reklama

Październikowe Mamy 2010

Makuc ja miałam akcję z okresem w lutym. Byłam wtedy u gina i poinformował mnie, że dopóki karmi się piersią (nawet raz dziennie), to można nie mieć okresu. Ewentualnie raz dostaniesz, potem dłuuugo nic i znowu. To normalne, choć dość stresujące :-)

Dziulka przy córce miałam podobnie jak ty. Z jednej strony wariowałam sama w domu. W okolicy zero znajomych, rodzina w drugim mieście, bez samochodu. Koszmar! Niczego bardziej nie pragnęłam jak powrotu do pracy, bo to gwarantowało mi towarzystwo, oderwanie od codzienności. Z drugiej strony przerażała mnie myśl o tym, że muszę zostawić malutką Zuzię (miała 4 miesiące gdy zaczęłam ponownie pracować). Zresztą sam powrót do pracy wcale nie był przyjemny. Ciągle goniłam do domu z wywieszonym językiem i poczuciem, że coś tracę. Obecnie, podobnie jak natolin, wcale nie tęsknię za pracą. Mam się do kogo odezwać, nie mam czasu na nudę, gdy potrzebuję wsiadam w samochód i jadę gdzie tylko zechcę. Niestety nikt mi nie zapłaci za siedzenie i pierdzenie w stołek :-( I tak udało się, że mogę być z synem przez 11 mięsiecy. Co prawda, gdy dzisiaj zobaczyłam swoją wypłatę (już bez macierzyńskiego), doznałam lekkiego szoku- mam o 1/3 mniej niż wcześniej. Trudno, lepsze to niż nic. Muszę się przyzwyczaić, bo od września i tak odpadnie mi jedna pensja :-(
 
reklama
a ja otwieram red bulla bo to moj ostani wieczór gdzie nie musze wstawac bład podniesc sie bo wstac wstaje od 8 miesiecy o 5 rano. Najbardziej to ja niecierpie taka nieprzytomna jechac autobusem do pracy brrrr
 
dziekuje kochane za miłe slowa........
jestem ............... wiecie dzień miałam baaardzo płaczliwy, Babcię M. znałam 12 lat i między innymi dlatego mi smutno, ale już jest lepiej, bo chyba ten żal wypłakałam. Mój M. strasznie płakał, bo mówił, że nie zdążył się pożegnać ehhh.......był w szpitalu, ale go nie wpuścili i bardzo mi go żal.... I na koniec mu powiedziałam, że " Idziemy tam gdzie spotkamy się szczęśliwi i niezapomnieni"
A teraz Margaritko i Fasolko gratki dla Patryczka i Lili
Idus Dorisek zabiegany
Kochane wybaczcie, że nic więcej nie napiszę, ale siedzimy i ją wspominamy ................miłej nocki

edit: Dobranocka niewiem czy mi się jutro uda ? gratki dla Justysi :)))) i dla Ciebie oczywiście szczęśliwa 7 u Was
 
Ostatnia edycja:
Pobudka całej rodziny standardowo o 3.30...
Aniawa,dzieki za info o wysypce :***.Jeszcze jedno pytanie- bo ja mam wrażenie,że to ją okropnie swędzi,co zwłaszcza przy zasypianiu jest masakrą- śpiąca,pada na pyszczek,a po minucie budzi sie z krzykiem ,wygina w łuk,wierci i tak kilka razy.Teraz uśpiłam ją w huśtawce,bo inaczej się nie dało...U Was też tak było???
Onesmile,dzieki :) :***
Natuś,cieszę sie,że już lepiej u Ciebie...:tak:
Urodzinki dziś świętuje
Justynka:-):-):-)
Dobranocka,wszystkiego naj dla Was:-):-):-):tak:.
 
witam, ach te nasze bąbelki, kiedy nam dadzą pospać, niech już troszkę podrosną, mój o 1 się obudził i zasnął przed 3. Jakoś jeszcze funkcjonuję.

wszystkiego naj Dobranocko już 7mkk :)

Makuc- ja nie mam jeszcze okresu i po Olce po karmieniu-odstawieniu jej od cyca nie dostawałam jeszcze przez dwa m-ce, teraz już nie karmię z m-c i też jeszcze nie mam. A tak bym chociaż wiedziała kiedy mam płodne.
 
Ostatnia edycja:
STRIP: jak z A.?
DOBRANOCKA: gratki dla Justynki. ale ten czas leci :rofl2:
HAPPYBETI: ja nie wiem jak Ty funkcjonujesz wstając codziennie bladym switem. mi wystarczyła wczorajsza pobudka o 3 i juz mialam serdecznie dosyć.
SARISKA: "Idziemy tam gdzie spotkamy się szczęśliwi i niezapomnieni" piekne slowa.
NAT: helloł. Pani cos osatnio na BB rzadko bywa . Nu, nu, nu, nuuu
DAWIDOWE: to jutro ten wielki dzień związany z powrotem do pracy? ech...
ANIAWA: thx za info o @. Co do pracy i wyplaty to ja się musze pożalić, że ominęły mnie dosyć spore podwyżki i wiem, że jak teraz wrócę to tak szybko mi tego nie wyrównaja, więc na razie nie wracam wcale tylko szukam sobie czegos dorywczo :nerd:
KROMA: wlasnie to jest w tym najgorsze, ze czlowiek nie wie kiedy ma płodne i trudno mu cokolwiek "zaplanowac" :( chociaż za samą @ jako tako mi sie nie tęskni.

poza tym u nas dzisiaj pobudka o 6.30. Zaraz mam lekcje a potem zwijamy się na dwór bo jakoś ladnie sie w końcu za oknem zrobiło.
 
reklama
Dzień dobry.

Nocka w miarę spokojnie minęła, pobudka 4.30, za chiny nie chciała usnąć więc zabrałam ją do Nas do łóżka, po 30 minutach szamotaniny usnęła na godzinkę więc dospaliśmy. Wczoraj jak zaczęłam oglądać film po 22 padłam po 24 i nie wiem jak się skończył. Oliwka bez zmian, więc nadal kaszle (nie może sobie odkrztusić), katar też jest, jedynie nie ma temp co mnie niezmiernie cieszy. Ja też przeziębiona więc przeszło na mnie, powoli przechodzi i na męża... Pogoda do kitu, wieje, zimno brrrr wczoraj jak wyszłam z domu przewietrzyć mózgownicę to tak mnie przewiało że odechciało mi się wietrzenia na kilka dni. Wczoraj też pracowałam ale był to fatalny dzień, bo na niczym się nie mogłam skupić. Chyba się zbliża @ bo jestem strasznie rozdrażniona i wszystko mnie wku..... od kilku dni. Imprezy balonowej dziś koniec, szczerze wcale nie żałuję, że mnie na niej nie było, bo nawet nie mam ochoty na zabawy... jak już wcześniej pisałam jestem jakaś anty.....społeczna ostatnio :-(

Happybeti współczuję tych zębowych rewolucji, trzymaj się, wiem co przechodzisz :-)
Margerrita spóźnione ale szczere gratki suwaczkowe dla Ciebie i Patryka, super że chcrzicny się udały.
Miniu Tobie również wszystkiego naj naj najlepszego życzę.
CzarodziejkaM dla pocieszenia nie jesteś sama, mój szanowny małżonek też spędza mnóstwo czasu przed kompem, nie dość że w pracy 8 h to jeszcze wieczory :/
Makuc gratuluję wygranej, ja wysyłam nakrętki z bobovity ale nic :-/
Sarisa współczuję.
Dziulka, Dawidowe trzymam kciuki za bezstresowy powrót do pracy.
Rysia trzymaj się, jeszcze tylko dziś i zły czar pryśnie...
Makuc apropo @ to ja też nie mam jeszcze, nie wiem czy się cieszyć czy martwić :-/
Natolin mam nadzieję, że nastrój dziś lepszy a z mężem już wszystko wyjaśnione.
Dobranocka wielkie gratki suwaczkowe dla Ciebie i Justynki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry