reklama

Październikowe Mamy 2010

IDA: no tak. są równi i równiejsi przecież :oo2:
jeżeli chodzi o teściów to ten standardowy program i moi mają wgrany, także nie jesteś sama. Ostatnio teść chciał Alutkowi paluszka z solą zapodać a potem cukierka czekoladowego. Myślałam, że łeptetenę mu ukręcę.

poza tym:

DZIULKA, HAPPYBETI: no i w końcu doczekałyście się pierwszego zębula u swoich pociech! gratki!
EMIŚ, RYSIA: suwaczkowe mega-gratulacje :laugh2::laugh2::laugh2:

acha i mam dzisiaj delikatnie mówiąc nerwa na wszystko co się rusza. Nie żebym lewą nogą wstała. Po prostu D. rano mnie wtępił, potem przez 2h sluchałam ryku Młodej i jeszcze 3min. przed rozpoczęciem lekcji uczeń mi napisal, że się źle czuje i że lekcji dzisiaj niet. Dla rozładowanie emocji chcialam się na dwór wybrać a tu trach i me dziecie w sen zimowy zapadlo. Potnę się mydłem dosłownie. A jak to nie pomoże to pójdę do drugiego pokoju głową w ścianę kilka razy przyfasolić :rofl2:
 
reklama
no właśnie gratulacje dla ząbków, pierwsze koty za płoty dla Dziulki i Happybeti

Emilia i Rysia
dla was gratulacje suwaczków :)

A ja nie czekam na ząbka, jak będzie to będzie, i nic się u nas nie zapowiada, chyba poszedł w moje ślady tak jak córka, ja miałam późno i córa też. A o zdrowych zębach decyduje jeszcze rodzaj Kośca i szkliwa, ci co mają żółte odcienie mają silniejsze zęby, dlatego mówią żeby nie wybielać bo się szkliwo osłabia.

A co do chodzików, to ja dziś oglądałam na Kawie i Herbacie, że to jest tak, jak dziecko zaczyna chodzić i ciągle upada na głowę lub inne przeszkody ma wokoło siebie i ciągle jest ryzyko uszkodzenia ciała to z dwojga złego lepszy chodzik. Tylko, żeby nie wkładać takiego malucha w wieku pół roku, lepiej poczekać aż sam stanie na nogach i złapie równowagę, wtedy silniejsze są biodra- to mi powiedział ortopeda, jak już tak bardzo ktoś chce, ale wiadomo naturalnie wszystko zdrowsze, tylko wtedy trzeba mieć oczy dokoła głowy, żeby malcowi ię nic nie stało.
 
MONIMONI to dobrze Ci ;-)
ja natomiast odnajduję się w tym siedzeniu w domu i ludzie zaczynają mnie wręcz drażnić ;-
jakbym czytała o sobie. ja cały czas mówiłam, że nie mogłabym cały czas siedzieć zdzieckiem, ze to zwariować można a tu się okazuje, że jest zupełnie odwrotnie.

Emiliab, Rysia gratulacje suwaczkowe!!!
Dziulka i Happybeti wam gratulację zębolkowe!!
Mała mi moja śpi: na brzuchu, na boku, z nogami i rękami w szczebelkach mimo ochraniacza i w poprzek normalnie masakra.
hmm coś jeszcze do kogoś chciałam ale zapomniałam...:-(

Aguś spi ale ciężko już od rana jest. niby sie bawi ale muszę być obok bo inaczej jest płacz. po wariacjach w łóżeczku zasnęła. wczoraj jadła jak szalona a dziś znów dzień na niejedzenie... nie lubię tego bo nie chcę jej na siłę jedzenia wciskać. a wczoraj to nawet mleko jadła ładnie. teraz ma fazę, że czasem na kolankach się unosi ale raczkować nie chce. i ząbków dziś też nie widać. my we wtorek do lekarza na szczepienie i znów pewnie nie zawiele przytyła więc pewnie będzie ciąg dalszy badań...
 
A ja własnie w ramach wrodzonej złośliwości napisalam D. smsa, żeby pożegnał sie telepatycznie ze swoimi spodniami i 2 koszulkami, które przez 3 dni wisiały na suszarce, bo pakuje je w worek i zanosze do PCK. Może to go nauczy, że pranie samo się do szafek nie chowa. A skoro 5x prosiłam go, żeby je sobie zdjął i poukładał i od 3 dni jak grochem o ściane to miarka sie przebrala. Baj, baj najukochańsze spodnie mojego D. może chlop w końcu po rozum do glowy pojdzie!
 
Ja zawsze ściągam pranie, układam i chowam do szafy i swoje i M i Lenki :) Jakoś tak lubię to robić. Za to odkurzyć to chyba może z kilka razy odkurzałam sama :)
 
Dziewczynki oddające swoje maluchy do żłobka. W jakim stanie je odbieracie? Mój nie płacze, wczoraj jak go wziełam na ręce to do pani się uśmiechnął i wyciągnął łapkę. No lepiej niż do mnie. Grrr. Ale generalnie buźka upaprana w zupce (wytarta ale niedokładnie), zupka w nosku. Ubranko brudne. Śliniaków widać nie stosują. Pani stwierdziła że mały lubi na rączkach siedzieć i sam nie chce się bawić bo płacze. Jedna pielucha na godzinę idzie. Hmmm. Jak jest u Was? Czy dzieciaczki czyste odbieracie?

Makuc, widzę że tresujesz swojego chłopa. I dobrze. Mój chyba już się nie da wytresować :wściekła/y: Do roboty w domu dwie lewe ręce. Złożenie prania? Owszem, ale dopiero jak powiem że ma to zrobić. Zero inwencji twórczej z jego strony.

Więcej nic nie zdążyłam przeczytać. Zaraz idę po maluszka. Trzymajcie się. Miłego dnia.

Gratuluję zębolków i suwaczków.
 
Ostatnia edycja:
Ja do tej pory tez tak robiłam ale skoro raz na ruski rok mój D. mimo kilkakrotnych próśb tego zrobić nie potrafi to trzeba dzialac drastycznie. Może to i wredne ale to że siedze w domu nie znaczy, że jestem kura domowa i pania od wszystkiego. Ja tez mam mase zajęc i tez pracuję (a że prowadze lekcje przez internet w domu to niczego nie zmienia na dobra sprawę, bo też się do nich przygotować musze i wszystko). Także.... :D :D :D
 
Ja mojemu codziennie mówię co w domu zrobiłam i jak to strasznie się napracowałam. Niech wie że to nie jest tak że leżę i pachnę, ewentualnie się z małym pobawię. Pokazuję, pytam czy zauważył. Jakbym tego nie robiła to by myślał że wszystko samo się sprząta albo jeszcze lepiej, nic się nie brudzi, ja nic nie robię,po prostu tak jest :D
 
reklama
MALUTKA: dokladnie:) to sa własnie faceci...

no a D. własnie z pracy przyjechał trybem expresowym i pierwsza rzecza która powiedział było "powiedz, że ich nie wywaliłaś" :D hehe na szczęscie tylko mu ubrania na komparzuciłam :P ale następnym razem.... :D :D :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry