reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Bry przed wyjściem do pracy,
Cass mam nadzieję że szybko wszystko zniknie i obyś zapomniała o tych przeżyciach,
Natolin niekiedy mam już dość i zastanawiam się nad powrotem do domu ale wiem jedno, wróciłam do pracy ze względu na małego niestety rzeczywistość jest straszna i z jednej pensji nie damy rady wyżyć,
Emiliab u nas po wczorajszej wieczornej drzemce była pobudka z przeraźliwym płaczem ;////
Dziulka,Joli buziole dla pociech :)
 
witam nie wyspana i widzę że nie tylko moje ryczy jak oszalałe, Emilia mój tak mi ostatni ryczy nie wiadomo o co chodzi, chyba ten typ tak ma że musi się nawściekać.
Happy- dobra ksywka, ja na moją Olkę mówię Bin Laden, a chyba naszym bobkom się coś śni, bo mój też potrafi z krzykiem w nocy się obudzić, młoda mi tak nie robiła. Ale za to gada przez sen.
Alicja- ty to musisz mieć niezłe poczucie humory, nie widziałam na żywo ale po tych fotkach, kaczka niezła. A u nas młody tez budzi się tak po 5 i też udaję ale on sobie śpiewa i krzyczy więc nie ma jak pokimać i trzeba go wziąć do wyra i tak coś cuda kuje i nici ze spania.
pszczylaszczka- ja mojemu dałam i nie chciał spać, więc ja ci gratuluje i zazdroszczę, możliwe że mała lubi pospać i ma głęboki sen.
frogg- mi by tez ciężko było dziecię zostawiać, szkoda, że u nas tak Państwo daje zarobić, że jedno nie utrzyma całej rodziny, nawet nie ma żadnych porządnych pieniędzy dla matek, żadnych dodatków.
 
Widzę, że coraz więcej maluchów się psuje. Myślałam, że u nas to zmęczenie, ale chyba raczej kolejne zęby idą a do tego jeszcze katar, który go męczy. Młody zrobił się wściekle marudny. Zanim zaśnie każdorazowo wyje prawie pół godziny :-( Dobrze, że chociaż w nocy śpi, bo bym oszalała.

Dziulka,Joli suwaczkowe gratulacje!!

Cass współczuję przeżyć. Oby wszystko szybko minęło i obie dziewczynki były już całkiem zdrowe.

Kroma fakt, że u nas jest okropna polityka, która nie pozwala dłużej zostać z maluchem. Z drugiej strony po tym co pisała elizabennett o Stanach, jakoś przestałam narzekać. Tam mają zdecydowanie gorzej. Niby jest lepiej zorganizowana opieka nad maluszkami, ale brak macierzyńskiego... BRRR!!! Nie wyobrażam sobie czegoś takiego.
 
odnośnie organizacji opieki to ja bym zmieniła chociaż jedno: żeby urlop macierzyński trwał rok. Wszędzie trąbią że pierwszy rok życia dziecka jest mega ważny a dają niecałe pół roku macierzyńskiego :no: jak dla mnie debilizm. I do tego grosze albo w ogóle nic za wychowawczy..ale kasa na to żeby politykowi płacić miesięcznie 18 tyś to jest..ehh..

51714_twarz_dziecka_grymas.jpg
 
Ostatnia edycja:
halo

witam się i ja dziewczynki po 3 dniach świętowania. Powiem Wam, ze naprawde na nic nie miałam czasu. Cały czas u kogoś i do kogoś. Do tego choróbsko się jakieś przyplątało :( i wczoraj nie miałam sił do Was zaglądnąć, bo tak mnie rano zmogło, że z Zuzkiem spałam, a wieczorem miałam gości ohhhh na szczęście to koniec uroczystości . Dziś jest lepiej o wiele lepiej no i Zuzkowi pomału przechodzi(chyba), bo katar nadal i ten kaszel.

Nice,Fogg,Silve,Cambria,Daa,Makuc,Dagisu spóźnione gratki dla bobasków 7 i 6 miesięcznych no i dla mamuś również
Dziulka, Joli dla Leane i Gabi gratki suwaczkowe dla dziewczynek i dla Was
Dobranocka,Strip gratuluję zębolków
Cass przytulam mocno. Współczuje nocki
Pszczylaszcza sukieneczka super. Ja jeszcze nie mam buuu
Alicja masz racje skurczybyki tyle kasiory dostaja co miesiąc wrrrrrrrrrrrrr
 
ALICJA: święte słowa.
PSZCZYLASZCZKA: no, no nic tylko pogratulować przespanej nocki.
ANIAWA, HAPPYBETI, EMIŚ: witam w klubie płakusiających szkrabów i niewyspanych mam. U nas podobnie z tym że my takich rozwrzeszczanych pobudek min. 4 przez całą noc mamy :nerd:
FROGG: Fifi wie kiedy na mamę uwagę ma zwracać. Dres = mama zostaje z nim w domu, stąd pewnie taka reakcja:)
NATOLIN: jak dzisiejsze samopoczucie? lepiej już?
SARISKA: kurcze nie miało kiedy się do Was do przeziębienie przyczepić? [tulam]

* Alutek właśnie się ze mną w jedzeniowy bunt bawi. Ja łyżeczę do słoiczka - ta otwiera buzię, ja łyżeczkę do buzi- a tu szczęki zaciśnięte, żeby nic broń boże do paszczy matka nie włożyła :rofl2: A jak już coś mi się uda przemycić to młoda uskutecznia plucie jedzeniem na odległość, więc ściana za mną w bananie z dziką różą i winogronami jest....

DZIULKA, JOLI: suwaczkowe gratulacje! :laugh2::laugh2::laugh2:

co ja miałam jeszcze? aaaa ALICJA: obrazki wymiatają:) szczególnie tak krowa z jęzorem :-p
[edit] to nie krowa. to kaczor jakiś hehe (dziób to dla mnie jęzor był :zawstydzona/y: ślepota nie boli)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry