reklama

Październikowe Mamy 2010

Dzień dobry...u nas odrobinkę lepiej,ale różowo nie jest...:crazy:Na dodatek wieczorem zapodziałam gdzieś Dentinox...fajnie,nie?!:no::baffled:Przez tę chorobę i zęby Księżniczka już "rozdziadowana"- na 3 minuty samej zostawic nie można:baffled:....dobrze,że choć zasypia łaskawie w kołysce,nieważne,że za godzinę trzeba sie zrywac,bo włącza syrenę i tylko wzięcie do łóżka ją ucisza...W ogóle wczoraj żażyczyła sobie,że cały dzień praktycznie spędzi ze mną w łóżku przy cycu,bo wszystko inne było be...Teraz obudziła się o 4.30.Zrobiłam butlę z myślą,że nafutruję i niech dośpi,a ja spokojnie na BB posiedzę,bo tylko nad ranem względnie mam czas.A ta zjadła 20 ml i wykręca się i wypluwa smoczek...no,to wsadziłam smoczek ten z kółkiem ,niech śpi i siadam do kompa...ryyyk.Daję butlę.Wypiła 10 i znów zaciska szczęki.Ok.Masz dość.Idę do kompa.Siadam,zaczynam pisać- ryyyk...Tym sposobem - na raty wypiła 60.Na razie spokój,ale ja jej nie ufam:no::no::no:.Terroryści są podstępni i fałszywi...:tak:.Abdullach ukrył się w pralce i nie chce wyleźć- czyżby miał cos na sumieniu?:dry::baffled:Ale ona już wyszkolona przez niego,świetnie radzi sobie sama z doprowadzaniem rodziców do rozpaczy...wczoraj,jak w ramach relaksu od wyjącego dziecka,robiłam obiad,to słyszałam pełne desperacji westchnienia tatusia "No,powiedz,co ty chcesz?!!!":-pEch,dobrze,że jest,bo bym ocipiała...
Co do telefonu,to jaaasne,najlepsza zabawka,tylko jak ciągle włączac jej dzwonki,kiedy nie chce wypuścić go z zaciśniętych kurczowo łapek,a włączania dzwonków sie domaga?:baffled:
Sariska,życzę słonka,żebyś mogła pożegnac Babcię...:***
Natuś,czy Twoja aspołeczność na BB też się rozciąga???!!!:no:Nie ma mowy,wracaj tu szybko,bo wieeeelka pustka bez Cię:tak::tak::tak:
Dawidowe...czyli jednak wojsko...bo pamiętam,że pisałaś,że mu odpuścili- widocznie nie do końca...ale dziękowac za drobne łaski,dobrze,że 2-3 tygodnie,a nie 15 mcy:szok::szok:.
Roxannka-mam nadzieję,że z okiem Twoim i Patryczka lepiej- ale fajnie,że nie popsuło Ci to zabawy na weselu:tak:
Aniawa,Cass-dzięki za pomoc ,faktycznie,to przez zęby musi byc niespokojna,nie przez wysypkę,która zresztą powoli zaczyna być w odwrocie:tak:.
Dobranocka,współczuję choroby Justynki....mam nadzieje,że lekarz pomoże:tak::tak::tak:
Ala,no,to fajnie,że wypad sie udał i w dodatku w cieplejsze miejsce:-):tak:
Ida-u nas godzina położenia spać absolutnie jej nie robi:no::no::baffled:- czy położę po siódmej,czy po dziewiątej,to i tak 2 godziny max. spokoju,a potem ryk- "Weź mnie!!!Długo jeszcze mam czekać?!!!"
Kasia,skoro na Twoim zrobienie cycków nie robi wrażenia,to wyszukaj np. na e-bayu koszmarnie drogą ,markową torebke i oświadcz,że KONIECZNIE MUSISZ ja mieć.Albo inny,w jego mniemaniu całkowicie zbedny gadżet...może to go przystopuje...
Dziulka,życzę ci,żeby fajniejsza praca szybko sie znalazła,żebys już nie musiała sie martwic powrotem do "kieratu".
Sheeney,życzę szybkiego powrotu do Polski :***,mam nadzieje,że tak się Wam ułozy,że dacie radę:tak:- bo zwiędniesz nam tam...
Rysia,może ty za miła dla Kurewny jesteś i za dobrze sie u Was czuje?:dry:
A gdzie nasza Lolisza?????Była nad morzem,ale tak dłuuugo????!:confused:
Siódemeczka na suwaczku dzis u
Oliwki
Wojtusia

A całe osiem miesięcy kończy dzis
Laurita
Kania,Strip,Dawidowe-Wielkie gratki dla Was,a Wasym dzieciaczkom wszystkiego naj:-):-):tak::tak::tak:

Moje motto na najbliższe dni- Waiting For The Sun...

Terrorystka na razie śpi,hm...ciekawe,co nam dzis wymysli za atrakcje...

 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień dobry mamusie :-)
5.JPG


Happy
bidulko współczuje nocki :*
Sariska :****
Dobranocka jak tam dzisiaj Justysia?
Kasia oj u mnie talerze by latały, oj latały :no: nie rozumiem takiego postępowania, normalnie jak mały dzieciak który chce lizaka, chce i już. Trzymaj sie Kochana!
Roxi jak Wasze oczyska?
Emiliab daj znać jak będzie coś wiadomo odnośnie Twojej koleżanki, troszke sie martwie :-( :*
Idusia to ja bym teraz wykorzystała dobroczynny wpływ babci i wyszła wieczorem zaszaleć :-) i to koniecznie bez małża. Wtedy zatęskni i on i dziecie, a jak zobaczy Cie odwaloną na wieczór, to mu ślina będzie kapała bardziej zamaszyście niż naszym dzieciom :-D

Kania,Strip,Dawidowe suwaczkowe gratulejszyny :-D

 
Pojawiam się i znikam tylko chciałam złożyć Strip, Dawidowe mega wielkie gratki suwaczkowe 7 i 8 dla Was i Waszych Pociech wszystkiego naj naj najlepszego :-) i zmykam pracować.
Pojawię się pewnie dopiero po pracy, miłego dzionka wszystkim Wam życzę.
 
KANIA, STRIP, DAWIDOWE: wszystkiego suwaczkowego :laugh2::laugh2::laugh2:
dodatkowo: DAWIDOWE: spokojnego dnia w pracy!

właśnie się staram dobudzić i jakoś średnio mi to wychodzi. Kawa wypita ale i tak nic to nie dało poza jeszcze większym bólem glowy. Za oknem szaro i deszczowo. I jak tu mieć dobry humor? :rofl2:

IDA: tylko 1/4 piwa wciągnęłam;) redds malinowy to jednak nie jest to co makucki lubią najbardziej...
 
Ostatnia edycja:
Helou.

Witam porannie znad kubka herbatki z sokiem malinowym.
Dziewczyny możliwe, że po ciąży mam jakąś osłabioną odporność?
Kurde znów mega boli mnie gardło. Już mnie to zaczyna denerwować.:wściekła/y:

Gratki dla maluszków, które dzisiaj świętują.:-)

Happybeti już mówiłam małżowi, że jak on kupi to gu... to ja sobie bzdur za tyle kasy nakupuję :).
W sumie to ja najbardziej martwię się, żeby się nie połamał na tym ustrojstwie. Nie powiem też od czasu do czasu lubię sobie pojeździć, ale uważam to za zbędny wydatek i już.
 
Idusia to ja bym teraz wykorzystała dobroczynny wpływ babci i wyszła wieczorem zaszaleć :-) i to koniecznie bez małża. Wtedy zatęskni i on i dziecie, a jak zobaczy Cie odwaloną na wieczór, to mu ślina będzie kapała bardziej zamaszyście niż naszym dzieciom :-D
teoretycznie to możliwe tylko że:
1) babcia wieczorem oddaje się swoim oblucjom do tego polsat news i kołderka
2)mąż zostanie bez żadnego "ale", tylko że ja nie mam z kim wyjść... albo dzieciate albo (tak jak sariska) po stracie blizkiej osoby...
3)jeden wieczór to mało:P zresztą młoda nie zatęskni wtedy bo szykowana do odlotu...
właśnie się staram dobudzić i jakoś średnio mi to wychodzi. Kawa wypita ale i tak nic to nie dało poza jeszcze większym bólem glowy. Za oknem szaro i deszczowo. I jak tu mieć dobry humor? :rofl2:
ej weź, mam to samo...tylko że kawa w trakcie więc jeszcze mam nadzieję że na ból łba pomoże... niby coś się przez chmurzyska przebija ale mój kark tego nie widzi i naprdala...

noc standardowa, mniej wiecej bo nie wszystko pamiętam;P wiem, że butla była o 1:10 (mąż), potem o 2:30 musiałam ją dotankować i posmarowałam dziasła, nastepna butla była już koło 6 jak mąż wziął ją do łóżka i ty, sposobem dała podrzemać aż do 7:45. dzisiaj nocka samotna, okna muszę superglutem skleić bo jeszcze mnie naprawdę weźmie na jakiś jump...

edit: kasia, mi się wydaje że to jak najbardziej możliwe! ja biorę oeparol 2xdziennie(jak nie zapomnę) bo to ma te kwasy omega - rutinoscorbinom itp nie ufam i nie wierzę, na mnie nie działąją. ale warto chyba brać jakiegoś uodparniacza bo i pora roku podstępna:baffled:
 
IDA: u nas przez chmurzyska jedynie deszcz się przebija, więc w ramach poprawy nastroju też się w 'TO" miejsce udam dzisiaj :rofl2:
poza tym Alutek właśnie mi ostatnie kęsy bułki zabiera. Cwaniara rośnie. Mleka niet ale "ludzki jedzenie" to i owszem. A jaki bunt jest jak jej dać tego nie chcę :oo2:
 
Ostatnia edycja:
makuc u nas podobnie :-D mała mi podjada wszystko po co sięgnę :-) pewnie chce mamusi w diecie pomóc :-D

Iduś no to faktycznie bezsensu :/ ehh ale wiesz wiosna idzie, miłość pachnie w koło, hormony buzują, może i twój mąż buzować zacznie :-)

Kasiu
z tą odpornością to całkiem możliwe..ja jak tylko dziecia od cyca odstawiłam to zaczęłam witaminy łykać ;-)
 
reklama
IDUŚ dzięki, że pytałaś o mnie. a miałam miły wieczorek przy % :-) ale już nic nie mówię, bo DOBRANOCKA nie chciała, żebym mówiła o % ;-) mój grzeczniutko w prawie każdą niedzielę siedzi w kościele :-)
HAPPYBETTI współczuję tych nocek, u nas ostatnio też jest gorzej niż było, bo ciągłe obroty i nerwy w nocy albo budzenie się z płaczem jakąś godzinę po zaśnięciu. nie wiem o co chodzi.
a i dzięki za dobre słowo, no faktycznie jakoś mi się aspołecznie zrobiło, ale miałam też trochę zajęć, postanawiam jednak powrócić i to na etat szpiega, bo coś widzę, że niektórych dziwnie wywiało...
co do odporności to u mnie całkiem na odwrót niż u Was. ja zawsze miałam bardzo obniżoną odporność, a teraz jest o niebo lepiej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry