• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Ida ja jestem po CC, mnie też się tak zaczęło robić i okazało się, że był to szew który się nie rozpuścił. Ta rana mi się trochę otworzyła i zaczęła troszkę ropieć, po paru dniach wyszedł kawałek sznureczka. Tylko u mnie było to jakieś 4-5 tyg po CC. Też mnie tak właśnie kuło. Lekarz kazał mi robić okłady z rivanolu i dostałam antybiotyk w maści do smarowania. Tylko u mnie to było właśnie niedługo po CC, więc ten szew miał jak wyjść jeszcze.
Natolin jestem;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziulka - tu niestety jak moderator muszę zareagować. Twój post jest bardzo nie na miejscu. Więc EASY!

przepraszam za wulgaryzmy -jesli o to chodzi-ale mam serdecznie dosc atakowania mojej osoby NADAL mimo ze temat zostal zakonczony wczoraj jeszcze przed wieczorem. nikt juz nic nie pisal nagle dzisiaj od nowe rozdrapywanie tematu!!! pytam po co!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! uwazam ze jest tyle tematow do gadania ze moze szanowna kolezanka Happy da sobie w koncu na luz????????????????????? bardzo mnie to wkurza i nie bede kryc tego co mysle.
 
zawiało grozą i groźbą;) SUGAR wyluzuj - o to tu chyba chodzi, żeby się odstresować czyż nie? "radosny ton duperelowania"? " podlizywanie się tam gdzie trzeba"? Sugerujesz, że każda z nas jest w pewnym stopniu płytką laską piszącą "o niczym" tylko po to, żeby zostać zauważoną przez reszę "forumowej społeczności" i poczuć się w pewnym sensie dowartościowaną? Skoro tak to czemu sama się tu udzielasz? Bo idąc tokiem Twojego rozumowania to wszystko i wszystkie jesteśmy "beee" a Ty jesteś tą "lepszą" starającą się otworzyć reszcie oczy na to co tu się wyprawia. Nie sądzisz, że przesadzasz?

[EDIT]

