Vilemo[/B] czy to twoje pierwsza ciza w Uk? Moja tak i mam mieszane uczucia....ale ja na razie sumujac ...na plus z pewnymi ale....
smoniq to moja druga ciąża w UK i ja jestem jak najbardziej zadowolona z prowadzenia poprzedniej :-)
Właściwie do niczego nie mogę się przyczepić ani w trakcie ciąży ani porodu,
a miałam CC ( było zaplanowane ale synio przyspieszył termin ;-) )
Oczywiście są pewne rzeczy, które mnie denerwowały i denerwują,
ale w Polsce też takie napewno by były...
Zresztą jak słyszę od koleżanek jak tam się sprawy mają to chyba wolę być tutaj ;-)
Zwłaszcza, że przecież mam możliwość w razie czego pojechać do Polski ;-)
Wg. mnie to najważniejsze zaakceptować tutejszy sposób podejścia do ciąży i opieki nad ciężarną,
bo jest zupełnie inaczej niż w Polsce...
Jeśli ma się od początku negatywne nastwienie to naprawdę może być ciężko...
Oczywiście wszystko też zależy od samej ciąży...
Ja cały czas z Szymem mówiłam, że jeśli by się okazało, że coś jest nie tak to wracam do Polski...
Wydaje mi się że tam poprostu czułabym się pewniej...
Chyba psychicznie byłoby mi łatwiej....
Ale nie było takiej potrzeby i mam nadzieję że i tym razem nie będzie :-)
Dużo zależy od tego czy ma się tutaj rodzinkę no i oczywiście od stopnia znajomości języka ;-)
Ojjjjjjjjj ale się rozpisałam ;-)
Szkoda że wątek brytyjski na tym forum nie za bardzo się kręci...
Ja chętnie powymieniałabym doświadczenia z innymi mamuśkami z UK :-)