Powiem Wam, ze ledwo widze na oczy, ale napisałam, ze bede wiec jestem........ ale niewiem czy nie powinnam najpierw sie wyspać ehhh
Mała mi przytulam. Wiem co czujesz. Ja rok temu to przeżywałam. Dowiedziałam się, że moja przyjaciółka odeszła z tego świata. Zostawiła meża i 2 malutkich dzieci(guz mózgu-wypłakałam się tu i teraz wspominam same dobre chwile), bo to jest najważnijesze, żeby pamietać
Onesmile sto lat dla mamy i super, że z dziadziem okejos
Ladybag sto lat dla Zuzki i
ANiwawa 4U :-)
Mamaagusi pewnie nie wróciłas do straszego posta wybacz, ze ominełam Ciebie. Niestety

(( nie ma Cie w liscie rozpakowanych. Tak wiec gratki dla Was
Kasis a Ciebie kochana tulam bardzo bardzo mocno. Wierzę, że będzie dobrze.
Roxanko,Alicja Wam gorących i młodzieńczych doznań ;-)
Idus,Emis,Alicja :*. wracamy w środę. I powiem Wam, że jest ok tutaj w domku . Tylko przez te ciagłe odwiedziny i braku 5 minut dla siebie(non stop z kims jesteśmy) jestem wykończona. Rodzine mam super tylko czasem sie focham niewiem o co ehhh
A jeśli chodzi o krzyki na dzieci to uwazam jak większość z nas, że na niemowlaki,dzieci, nastolatki i inych ludzi nie mozna krzyczeć- trzeba znalezc jakis złoty srodek (bo ktoz dał nam do tego prawo?trzeba sobie pomyslec czy nam jest milo jak ktos na nas krzyczy?)ot takie moje zdanie. Choc wiem, ze ja czesem nie wytrzymuje i malż obrywa(biedny). Nie wyobrażam sobie jak mogę na moje bezbronne dziecię krzyczeć( nie raz moja bezsilonosc doporowadzila mnie do kresu mojej wytrzymalosci i łez), ale nie dałabym rady na nią krzyczeć. Za kochana jest i wiem, że jej płacz to nie złośliwość tylko coś jej dolega i szukam przyczyny).
Ps. I witam daaaaaaaaaaaawno nie udzielające sie mamy super, że jesteście

A gdzie Dorisek??
Ps.1 Sugar dziekuje za twój crtl + z dzięki temu odzyskałam post, który kurcze mi się wykasował .