co do "nagonki na DZIULKĘ" co to dało? To, że większość z nas zastanowiła się nad swoim zachowaniem w stosunku do własnego dziecia robiąc rachunek sumienia. To za mało?
Jeżeli zależy Ci na forum na którym poruszane są TYLKO poważne tematy, gdzie każdy mówi sobie per "Pani/ Pan", gdzie panuje totalny konformizm a tematy błahe są uważane za coś niestosownego i uwłaczającego osobom, które się w nim udzielają to chyba Ty pomyliłaś piaskownice...tyle na ten temat.
DORIS: :********
Makuc,święte słowa!
A teraz ja dorzucę swoje trzy grosze- czuje sie uprawniona,bo post Sugar do mnie był skierowany;-):-D.Otóż- pierwsze primo- dobrze wiesz,ze nie chodziło mi olicytacje,kto pierwszy.Za stara jestem na takie zabawy.Ale jeśli zarzucasz wszystkim,że dopiero teraz sie obudziłysmy,to zwyczajnie napisałam ci,że tak nie było i posty w tym temacie pojawiały sie wcześniej.Nie wiem,ile razy jeszcze mam to powtórzyć,bo już mi się nudzi...
po drugie primo-w historii mamy przypadki nie tylko negatywne- dla mnie pięknym przykładem człowieka,który porwał tłumy i zrobił cos dobrego,jest np. Ghandi.No,ale każdy ma swój punkt widzenia świata- ja wolę ten jaśniejszy.
Co dała ta cała dyskusja?No,wybacz,ale w tym momencie obrażasz Dziulke i jej inteligencję.Z Twoich słów wynika,że jest niereformowalną ,twardogłową laską,do której nic nie dociera.A ja uważam wprost przeciwnie i tu wielki szacoon dla Dziulki,która odważnie stawiła czoła wszystkim krytykującym ją,wyjaśniła nam,że słowo "wydzieram"było przesadzone i nie obraziła sie na cały świat ,że ktos ośmielił sie ją skrytykować.I wbrew twoim proroctwom dalej pisze na forum.
I jestem głęboko przekonana,że ta dyskusja o wychowaniu dzieci w ogóle dużo dała nam wszystkim,bo głównie po to jesteśmy na forum- aby dyskutować o dzieciach.A że metody wychowawcze,czyli wprowadzanie dyscypliny od małego mi akurat nie odpowiadają- cóż,każda z nas inaczej wychowuje swoje dzieci i czas dopiero pokaże,czy były słuszne.Ja w każdym razie na swoich synków nie narzekam,nie są chodzącymi ideałami,ale są strasznie sympatyczni,inteligentni i lubiani i maja niepowtarzalne osobowości:).
A co do poważnych dyskusji,to jakos nie zauważyłam podczas mojej "kariery" tutaj,żebys rzuciła jakiś fajny temat,na który mogłybysmy porozmawiać.Wybacz,ale Twoje posty w stylu "dzień dobry,bylismy na spacerku,Artek ssie cyca,pa,ide podlewac marchewki" jakos szczególnie głębokie mi sie nie wydają- to tyle,jesli chodzi o d... Maryni...Mi akurat takie posty nie przeszkadzają,bo i niby dlaczego?Nic w nich złego nie widzę,a jeśli ci taka formuła nie odpowiada,dlaczego sama to robisz?To tak odnośnie owczego pędu...Przecież jest wolność,każdy pisze,co uważa za stosowne,najwyżej nie będą go czytać,bo przynudza,nie?To jest forum.Publiczne.Pisząc coś,zdaję sobie sprawę,że ludzie to przeczytają i byc może odpowiedzą,jak im sie spodoba albo nie.Takie są założenia forów,o ile dobrze pamiętam.
wiesz co sugar właśnie doszłam do twojego posta i niestety ale nie mogłam doczytać dalej póki tego nie napsizę. przeginasz. jesteś wredna, zarozumiała, pyskata i myślisz że Ci wszystko wolno? jak ci nie pasuje słodzenie i wypowiadanie się niektórych osób to nikt ci nie każe tego czytać. robisz wielkie halo że ktoś naskoczył na Dziulkę. a jak pełno dziewczyn naskoczyło na Natolin to jakoś jej nie broniłaś żeby dac już jej spokój? bo co? bo jest mniej wygadana niż Dziulka? Sorry ale Dziulka jest wygadana ale jest przynajmniej miła i fajnie się ją czyta bo nikomu nie ubliża tak jak ty. więc przestań z łąski swojej wszystkim ubliżać żeby nie było "słodko" bo chyba tylko o to ci chodzi. mi akurat bycie miłym dla kogoś nie przeszkadza. możecie sobie mnie teraz do woli krytykować, wywalać stąd i robić co chcecie. a swoją drogą to ty wykorzystujesz teraz sytuację Dziulki żeby wywołąć aferę odnośnie słodzenia. dlaczego opierasz się na postach Happybeti?? dlaczego wcześniej nie napisałaś że ci tu słodzenie przeszkadza??
Mamaagusi,amen:).

1) powodzenia na szczepieniu!!! jak najmniej łezków!!!
2) co najwyzej pół postu:-pale usatysfakcjonowana się czuję i tak:-D
3) a propos zaznaczonej części tekstu: mam tak samo...
4) zaraz wrzucę przepis na kulinarny:tak:
5) u ciebie też taka psia pogoda?:wściekła/y:



czytałam Hogg ale w pdf i stwierdzam że dla mnie książka nie na papierze to nie ksiażka i średnio chyba do mnie dotarło... jednakowoż to co dotarło było ciekawe:-D


2) co do szycia to chyba beti coś na ten temat wie:-)no i sparrow ale już wieki jej nie było...
Ida
1.Dzięki,łezków mało było,bo juz w gabinecie usmiechała sie i gadała do swojej oprawczyni:szok:.AAA.Waży 7600 z groszami- przez te 6 tygodni kilogram:szok:.A fajny tekst podsłuchałam :).Dziewczyna taka ok.18,tez na szczepienie.I doktorek do niej "Aska,ale Ty sie zestarzałaś,a ja wcale;)".Rozwaliło mnie to:))).
2.Był prawie cały ,ale potem dopisałam i zrobiło sie pół;-)
3.:***
4.Dzięki niezmierne,bo M.jak by mógł,to tylko ciastem by się żywił,a moje "najłatwiejsze ciasto w świecie " już chyba troszkę mu spowszedniało:-)
5.jak stado psów...:wściekła/y:.A ja po szczepieniu jeszcze musiałam zasuwać na drugi koniec miasta,żeby ubezpieczenie za samochód zapłacić,bo sie kończy:wściekła/y:.
Ja tez męczę Hogg w pdfie ...uch,jednak papier to papier:)

co do szycia ,to ja tak po swojemu,z wykrojów nigdy nie korzystałam,ale mogę spróbować pomóc,jak co,to na pw zapraszam.No i strip "sprzedam",bo ona też "gitarokrawiectwo " ma opanowane:)))

no widzisz dawidowe tobie odpowiada takie zachowanie a mi nie. może z wredną przesadziłam ale miła nie jest a co chwile kogoś krytykuje. ja jestem wychowana tak żeby zwracać komuś uwagę delikatnie a nie żeby ciągle komuś coś wyrzucać. nie przeszkadza mi krytyka tylko sposób w jaki jest ona przedstawiona. w takim razie przepraszam Sugar za wredną ale niestety reszta postu pozostaje niezmienna bo jak dla mnie to dziecinne jest właśnie twoje zachowanie no ale każdy ma prawo myśleć że dziecinne jest bycie miłym i delikatnym. mnie życie nauczyło, że więcej osiagam nie awaturą a sposobem i byciem miłym właśnie
a może skoro tu są takie zwyczaje bo przecież to wy stworzyłyście to forum a nie ja to nie jest to poprostu miejsce dla mnie

Ida mnie mąż wydrukował, wiec na papierze fakt dużo lepiej się czyta.
On przeczytał jednym tchem, do dziś wraca do tej książki.
Kurczę atmosfera zrobiła gorąca, aż strach cokolwiek pisać heh.
Monimoini trzymam kciuki za szczepienie.
Mamaagusi,Kania - jak dla mnie to obie jesteście pełnoprawnymi użytkowniczkami forum.I bardzo Was obie lubię i nie pisac mi tu,że strach czy cóś;))).Juz pisałam- to jest forum publiczne.Każdy ma prawo tu sie wypowiedzieć.Najwyżej jak cos nie tak zrobi,to ostrzeżenie od moderatorek dostanie:P.
Doris,aż nie wiem,co Ci napisac po takim tekście...Trzymaj się,kochana...jak dla mnie,to jesteś wspaniałą osobą- i nie jest to słodzenie!
Doczytałam teraz post Dziulki i mam nadzieję,że po przeczytaniu tego,co napisałam przed chwilą,zobaczy,że sie rozpędziła:).
 
Ostatnia edycja:
Może chodziło o to,że ja się jeszcze odezwałam,ale ja raczej do wszystkich napisałam przyjaznym tonem i odniosłam się do tematów,które przegapiłam przez moją kilkudniową nieobecność...więc nie wiem,może niepotrzebnie faktycznie.Może czas już zakończyć temat,bo jakoś dziwnie się tu zrobiło.:baffled:
 
reklama
Kobiety weźmy wszystkie na luz bo niedługo wybuchnie "wojna bboomowska" a po co nam to jak fajne z Was babki i w "kupie" raźniej więc nie warto doprowadzać do rozpadu tak fanastycznej grupy:-):-)
a więc zmieniając temat przyłączam się do pytania dobranocki:mała mi jak idą Ci jazdy????:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry