reklama

Październikowe Mamy 2010

Większość dzieci ma w nosie zabawkowe telefony, piloty, klucze, itp. Jakimś cudem zawsze wiedzą, które są prawdziwe. Wojtek też uwielbia zjadać nasze komórki i piloty.

Sarisa trzymam kciuki za jutrzejszą pogodę.
 
reklama
KASIA ja dzieki mojej komorce ze zdjeciem Leane na tapecie zmotywowalam Leane do obrotu z brzuszka na plecki bo glizdusia miala to w nosie centralnie a za zdjeciem "poszla" jak burza:)))) i nieraz jak juz nie wiem co robic to pokazuje jej komorke i zdjecie jej to ona sie cieszy jak glupia:)))) a zabawkowy telefon fajny jest dla niej szczegolnie jeden dzwonek ktory leb rozrywa na czesci pierwsze:))))

aaa...ostatnio mnie wkurza karmienie jej z butli... pierwsza minute spokojnie je a potem podnosi sie do siadu z butelka w buzi, rozglada na boki, bawi smokiem, jak przytrzymuje mocniej zeby nei wstawala to sie wkurza. i tak jest o 5h rano jak daje butle i tak samo jest jak je poranna butle z kleikiem ryzowo woaniliowym. chwilka spokoju a potem rusza sie tak ze w koncu na siedzaco je. trafia mnie normalnie.
 
Sarisa ja również trzymam kciuki za pogodę. Przytulam.

Dziulka czyli do czegoś telefon się przydał. Muszę i ja spróbować, może komórka zmotywuje mojego Paffcia do obrotów, bo leniwiec się jeszcze nie przekręca.
 
Ostatnia edycja:
witam po przeprowadzce. zimno jak nie wiem co, leje ze masakra a ja z torbami. siedze u rodziców i jestem nieszczesliwa ze musze tu byc. wiaze sie to z praca, rozłka z niunia i byciem tu. oby do piatku. Dobrze ze mieszkanie jest bardzo duze i niesiedzimy na kupie. Jeszcze mi zame w drodze rozwalil od kurtki i troche jutro zmarzne.
Jutro jak nie poblokuja strony i bede miala czas to sie odezwe bo robota po takim czasie bedzie szła srednio. Musze porogladac sie co i jak normalnie jak nowa praca hihihih.
 
serio- zeby Leane sie obrocila na plecy to pokazalam jej wyswietlacz i trzymalam komorke nad nia a potem kierowalam w jedna strone za jej plecy i ona "szla" za tym az sie udalo, jak sie majtnela to bilam brawo. i tak kilak razy:) a teraz z brzuszka na plecy sama sie majta.za to z plecow na brzuszek pomagalam wlasnei telefonem -panna dotychczas obracala sie z moja pomoca za jedna raczke a dzisiaj dwa razy tylko popchnelam delikatnie zeby poczula ze pcham jej dupcie a w rzeczywistosci sama poszla:))) dwa razy tak sie udalo.

poza tym chce mi sie wyc.... szlabym jzu spac to malz sie uspil za moimi plecami na meczu.... o 23h on daje butle glizdowi malemu wiec musze siedziec i czekac zeby go tyrpnac. alem se z nim pogadala dzisiaj...nie ma co... od obiadoklacji nie wiem czy 10 zdan wymienilam z nim.... mam odsc tego wszystkiego, zycia w samotnosci, ciszy, gadania tylko do dziecka.... doslownie mnie to przerasta ponad moje mozliwosci.
 
Dawidowe i Dziulka przytulam. Przykro, że Wam smutno. Trzymam kciuki, żeby jutro było lepiej.
Dziulka mój mąż do gadatliwych nie należy, teraz jeszcze mamy wojnę o quada, którego on sobie chce kupić.
Dawidowe jak ja Ci współczuję tego powrotu do pracy. Wrr jak sobie pomyślę o robocie to potem spać nie mogę.
 
KASIA wlasnie ja tez jestem rozbita bo 1 czerwca kombek do kieratu chyba ze stanie sie cud i dostane nowa prace. Moj maz jest zmeczony i ja to rozumiem ale z drugiej strony wyc mi sie chce jak pada na ryj po obiedzie i niby jest a go nie ma. gdyby nie komp i net to bym ocipialam na amen.
 
Dziulka fakt bez neta zycie by było moje tragiczxnie nudne. od jutra czytam ksiazke to podroz bedzie leciała szybciej i zucam sie w wir pracy zanim sie nie obejrze bedzie piatek i pedem do domu. Czas bedzie leciał szybciej do przyjazdu meza.
A teraz nowina maz jest w wojsku :szok: naszczescie 2-3 tygodnie i rezerwa. bo to takie przeszkolenie na wypadek W. Gdyby nie dziecko to by poszedł na 15 miesiecy. Juz mineło 6 dni wiec odliczam. Telefonu komorkoego miec nie moze.
 
Oj Dziulka jak ja Cię rozumiem. Tulam. Mam pomysła. Zmajstrój rodzeństwo dla Leane i sprawa roboty załatwiona. :)

Dawidowe to wojaka masz :)Masz racje jak się wpadnie w wir pracy to czas leci, że ho,ho. A powiem Ci, że nawet dzisiaj sobie o Tobie pomyślałam. Robiłam porządki w papierach i rachunki z Hurgady z zakupó znalazłam i się chwaliłam domownikom, że koleżanka z forum ma męża z Egiptu.

O matko jak już późno!!!
Spadam spać. Kolorowych snów mamuśki.
Dawidowe miłej pracy :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ida. moja tez sie budzi co 2 godziny, moze musimy je później kłaśc spać, albo cos im się śni? O której ja kłądziesz?
kąpiemy max o 8 wiec ok.20.30 - 20.45 śpi. później na pewno kłaść jej nie będę bo chcę mieć chwilę dla siebie;)
Ach no mam nadzieję, że jakoś mu przetłumaczę do tej jego durnej łepetyny:no:
Powiedziałam, że jak on kupi quada to ja sobie robie cycki!!! A on na to dobra :szok:
cham!!!!!!!!!!! nie wyrobiłby na zakręcie jakbym za nim wystartowała z tłuczkiem!!!!!!!!!!!!

Ala, świetnie że jesteście tak zadowoleni z wycieczki!!!!!!!!!!!!!lałam ze śmiechu jak czytałam waszą story:D:D:D
Dziula, a propos rozkładu: najłatwiej tak między 18-20 jak mąż nie na nocce bo młoda na nogach przed kąpaniem i ma kto ją przejąć;)))
sariska, no to ja też słoneczka życzę, kochana!!!
nat, a ty gdzie znowu wsiąkła?!hę??????????
makuc, ja przez ciebie sie kiedyś posikam ze śmiechu!!!!!!!!!!!!!notabene, piwko przed pracą - słit;)))chciałabym tak w realu;)))
czym dorisek taki zabiegany????????????wróciła już do pracy??????????
rysia, to kiedy kurewna(kurowa?;)) odlatywuje???
dawidowe, masakra z tym Egiptem!!! co za porządki hitlerowskie!!!!!!!! no ale po tych 6tygodniach to kiedy w końcu przyleci??? od razu???ja rzadko na ten temat do ciebie piszę, ale to dlatego że jak pomyślę co zrobiłabym i jak bym się czuła na towim miejscu - to wymiękam!!!!!!!!!!!!!!!

a my poszłyśmy dzisiaj do kościoła:) drugi raz w życiu Miśki;) no ale: męża nie było bo na dniówce, a ja potrzebuję papierek że mogę być chrzestną - dylemat na maxa, ale przeważyło że plebana(czyt. proboszcza:P) miało nie być bo na wyjeżdzie, więc się wybrałysmy, młoda pół mszy podrywała kumpla (2 ławki przed nami), rówieśnik bo z września - aż musiałam jej przypomnieć o Franku!!!;)babcia trzymała ją na rękach to był względny spokój (bo robaki w dupie i tak chyba ma) a jak szła do komunii i mi oddała młodą to taki ryk odwaliła że siara na cały kościół!!!!!! wyszłam a na dworze aniołek!!! do tego ksiądz powiedział ze papierek spoko, pewnie i w ogóle, ale do odbioru w niedzielę!!! cip cip kura!!!!!!!mniejsza z tym... a w domu ciag dalszy marudy - tylko babcia działała!!!no spryciarz mały reaguje na babcię jak na szwajcarską czekoladę, a reszta może się walić!!!!!!!!!! już zapowiedziałam mężowi że wyjeżdżam na urlop bo mam kryzys macierzyństwa!!! może jak zatęskni za mną to pokocha na nowo!!!(i dziecko i mąż:P)
a młoda obaliła 210 po kąpieli i już marudzić zaczyna w łóżeczku... znowu coś się śni czy cuś...
ja obalam 2 warkę
mąż dzisiaj za zwłoki znowu robi
życie jest piękne
prdolę jutro idę wiadomo gdzie i zwałka:)))

wszystkie już śpicie?
:***
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry