reklama

Październikowe Mamy 2010

hej Dziewczeta. przyznam sie szczerze ze Was podczytuje,ale jakos nigdy nie potrafie sie wtracic:-(
My w Swieta chrzcilismy Mala tzn ksiadz ja chrzcil:-Dgrzeczna byla jak nie Ona;-)
rysia jak wysylasz tak te desperadosy to i ja poprosze:tak:

gratulujemy pierwszych zebolow:-) my jeszcze w oczekiwaniu ale dziasla napuchniete biale ale nic konkretnego nie idzie:no: w sumie napuchniete sa juz jakis czas...echhh....

no to jak Leane ma dziaselka rozpulchnione od dawna miejscami biale i nadal zero zeboli. pisz czesciej z nami:)

a co do majówki to jutro przylatuje do nas teściowa na swojej ogromniastej,strasznej,upiornej miotle i zostaje najprawdopodobniej do wtorku!!!!!:wściekła/y:dlatego zrobiłam sobie już zapas pifffka bo na trzeźwo to ja jej nie zniosę:tak:módlcie się za mnie bym po tej "przyjemnej i długo wyczekiwanej" wizycie nie trafila do wariatkowa;-)

pamietaj ze zlego szlak nie trafi hahah:))

Wybaczcie kochane, ze ja tylko na sekundkę, ale muszę przez weekend stworzyć kolejny rozdział swojej pracy mgr :dry::dry: Więc jestem, ale jakby mnie nie było :sorry2::sorry2:

Dzisiaj byłyśmy na ostatnim już badaniu słuchu :-):-) Wszystko jest OK - Daria pięknie słyszy :-):-) Wymienili jej w końcu naklejkę w książeczce zdrowia :tak::tak: Ale się cieszę :-):-) W końcu tak porządnie spadł mi kamień z serca :-):-D:-p

Spadam się kąpać i ponownie zasiadam do kompa w celu "tworzenia" :-p:-p Mam nadzieję, że tym razem otworzę worda, a nie bb :-p:-p

super wiesci!! i trzymam kciuki za pracke mgr
ROXI: mnie Pipa tez wbiła w fotel. To imie znaczy się :D

ja tez padlam jak to przeczytalam
 
reklama
Czytałam,że to skrót od Philippa
może i tak, ale dzisiaj wszyscy w tv Pipa i Pipa ... normalnie śmiałam się w głos sama w domu :)))) A swoją drogą to bardzo ładna dziewczyna, nie wiem czy nie ładniejsza od siostry, tylko taka skromniutka, może nie chciała przebić się na pierwszy plan ;) A Kate jakoś tak staro na twarzy wyglądała, niby w moim wieku a patrzyłam jak na dużo starszą :/

a zapomniałam objechać królową za jej strój, no porażka jakaś, niedość że na żółto to jeszcze ten kapelutek, który kształtem przypominał mój garnek do bigosu :/ Może to jakaś demonstracja była, że nie ubrała się ładniej ;)
 
Ostatnia edycja:
jejku jaka ja zmeczona. ostanie dni dały mi wkonsc a dodatkowo przegadałam z kolezanka z brazyli z która kiedys mieszkałam do 2,30 w nocy i oczywiscie królewna wstała o 5. Poszłam na spacer i bałam sie czy mi głowa na raczce nie zasnie. Kupiłam redbula co piłam tylko raz w zyciu jak szłam na giewont. W efekcie podział tak ze gotowa byłam z wózkiem obleciec dookoła warszawy. Potem po powrocie dorobiłam 0,5 l kawy z mlekiem co tez kawe pije raz na 1-2 lata i normalnie powieki mam sztywne. Chyba ich nie zamkne. Niunia sti ciagle i za chiny ludowe nie da sie jej posadzic a jak ja połoze to całe osiedle słyszy jej niezadowolenie. A ja stoje jak ten palant koło niej aby na pysk nie padła. Dobrze ze przynajmniej zabków nie straci bo ich nie ma. Połozenie jej spac to jakas masakra. Co odeszłam od łózeczka to ona zadowolona juz stoi. Podniosłam sie połozyłam okryłam i zanim usiadłam w fotelu ona juz stoi. Nie skłamie jak wstawałam ze 100 razy. E efekcie ja dostałam zadyszki a jej nic.
 
Witam nocną porą.
Gratuluję wszystkim maluszkom obchodzącym miesięcznice i zębatym.
Zdrowia życzę chorującym.
Ślub też oglądałam pobieżnie i mam podobne odczucia co większość w Was. Sukienka ładna, bo skromna, a ja takie lubię, a Kate na twarzy wyglądała staro i na bardzo zmęczoną. O Pipie nie słyszałam :)
Dzisiaj byliśmy na zakupach w leclercu i carrefour. Kto lubi książki w carrefour są targi taniej książki czy jakoś tak to się nazywa i już od 3 zł można kupić. Ja kupiłam 5 po 3zł. Kryminały jakieś. Zobaczymy czy fajne.
W końcu weekend. Mąż ma wolne i do pracy idzie 4.05. Mam nadzieję, że uda się mi odpocząć. Kupiłam sobie desperadosa, żeby w końcu się dowiedzieć czym się tak zachwycacie. :)
 
E-lona ja tez raz kupiłam bo sie wszystkie zachwycały i niestety nie lubie ale ja ogolnie piwa nie lubie, wina tez nie nawet sukierków z likierami nie lubie. Chyba jedyna dobra dla mnie to czysta no ale to tez wiadomo okazyjnie.
 
Dziń dybry...:(( - u nas nocka - masakra...jak nie ryyyk,to takie cichutkie pojękiwanie...:-(-wykończą nas te zębole...a jeszcze o północy,ledwo jakimś cudem udało mi się ją uśpić,to zadzwonił brat M.:wściekła/y:- tyle w temacie jak sie ktos napije i ma ochotę na pogaduszki:rofl2:.
Co do słodyczy,to z powodu "nieczynności "kuchni u nas menu wczoraj wyglądało tak:
-śniadanie- resztki rozmrożonego ciasta ze Świąt.
-obiad- pudełko 1 kg lodów Algidy
-przekąski "w przelocie"- pudełko 1 kg chałwy + czekoladki Mon Cheri:eek:.
Z tego wszystkiego miałam tak dość słodkiego,że na deser musiałam zjeść zupkę chińską...:tak::eek::eek::eek:
Na szczęście już jesteśmy na finiszu,dzis ostatnie drobiazgi,których wczoraj nie chcieliśmy juz robic wieczorem ze względu na hałas wiertarki- jakieś wieszaczki,półeczki,duperele.Ech,mam dość,bo nie dość,że to,to jeszcze te zęby Amelki....:-(:no:.Ale dziś M. zapowiedział,że jak tylko się upora z resztą,to jest cały dla Amelki,żebym mogła na spokojnie sobie poukładać w szafkach.Chciał też sprzątać nasz pokój,bo przeciez tu przez ten remont dziada i baby brakuje,ale powiedziałam,że lepiej niech tylko zajmie sie marudką,a ja już sobie poradzę.:tak:
Widzę,że martwicie się żłobkami i "co kraj,to obyczaj" z jedzeniem.Moja siostra mi opowiada,że w Niemczech,gdzie pracuje w takim żłobko- przedszkolu,to jest catering i dzieci dostają normalne (?!:eek:?!) ohydne żarcie ,to samo,co np. zakłady pracy:szok::szok:- makaron z gorącym ketchupem,kiełbasa smażona z ziemniakami i takie tam:eek::eek:.A jak dziecko jest na diecie,to rodzice przynoszą obiadek zbliżony do tego,co w menu dla wszystkich,ale odpowiedni dla ich dziecka i panie podgrzewają go w mikrofalówce i podają dziecku...Najmłodszym można przynieść słoiczki- masakra jakas,u nas nie do pomyślenia takie praktyki żywieniowe dla tak małych dzieci...:no::no:
Sheeney,Rysia-gratki zębolków:tak::-)
gosia,pisz,pisz,pisz:-):tak:
Natuś- mam nadzieje,że sprzątanie miało oczyszczającą moc i wraz ze śmieciami wywaliłaś cały smutek:tak:.Mocno przytulam ...:***
nie wiem,czy ślepa jestem,ale zdaje mi sie,że Luty Małgoś dawno nie widziałam...:confused2:
Urodzinki dzis obchodzi
Łukaszek- Mała Mi wielkie gratki dla Was:-):-):-):tak:.

Wszystkim z niecierpliwościa oczekującym na przylot teściowej cierpliwości i luzu- jakos to zleci-be cool:cool::tak:.

 
cass uff odetchnęlam, super że z Majeczką już lepiej!!! gratuluje żłobka :tak: tak właśnie to powinno wyglądać ;-)

rysia, Idusia współczuje najazdów Same Wiecie Kogo :-D

daaa
to super, gratulacje dla dzidzi! :-)

happy
tulam i współczuje nocki :***

Mała mi gratulejszyny dla Łukaszenki :*** :-D


Słonka Wy moje umykam na majowe, oczywiście nie mogło być tak pięknie więc sie nam pogoda spier... ale grunt to dobre nastawienie więc wierze ze bedzie super :-) miłego leniuchowania życze, niech piwo leje sie litrami, teściowe umilkną, dzieci ucichną, a mężowie codziennie doceniają :-D

1.JPG
 
Natuś ,po raz kolejny udowadniasz,ze jesteś nieoceniona:tak:.Ja to gapa albo niedoinformowana...:zawstydzona/y:.Oczywiście gratki dla Iki i Tomas:-):tak:.
A ten ból brzucha to nadal efekt tamtego przeżycia,czy czegoś teraz się obawiasz?:***
Cass,no,wiedziałam,że cos mi umknęło podczas pisania,ale tyyyle nastukałyście wczoraj,że trudno spamiętać,a nie mam czasu,żeby pisac na dwóch otwartych kartach...Super,ze z Majeczką już dobrze:tak: i ze żłobek macie "dla ludzi".
Alicja udanego majowego weekendu,może pogoda choć na trochę się do Was uśmiechnie:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry