• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

KANIA martwię się tymi Twoimi plecami ;-/ to już długo trwa...
SHEENEY czy ja dobrze zrozumiałam, że ksiądz przychodzi do Ciebie?;-)
MAMAAGUSI dzięki, rano obudziłam się w dobrym humorze (dziwne to o 6:15 ;-) ) i jest OK
trzymam kciuki za wizytę u neurologa
RYSIA!!!!!! zazdroszczę!!!!!
CASS dzięki za odpowiedzi co do żłobka, Majeczka musi się przyzwyczaić. a i powiem Ci, że po tym co napisałaś to żeby być uczciwą napisze Wam coś. napisałaś, że nikt nie ma lekko, jak czytam takie posty jak Twoje to muszę przyznać - ja mam lekko! i dziękuję za to i wiem, że z moim wygodnictwem jeśli kiedykolwiek z wiadomych powodów piszę, że jeśli zdecyduję się na drugie dziecko to dopiero wtedy, gdy Pudzianek będzie samodzielny.
 
reklama
Wiesz Natolin, tak z drugiej strony to my wszystkie mamy lekko. Kiedyś weszłam na "wcześniaki", nasze "problemy" to nic i dziękujmy Bogu że mamy tak wspaniałe i zdrowe dzieci. Moja kumpela 2 tygodnie temu urodziła martwą córeczkę, była po terminie, wszystko było ok i nagle na KTG brak tętna, musiała urodzić naturalnie. Jak się dowiedziałam cały dzień nosiłam Majkę na rękach i ją całowałam dziekując że mam takie cudowne maleństwo.

A pomarudzić czasem trzeba :-D
Dzwoniłam do żłobka, dzisiaj niby troszkę lepiej ale nadal popłakuje i nie chce jeść ;-(

Wybaczcie że nic nie piszę na pobocznych wątkach ale nie mam kiedy, jak ktoś ma jakieś pytania to na priv :)
 
Laski dajcie już spokój tej Dziulce cholera dziewucha pisze co pisze od miesięcy i raptem jednego dnia się wszystkie obudziłyście?
Może trochę za dużo tego na raz, co? Ja rozumiem, że teraz każda chce się wypowiedziec, bo w kupie siła i odwaga, ale Ona naprawdę nie napisała wczoraj, ani nic nowego, ani bardziej bulwersującego niż zawsze. Więc może wspierajmy koleżankę na bierząco, a nie przytakujecie miesiącami, a potem HURRRRA!!!!!
A jak się nie ma odwagi, żeby powiedziec prawdę, to siedziec cicho, a nie żywic się cudzą odwagą i owczym pędem ku potępieniu.

My już po spacerku- jeśli kogoś to interesuje- wyszliśmy po bo ładna pogoda, a ostatnio psuje się zanim się obrobimy, to poszliśmy prosto z łóżka ;-)

Roxi daj namiary na siebie do Facebooka, na PW, to se ponejborsujemy z CV.
 
ciekawe czemu niektóre dzieci są marudkami, a niektóre się cieszą cały dzień. mój na pewno tego uśmiechu nie ma po mnie, bo ja ciągle marudząca ;-)
też się nad tym zastanawiam codziennie prawie ;-) ale mój synek to marudzenie to ewidentnie ma po mnie :dry: :-D

Nat, a z tym że masz lekko to "ktoś musi mieć ciężko żeby ktoś inny miał lekko" ;-)

Roxannka mój mały to nawet w dzień przy cycku mi zasypia :D Wieczorem dostaje butlę z kaszką a i tak cycek potem musi być. Może nie tyle do pojedzenia co do potrzymania w buzi do zaśnięcia. Ten mój typ tak już ma.
no to tylko pozazdrościć, bo mój to nawet jak jest śpiący to spać nie chce, taki to typ :dry:

Jeszcze chcialam napisac odnosnie slodzenia na forum.
Ciesze sie ,ze nie jest wymagane ciagle slodzenie ;-)bo moze w takim razie bede pojawiac sie tu czesciej
a ja lubie słodzić :-p jak mam ku temu powód, a gorzkich rzeczy nie lubie pisać bo wole je przemilczeć, zbyt dużo goryczy mam w realu niestety :-(
i żeby potwierdzić swoje słowa to napiszę, że fajnie że przyjeżdzacie do polski chociaż na kilka dni, poprawisz sobie humorek :-)

miniu, rozbrajasz mnie jak piszesz o swoim synku vel hrabia :-D wyobrażam sobie wtedy takiego brzdąca ubranego jak pan hrabia a wszyscy wokół niego latają :-D

Wszystkim wyspanym Makuc,Sugar i innym życzę zawsze takich nocek i chwale się że moja też dzisiaj była cudowna...wstałam o 10.00 obudzona przez listonosza a mój Miłek jeszcze śpi. To się nazywa życie!!!:-):-)Tym wstającym przed pierwszym piejącym kogutem (happybeti,strip,dzisiaj Roxannka i inne równie poranne mamuśki)życzę wciąż niezmiennie całych przespanych nocy i by wasz poranek zaczynał się bliżej południa:-):-)

A jeśli chodzi o forum to ja też często czuje się pomijana,moje posty ignorowane ale piszę,wytrwale piszę i też jak w realu jedne z was wirtualnie lubię bardziej,inne trochę mniej i cieszę się że trafiłam na to słodkie czasem gorzkie bboommowskie forum;-):-)
zazdraszczam nocki i bardzo sie ciesze że się wyspałaś, a listonosz to chyba jakiś niewychowany żeby cie tak bezczelnie budzić :-D

A co do czucia się "niewidzialnym"- ja na przykład prawie zawsze odpisuję z pamięci,oczywiście jeden post tworzony jest godzinami,bo Amelka jest zazdrosna o BB;)- nie lubi,jak mama siedi i stuka w klawisze,zamiast puścic dziecku "Kulfon,co z ciebie wyrośnie".No,to zdarza sie bardzo często,że choc miałam zamiar,to nie odniosłam sie do czyjegoś postu.Ale ,jak pisała Miniu,jesteśmy dużymi dziewczynkami potrafimy sobie to wytłumaczyć,nie?;-)

A z tym nie czytaniem, nie odpisywaniem na posty to ja wiem że to tak jest, jest tu nas za dużo i za dużo się dzieje, żeby dało się na wszystko odpowiedzieć chociaż bardzo by się chciało. Ale czasami można sobie ponarzekać, szczególnie że wczoraj w tych wszystkich smutkach umkneły moje pozytywne rzeczy ... a ja to tak mała dziewczynka jeszcze jestem hmm przynajmniej się tak czuje :-p;-)
 
SUGAR nie mogę się wypowiadać w imieniu HAPPYBETI, ale wydaje mi się (może mylnie i może projektuje tu swoje odczucia), że ona jest wdzięczna(może to nie najlepsze słowo, ale nie wiem jak to napisać), że ją poparłyśmy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry