to i ja wieczornie witam.
Dawidowe ja też się przejechałam na "koleżankach" szkoda nerwów na takich pseudo znajomych,
mała mi zazdroszcze Ci tej "grzecnzości" Łukaszka, bo ja mam też ostatni semestr w szkole, a moja bestia bawi się sama max 5 minut
kasis ściskam ciepło!
ida. . .
jak ja ciebie rozumiem!!!!!!!
U mnie A. pracuje różnie, ponieważ mamy swoją działalność. Czasem załatwia towar, biega tu i tam, wyjeżdża i w rezultacie cały tydz sama jestem. A czasem ma ze 3 dni wolnego cięgiem, ale też wiecznie zmęczony, chociaż nie zawsze powinien być bo jak ma wolne i go budziłam o 5 jak mał zaczynął dzień żeby z nim pobawił się bo ja chcę dospać, to zanim się zwlekł........ a ja po nocach karmiłam same wiecie ile razy. W dzeń pretensje, że w domu nei jest jak w katalogu, chociaż zapier.... równo. No, ale wieczoryromantiko odeszły w niepamięć i jeszcze foch, że mało seksu... ale ja nie mam chęci bo podświadomie jestem wściekłą czasem na niego, że nie docenia mnie, że sam nie wyjdzie z inicjatywą, żeby coś pomóc, zaroponować, czy wymyśleć.. a wymagania to ma. kiedyś nasz związek to był wulkan namiętności, teraz w uśpieniu;-) ale ja nie mam sił nic robić, rzez mojego małego terrorystę, a A. też głównie o pracy myśli. Kochamy się, ale jak widać po dziecku i przed dzieckiem związek ma inny statut.
onesmile w pt bede w Łodzi ten i następny. Jakaś ustawka?

no i nei wiem czy doczytałaś, ale na mm jesteśmy
sugar ja często się bałam jak mały w nocy przełykał ślinę, a później się nią zakrztuszał tak jakby zapominał ją przełykać. maj gad jak pomyślę, ze coś mu się mogłoby stać. mój bobas najkochańszy!
aliszja i dobranocka : specjalnei dla was moje nowe szpilunie :d

