• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

ROXI ja na placu boju jestem:) ale tylko telefon mam przy sobie, wiec przeczytalam wszelkie zaleglosci i teraz musze laptopa wlaczyc zeby odpisac bo z telefonu niecoerpie tego robic... :wściekła/y:
 
reklama
witam się i ja :-)
moje dziecię zrobiło dzisiaj pobudkę pare minut po 6, ale nie dziwię się, bo wieczorem bardzo mało zjadł... więc rano głodny, ale wypił i dospaliśmy do 8:10 na szczęście. teraz oczywiście się wylegujemy, zastanawiam się tylko czy by śniadania sobie nie zrobić.
 
NATOLINKU
moj dzien nawet jak wciagnie na noc 230 ml to i tak najpozniej o polnocy sie budzi :D
aha i u nas waga: 9900:D depczemy wam po pietach:D

poza tym chciałam życzyć wszystkim miłego dnia, ciekawa jestem jak DORIS, wspolczuje jej, mam ten sam problem moj ojciec dla mnie juz nie istnieje, ale to temat na osobny watek.
postaram sie nadrobic was szalone, ale teraz chyba utne drzemke bo maly spiocha sobie, a to nei trwa nigdy dluzej niz pol h

aaaaa DAWIDOWE ogladalam filmik, kurcze swietna twoja mala!
 
STRIP Ty lepiej się kładź, faktycznie. mój przesypia całe noce i rano nawet nie jest taki głodny, ale wczoraj wieczorem nie chciał jeść.
a co do wagi to raczej my Wam depczemy po piętach, a nie Wy nam ;-)
 
Witam się i ja.MOje dzieciatko wstało dziś 6.30,pobawił się troche i ululał się,żeby dospać.Ehh szkoda,że ja tak nie potrafię.w dzień mam wielki problem zeby iść spać.Mój mąż tego nigdy nie rozumie.Mówi że zamiast z dzieckiem spać to ja już chodze i coś robię,albo siedze przy kompie.ale co ja poradzę,że mam problem z zaśnięciem w dzień.Czasem mi się uda,ale to naprawde rzadko się zdarza.A teraz lecę mallżówi zrobic kanapki do pracy,bo dziś niedziela handlowa więc idzie do pracy.Buziaki i miłej niedzieli dla wszystkich:-)
 
Melduję się i ja, u nas dzisiaj noc-masakra. Tym razem starsza dala popalić i ryczała w nocy chyba z 5 razy do niej wstawałam. W końcu o5.30 przyszła oznajmiając że spać już nie zamierza i obudziła Majkę... a małż od 6 w pracy.
A ja niewyspana, nerwy mam takie dzisiaj że zaraz wybuchnę, pogoda do bani, no i najgorsze...jutro do pracy....a Maja znów do żłobka... przecież ja znowu będę siedzieć i ryczeć pół dnia... :-(

Wiecie co ja mam kryzys jakiś dzisiaj, jak czytam posty że zostajecie same w domu choć na chwilę to mnie zazdrość zżera, mi się to jeszcze nie zdarzyło.... w dodatku małż mnie czasem wkurza np wczoraj, on w pracy ja z 2 dzieci, zdążyłam zrobić pranie, powiesić, ugotować obiad, posprzątać i jeszcze dzieciakami się zająć nakarmić itd. Pojechałam do sklepu, przedtem uśpiłam mu Maję i poprosiłam żeby ściągnął pranie z balkonu, oczywiście nie ściągnął bo przecież jak dzieci są w domu to nic nie można zrobić. Czekał aż wrócę... Kurde jak ja bym wyszła z takiego założenia to byśmy brudem zarośli i padli z głodu.
Nie wyobrażam sobie tego wszystkiego, jutro wracam do pracy więc czasu jeszcze mniej a i problemów więcej. Czasami chciałabym być facetem... chodzić tylko do pracy i nic poza tym. Nie wstawać w nocy, nie sprzątać, nie gotować i nie martwić się o nic. Do duszy to wszystko :-(
 
reklama
witam. my wczoraj cały dzień w poznaniu a po poworcie mała jakby wcale nie przejechała ponad 500 km my padnięci a ona gotowa do zabawy... i nauczyła się wieczorem obracać z brzucha na plecy:-) pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry