mamaagusi, makuc, natolin i happybeti siedzę i myślę, jak Wam to napisac, żebyście zrozumiały... Lata praktyki nauczyły mnie, że rzeczowa dyskusja poparta racjonalnymi argumentami nie ma w takich przypadkach sensu. Mogę tylko napisac, że makuc źle interpretujesz mój post, zbyt dalekooo posunięte wnioski i to tyle, bo co tu więcej pisac? mamaagusi po co to PW z przeprosinami i wyjaśnieniami? Tobie mogę tylko napisac, że najgorsze są wycieczki osobiste, ja nikogo personalnie nie obraziłam i patrząc po reakcji dziewczyn, to nie wzięły tego do siebie, a te co wzięły? Może właśnie miały? Ja Ciebie nie znam i nie oceniam, więc Ty chyba też nie powinnaś? happybeti Ciebie jak czytam to albo przecieram oczy ze zdziwienia, albo zgadzam się w 100%, ale porównywanie się do Ghandiego- no "troszkę" przesadziłaś. Co do natolin wielkie sorry, że przegapiłam i nie broniłam, ale nie wiem o co chodzi? Może mnie ktoś oświeci na PW?
Niestety to co robicie, a przede wszystkim sposób w jaki to robicie nie świadczy dobrze o Waszych intencjach. Te przyklaskiwanie sobie, cytowanie, poklepywanie, to trochę takie szczucie, nie? I kurcze mam wrażenie, że boli, że więcej chętnych się nie znalazło. A w przypadku jednej z Was o szczuciu piszę już kolejny raz, tym razem proszę mnie nie przepraszac. Niestety mam wrażenie, że jedna z Was mąci, knuje i to jest powód tego co się dzieje... lecą już PW i ustalanie wspólnego frontu? Może warto więcej czasu poświęcic dziecku? Albo popisac z sugar_and_spice i wyjaśnic sobie na PW?
Wszystkie możecie się uczyc klasy i konstruktywnej krytyki od CzarodziejkiM- specjalnie nie cytuje, poszukajcie sobie... Masz rację kochana, myśląc o kilku osobach rozpędziłam się, dlatego przepraszam wszystkie laski, które piszą na tym wątku o niepierdołach, że mogłyście poczuc się wrzucone do worka z hasłem "o dupie maryni". Wqrzyłam się i może niezbyt trafnie dobrałam słowa, jeśli kogoś oprócz ww (oprócz makuc) uraziłam- Przepraszam. W ramach wyjaśnienia- chodzi mi o dyskusje, gdzie dwie laski wymieniają posty "małownoszące", prowadząc dyskusję oderwaną i nie dotyczącą ogółu- rzeczywiście dupa maryni tym razem nie bya na miejscu. Na tym kończę temat, jeśli Panie czują potrzebę dalszej dyskusji zapraszam na PW, zawezwę na posiłki moje przytakiwaczki i jakoś to będzie, nie widzę potrzeby pisania i psucia atmosfery na ogólnym. Tak więc jeśli nie odpiszę na zaczepki to tylko dlatego, że tak obiecałam ;-) Bez odbioru.
doris... chcesz pogadać wal na PW, napiszę tylko, że wiem, co czujesz... niestety.
Alicja zdjęc się nie spodziewaj, masakra, oprócz grzywki moje włosy mają max 3 cm...wyglądam jakbym wpadła pod kosiarkę... czekam aż odrosnę ;-) A na fryzjera Dziulkę naślę... o taki pomysł... stworzymy topic- zajęcia rozładowujące dla Dziulki i tam podajemy dane delikwenta do... do rozładowania ;-)
cass :-***
moni kciukasy.
Dupa maryni: spacer był, pochmurno, ale nie pada... Obiad gotowy, Iduś kurczak po tajsku Cię pozdrawia obiadowo ;-)
[edit]sorki, że pociągnęłam temat, ale to było zanim ustaliłyście, że piszemy o poparzonych jazdach... ;-) Ja mam prawko od 1997 roku, bo ja już stara dupa jestem, dupa maryni ;-)