witam wieczorkowo
z mloda spacerowalam ponad 2h!!! slonce zajebiste znowu 20 w cnieniu -na rekach i pyszczysku zlapalam pierwsze kolory a i Leane sie "dostalo" lekko zabrazowione policzki

) jak zawsze duzo spi podczas spaceru to dzisiaj nie spala dluuugo, rozgladala sie robil pfffffff bawila zyrafka. potem usnela jak kamien wiec lazilam dalej

)) ile ja kilosow zrobilam dzisiaj to szok!

)) przy okazji mini zakupki, piwko, kuleczki czekoladowe, bounty dla meza, bagietki i cos tam jeszcze. po spacerze mloda miala takeigo gloda ze jak trzepalam mleko w butelce to plakala rzewnymi lzami jakbym nie chciala jej dac i wciagnela wszystko jednym duszkiem. poszlam sie z nia bawic na mate...taki pisk ze mi leb rozrywalo a ta sie smieje i piszczy jak opetana (nie nagralam tego bo telefon sie ladowal w kuchni a zaluje), maz parkowal auto pod blokiem i slyszal Leane na dole ( 3 pietro!!!) jak daje czadu, a jak wszedl do domu to Leane ciag dalszy pokazu mozliwosci wokalnych

)) o 18h15 jabluszko+brzoskwinia 130 wciagla i dalej piski i hihy,no i po 19h ja wykapalam.... przy kapieli prawie sie zlalam ze smiechu bo ten glizdus mnie juz rozwala na amen... dalam jej gabke na chwilke do zabawy i chciala ja wlozyc do buzi a ja mowie: nie nie nie! a Leane odjela gabke od ust spojrzala wielkimi galami i pytajaco: nieee?????????? omal do wanienki nie wpadlam!!! nei wiem czy to przypadek czy swiadomie to powiedziala ale wyszlo swietnie

)) A jutro poprosze meza zeby nagral mnie i Leane jak glupiejemy we dwie

)) musze to miec

)