają się już o 13. Jak dla mnie to głupota bo wtedy i tak większości ludzi nie ma, bo nie mają jak się zwolnić z pracy.
ika, e-lona, malutka- zdrówka dla chorych mężów.

W czasie pisanie tego posta, zdążyłam już jednak dziecko nakarmić. Właśnie słyszę że teściowa gdzieś wyłazi. Hip hip hurra! Nadzieja,że nie będzie jej ze 2h w domu jest fajna.:-)
Tak poza tym to ja mam jakieś rewolucje w brzuchu. Eh.

dzisiaj mężowi serwuję na obiad wątróbkę z jajkiem i takim sosem dobrym. Jak mu moja mama kiedyś zrobiła to mu bardzo smakowało, tak więc zrobię mu i niech się chłopina naje:-D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry