reklama

Październikowe Mamy 2010

Hej dziewczyny,
mały właśnie przysnął a ja mam chwilę dla siebie. Przygotowałam się już do wyjścia późniejszego na zajęcia. Z G. się spotkamy pod moją uczelnią i wymienimy się dzieckiem heh:-).
Dziękuję Wam że napisałyście jak Wasze dzieci śpią, bo ja już myślałam że tylko moje dziecię tak dziwnie śpi.
Dzisiaj np o 2:30 obudził się, zaczął rozmawiać sam do siebie. Ostatnio jego ulubionym słowem jest "koj". Cokolwiek ma to znaczyć, to brzmi to przecudownie z jego usteczek.
No i tak się bawił w łóżeczku sam że znowu zasnął.:-)
 
reklama
Witam:-)
Dzisiaj wybiła "7" na liczniku Miłoszka...wszystkim którzy pamiętali dziękujemy;-):-):tak::-DA ja uświadomiłam sobie że czas zachrzania jak szalony...dopiero co dowiedziałam się o ciąży a mój urwis ma już 7 miesięcy. Już lada moment będziemy świętować 1-sze urodzinki a później nim się obejrzymy będzie przedszkole,szkoła,studia i pewnie zjawi się jakaś synowa...a ja będę w swej "wymarzonej" roli teściowej;-):-)achhh chciałabym mieć czasami zegar zatrzymujący czas bo jak dla mnie płynie on zdecydowanie za szybko!!!
Emiliab dla Franusia wszystkiego NAJLEPSZEGO w dniu jego świeta:-):-)

No nic jak narazie uciekam bo "solenizant" wzywa swoim głośnym piskiem...do usłyszenia później:-)
 
Witajcie!
Dziękuję za życzenia suwaczkowe:-):happy:. Tobie,rysia oraz Miłoszkowi życzę wszystkiego suwaczkowego najlepszego:tak:
natolin doczytałam o wizycie w CZD... Cieszę się, że się uspokoiłaś:*
Ida jak już się zapiszesz,to daj znać. Wtedy za jednym"zamachem" odwiedzisz również mnie;-). Ale równie dobrze może być wcześniej. Zapraszamy :-D:happy::rofl2:
makuc ojjj to nieźle wystraszyłaś małża:-D. Ja to chyba za bardzo rozpieściłam mojego,bo mu popiorę,poskaładam i zaniosę do szafy... Tak go nauczyłam. Zresztą,gdyby on miał poskładać ciuchy,to ja musiałabym po nim poprawiać,bo byłoby "nie po mojemu":sorry:
happybeti gratuluję zębolka


Wczoraj Frankowi się trochę przestawiło. Spał tylko jeden raz(około 10-tej) i o 18-tej padł. Około 19.30 zaczął marudzić. Mąż poszedł dać mu pić-wypił,zassał smoka. Było ok. Ciuchutko(spał?)... Za pół godziny wchodzę z wypranymi ubrankami do pokoju Franka i co widzę? Młody uchachany leży sobie na brzuszku odwrócony (główka tam,gdzie zwykle ma nóżki):rofl2::happy::laugh2:. Normalnie ryknęłam śmiechem. W nosie miał spanie. A zazwyczaj o tej porze smacznie sobie śpi. To wzięliśmy go do pokoju na duże łóżko,powygłupialiśmy się z nim. Młody miał radochę,jak klepał sobie mojego męża po brzuszku(a jest po czym klepać;-):tak:). Zasnął po 21:szok:. Ciekawe,czy dzisiaj też coś takiego odwinie:eek:

Teraz sobie ucina drzemkę,a ja was nadrabiam,bo nie wiem,czy wieczorem uda mi się zajrzeć.
Buziole i miłego dnia!
 
witam poludniowo w nastroju jeszcze bardziej posranym niz do tej pory. dzisiaj dzwonil dyrektorek ze nie moga mnei przeniesc blizej domu na sklep ( 5 min autem) bo nie ma miejsca!!!! dostalam zalamki!!!! jak nikt mi sie nei odezwie o nowa prace to bede dymac 20 km w jedna strone i pracowac np od 13 lub 14h do 20 czyli w domu przed 21, a to oznacza ze maz bedzie musial biegiem z pracy dyziac po dziecko do niani. 3 tygodnie taki grafik bede miec i potem jeden tylko tydzien rankow 7-14. nie wiem jak to bedzie wszystko bo maz konczy o 18h prace i na 19h jest w domu a niania chce -kazda jedna!- zeby najpozniej o 18h odebrac dziecko!!!!! zalamka!!!!!!!!! u niego nikt sie nei zgodzi zeby wychodzil wczesniej, on nawet jak zmieni robote to 99% szans ze trafi na takie same godziny pracy. mam tak kuzwa dosc ze chodze i wyje w glos!!!!!!!!jak na zlosc zadnej odpowiedzi na moje cv poza dwoma na NIE (akurat myslalam ze wlasnei tu dostane na tak).

poza tym nocka ok, 5.30 pobudka malej - 120 wciagnela w 5 min i spac. dospalysmy do 9.30:) zabek wyglada tak smiesznie taka kreseczka puki co widoczna -przebil dziaselko bo jak dotykam to centralnie "haruje" mi palec. ciekawe kiedy wyjdzie w calosci??

pogoda u nas czaderska 28 w cieniu. i tak ma byc kolo 2 tygodni. fajnie -szkoda tylko ze mam nastroj do bani przez ta robote :((

MALUTKA - ja tez zawsze mowie mezowi co zrobilam w domu zeby nie myslal ze ja siedze i pierdze w stolek.swoja droga to neiraz jak wroci z pracy to sam zauwaza i mowi ze posprzatane ladnie itp itd. w kazdym razie wole mowic mimo wszystko co robilam w ciagu dnia zeby nie bylo ze tylko sie bawie z mloda.

STRIP- wspolczuje tej durnej sytuacji
MAKUC z tymi ubraniami to neiraz mozna dostac szalu. ostatnio jednak moj maz sie poprawil bo poraz kolejny jak powiedzialam ze wyp... jego szmaty za okno(bo nie wiem czy to jeszcze do chodzenia czy do prania) jak nie zdecyduje ze brudne do kosza do lazienki a czyste do szafy, i jak powiedzialam ze Leane jest madrzejsza bo wywala przynajmniej na boki zabawki ktorych nie chce to auuuuuu -wjechalam mu na ambicje:))


GRATKI dla dzidziusiow RYSIA i .... o kurcze zapomnialam!!! :)))) oj leci ten czas:))


a co do Leane jeszcze to uwielbiam jak sie nudzi zabawa, patrzy na mnie gaworzy i wyciaga lapki jak wiatraki zeby ja wziac troche i ponosic, a jak szczegolnie gdzies chce isc np do kuchni to patrzy tam i klepie mnie po ramieniu jakby mowila: wiooo stara!!! ja boki zrywam z tych jej smiesznych zachowan.


poza tym jutro wielkie zakupy zarciowe i nie tylko do domu a na 15h jedziemy poznac nianie z Leane. zobaczymy co to bedzie za kobita i jaka bedzie reakcje mlodej.
 
Dziewczyny właśnie przygotowałam paczkę do wysłania Zosi (tej naszej małej siłaczce walczącej z rakiem)...jeśli któraś z Was też chciałaby pomóc to pisać na priv to podam adres Judyty mamy Zosi, mam nadzieje że się nie pogniewa,że tak bez jej wiedzy.Malutka jest śliczna i taka silna. Jestem zdania że każdy nawet mały gest w ich stronę będzie wielką pomocą:-):-)
 
reklama
Hej!
Nie będę pytać kto tęsknił, bo pewnie nikt ;-), bo w sumie to nie ma za kim :P
Na początek gratki małym solenizantom Aniulek, Dawidowe, Dobranocka, Strip, Emilia, Rysia i innym o których zapomniałam.
Happybeti, Dziulka
gratuluję pojawienia się pierwszych ząbków u dziewczyn.

U nas chorobowo, bo syn już tydzień prawie przeziębiony, a Laura katar ma od chyba wtorku i na szczęście już im przechodzi. Dobrze, bo jutro możemy się do Kraka wybrać, a i pogoda ma być ładna.
Teraz właśnie kończę smażyć stos naleśników. Idę, bo mi się przypalą. :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry