reklama

Październikowe Mamy 2010

juz sie spowiadam: humore dobry ot tak sobie, chociaz glowa boli, a mlody budzil sie 5 razy;p ale przyjdzie moja mama za godzinke to odespie:D
z A. ciezko stwierdzic, bo wyjechal w nd rano - praca, wraca jutro w nocy dopiero. tak wiec, zla jestem nadal, zamierzam sie nie odzywac;p
suwaczkowe gratki dla swietujacych, nadrobie was pozniej, bo dop jem spoznione sniadanie.
i chcialam podziekowac wszystkim za mile komentarze, podbudowalyscie mnie, mam nadzieje, ze A. tez wreszcie pojmie, ze ma za dobrze hahaha ;p
buziaki na dobry dziren!
u nbas zimno 1 stopien tylko
 
reklama
Witam znad porannej kawy
Czytam co piszecie ale jakos nie mam weny.Wczoraj najpierw sie wk...m na jedna glupia laske a pozniej mialam caly dzien dola i wszystkiego dosyc.Niestety widze ze coraz czesciej to mam:-( i chodzi o ten beznadziejny kraj i o co o czym Dziulka pisala.Ja sie czuje tu strasznie samotna,na spacerze to ja nawet nie mysle,zeby z kims pogadac tylko w ogole,zeby zobaczyc ludzi!!Ja jestem z duzego miasta ,cale zycie ruch ,pelno ludzi a tu?miasto ma tylko 70 tys ludzi i jest 6 czy 7 pod wzgledem wielkosci w calej Norwegii.U mnie W Łodzi jest 700tys...Do tego czuje,ze cofam sie w rozwoju w tym kraju,dziczeje.Ja tu nie chce byc!!!!:-(:-(:-(:-(
Wiecie,ze tu nawet w weekend miasto nie tetni zyciem ,ja nie chce,zeby moje dziecko wychowywalo sie w kraju gdzie najwieksza wartoscia sa pieniadze.Moj Tomek czuje sie tu lepiej niz ja bo on chociaz zna jezyk perfekt a ja nienawidze tego jezyka.Nie wiem juy co robic ale nie jestem tutaj szczesliwa:-(
 
Wstawania i ja współczuję. Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego. Nie wyobrażam już sobie nieprzespanych nocy, choć przez pierwsze trzy miesiące wstawałam co 1,5 godziny albo częściej.
Za oknem mam 7 stopni. Leje jak z cebra. Rozmawiałam niedawno z koleżanką. Wybrali się na długi weekend do Szklarskiej Poręby. Wczoraj lało cały dzień a od rana sypie tam śnieg i napadało już 30cm. Martwią się o powrót do domu, bo trasa ponoć wygląda okropnie- pełno śniegu, wypadków, jakieś złamane drzewo.

Sheeney wydaje mi się, że problem nie w ilości ludzi zamieszkujących miasto a w ich mentalności. Do tego dochodzi bariera językowa. U mnie na wsi na pewno jest mniej mieszkańców i zaraz po przeprowadzce też czułam się dziwnie. Na osiedlu ciągle spotykałam kogoś znajomego, ciągle z kimś rozmawiałam a tutaj zero znajomych twarzy. Po dwóch latach jest już inaczej. Idąc na spacer rozmawiam z sąsiadami, spotykam różne osoby z którymi też mogę zamienić kilka słów. Oczywiście nie mam tu zbyt wielu tras spacerowych, ale nie jest najgorzej.

Strip porzucaj fochem w odpowiedni sposób póki A. nie zaskoczy, że coś jest nie tak. Jeżeli sam się nie domyśli co jest grane, to może chociaż zapyta o co ci chodzi. Przynajmniej będzie okazja wyjaśnić sobie kilka kwestii.
 
aniawa problem tkwi i w ilosci ludzi i w mentalnoscii w wartosciach.I czas wlasnie dziala tu odwrotnie bo im dluzej tu jestem tym bardziej widze co tu sie dzieje i tym bardziej nie chce tu byc.Tu ludzie sa tak zamknieci,ze nawet z sasiadem nie pogadasz.:-(
 
Ida- ja w kalendarzyk, tylko to mi na razie zostało, chociaż i nawet nie jak nie mam @, ja nie mogę hormonów, bo mam zabieg na żylaki i musiałam odstawić na jakiś czas.

Tym co dzieci śpią całą noc to chol.. zazdroszczę, złote bąbelki.

Sheeney- ja byłam w UK 3 lata i jak zaszłam to od razu pakowałam walizki i wyjechałam, też miałam doły, ze względu na pogodę, ludzi, język, ciągle tam jesteśmy obcy. Chociaż teraz tęsknie za tamtymi cenami adekwatnymi do zarobków. Jeszcze brak mi niektórych znajomych, co z nimi pracowałam. A tak to w sumie nie ma jak to nasza PL. Szkoda, że polityka nasza taka, że człowiek nie ma jak skrzydeł rozwinąć. A w UK ludzie chętni do romzów aż za bardzo, jak się zna dobrze język to można gadać, tylko tam ludzie fałszywi, uśmiechają się do ciebie a potem duupskooo obsmarowane.

A mój pobeczał i padł.
 
witam poludniowo, wlasnie powcinalam puki dziecie odpadlo. nocka jak wczoraj 5.08 pobudka- butla 120 i spac i pobudko potem o 9h. nie wiem co glizdzie jednej odwala-no nie umie od paru dni spokojnie zjesc butli, musi sie rozgladac podnosic wstawac obracac glowe w roznych kierunkach. jak przytrzymam mocniej zeby sie nie ruszala (bo przeciez sie udlawi skubana), to jest laaaaaaaa!!!! strasznie ruchliwa jest.

poza tym ktos zgasil slonce u nas, bedzie lac a jest tak duszno i goraco ze masakra.

poza tym jeszcze -wczoraj siedzac na bb przegladalam oferty psoredniaka tutejszego i trafilam na oferte pracy sekretariacie. zeby dostac namiary to trzeba bylo wyslac formularz mejlem a posredniak mial skontaktowac pracodawce. jesli moja osoba go zainteresuje posredniak mi dzisiaj mial wyslac sms z namiarami pracodawcy zeby wyslac dokladne cv i list motywacyjny. godzina 9h: sms!!!!!!!!!!!! tak wiec zabieram sie twardo do roboty i bede pisac ten list. moze akurat zapali sie dla mnie pozytywne swiatelko??:)
 
reklama
Sarisa niestety moja lekarka jest w szpitalu wiec mi nie da a rodzinna gdzies odesłana do innej przychodzni na cały maj wiec wyszło jak wyszło. I tak moje plany siegały tylko do połowy maja. Niech juz przeginac poki szef cierpliwy i kolezanka któa robi moja robote. Wole nie robic złej atmosfery w pokoju. Ale postanowiłam ze przepracuje cały maj i moje 1 czerwca rozchoruje sie na dwa tygodnie.

sheeney wiem co czujesz bo ja zyjąc w hurghadzie tez czułam ze to małe miasto i mozna szybko je obejsc. całe zycie w wawie to jest roznica. jedno duze centrum handlowe w dodatku oddalone 17 km a tam ludzi tyle co kot napłakał. Nie mowiac ze słnce i temperatura na dłuzsza mete jest dobijajaca. Dlatego wrociłam choc mogłam zostac i miec meza przy sobie a dopiero np wrocic teraz. Wbrew opinio na temat tych ludzi ja mam naprawde dobrego meza i jego rodzina jest dla mnie cudowna czasem przesadnie kochajaca bo nie moge nawet szklanki umyc. Zdrugiej strony oni o nas mowia ze mezczyzni to pijacy a dziewczyny sa łatwe. SPoro sobie pracuje na ta opinie ale jak by tak uogólniac to ja tez musiałabym byc łatwa i pijaczka a do tego sie nie poczuwam. Zreszta ja nawet alkoholu nie lubie

aniawa to to nie wiem bo moja przez całe 8 miesiecy moze z 5 razy w nocy wstała i chciała sie bawic bo płakac to nie płakała nigdy. Jak usnie 18-20 to wstaje 5-7 (dzis wyjatkowo 4,30). NAwet w szpitalu w nocy zeby ja nakarmic to musiałam budzi nastawiac i budzilam ja zmiana pieluchy a po włozeniu do łózeczka odlot)


No moja spacerowiczka wrescie zasneła. A ja zaczełam sie pakowac zwłaszcza ze kilka ubranek by wypadało pzeprasowac bo wygladaja jak po wyjeciu z gardła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry