reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Mój małż po wczorajszym wieczorze dzisiaj nie kupił mi desperadosów tylko karmi :-( Stwierdził, że nie mogę pić, bo potem robię mu afery w środku nocy. Faktycznie trochę się na niego wściekłam i pokrzyczałam nie patrząc na zegarek (było już ładnie po północy).

Dawidowe we własnym domku zawsze jest najlepiej.
 
Dziulka ja jej chyba przyłoze. Jej naglorliwosc juz nie zna granic. Jak wyszłam godzine wczesniej to dorwała sie mojego kompa i porobiła moja robote mimo ze dzis ja bym mogła zrobic. W efekcie dwa razy robiłam analize bo miałam ja zrobic na podstawie kwietnia i otworzyłam odpowiednia w kompie tabelke. Jak skonczyłam, wysłałam i odetchnełam dowiedziałam sie ze ona wczoraj porobiła zmiany i doklepała do tabeli kwitniowej maj :wściekła/y::wściekła/y: zamiast otworzyc nowa tabele wkleic kwiecien i doklepac maj. No wiec musiałam zrobic od nowa bo zrobiłam z kwietnia i poczatku maja nie widziac o tym. Kiedys ja zatłuke. Wkurzyłam sie i wezwałam szefa aby wyznaczył scisle jej obowiazki bo ja nie bede niczego robiła dwa razy i jeszcze swieciła oczami w miejscu do któego wszystko wysyłam. Potem one sie na mnie patrza jak na debilke co nie nie moze zrobic bez poprawiania. WKurza mnie to sprawdzam wszystko 1000 razy i wysyłam jak mam pewnosc ze jest ok. Ma miec wyznaczone a najpozniej w sierpniu zmienia pokoj :happy: A jeszcze dodatkowo lubi znikac na godzinne ploty i trzeba uwazac na to co sie mowi. Wczesniej z moja kolezanka jak rozmawiałysmy to nic nie wychodziło za pokoj bo zadna z nas nigdy nigdzie nie chodzi na zadne ploty, kawki i herbatki.
 
DAWIDOWE znam skads takei cizie. lepiej miej sie na bacznosci coby cie nie wygryzla zeby potem ktos nie powiedzial ze ty nie dalas se rady i ona odwala twoja robote! jak ja nienawidze takich ludzi!!! wazne ze bedzie miec wytyczne i ze nie bedziesz sie z nia uzerac. zacisnij zeby i do przodu:)
 
Dawidowe współczuję nadgorliwej "koleżanki". Obyście się jej szybko pozbyły.



No co ty????? Znasz takiego który się przyznaje do błędów?? Bo ja nie :-)

tak: moj maz- jak mu udowodnie czarno na bialym ze cos pierdzielil albo ze jego wina to niestety albo i stety -przyznaje sie :ppp

kurde wyskoczyl mi post pod postem a miala byc edycja!!!!


nic zrywam sie do spanka, jutro rano zakupy a 15h idziemy poznac sie z niania Leane. miejmy nadzieje ze jakas w porzadku kobita.
 
Dziulka wkurza mnie to ze ona ciagle jak cos robi to wisi nade mna. A ja czasem jak nie mam duzo to np zrobiłabym sobie przerwe na bb. Jakie chwilowe odetchniecie ale przy niej sie nie da. Wkurza mnie to bo znajac ja dalej by stała i czytała. Moja druga kolezanka zawsze widziała ze w cos gram czy siedze na necie i ja nawet nie interesuje czy mam cos do roboty czy nie. Najwyzej ja zbiore zjebke od szefa a nie ona. Siedzi u siebie i pilnuje siebie. Jak ona cos tam sobie czyta to mnie jakos nie interesi co. A ta ciagle ma ta zadrutowana gebe w monitorze moim albo mojej kolezanki. Masakra
 
Ja się melduję :-):-)

Jutro idziemy na wesele :confused2::confused2: Straaaasznie mi się nie chce :confused2::confused2: na dodatek naszykowałam sobie białą kieckę w kwiaty, a tu niespodziewanie kilka dni przed terminem @ przyszła :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Nogi ogolone, paznokcie pomalowane, więc idę spać :sorry::sorry: Muszę zbierać siły na jutro:sorry::sorry:
 
reklama
Dzień dobry:-):-):-)
Wczoraj wieczorem nijak nie moglismy uspic małej cholery:no:.Jak po kapieli przespała się godzinkę ,tak potem 3 godziny szalała.A że była ,oczywiście,śpiąca,to sie wściekała...Rozbawiać za bardzo nie chcieliśmy- musi wiedzieć,że noc jest do spania,nie zabawy.Ale wściekły ryk był na maksa...Ech,w koncu padła,jakby ktoś baterie wyjął.Dziś przebudziła się o 5.30,dostała butle i spi dalej.No,ale ja juz oczywiście oczy jak 5 zł ,to zrobiłam sobie kawę i do kompa:))).I tak jest poprawa,nie?Pamiętacie obłędne pory moich postów?:-D:-D:-D.Co prawda nadal kurnik rulez,ale 5.30 to juz o niebo lepiej,niż 3.30:tak::happy2:.
Ponieważ wieczorkiem sie poudzielałam;-),to za dużo do nadrabiania nie mam.Widzę tylko,że Ida się jednak nie zjawiła:-(.
Co do wywoływanych do tablicy,to wiem jedynie,że Casperek Miniu daje jej popalić- nocne pobudki,gorączki i wszystko,co chcecie:-(:no:.Dodajcie sobie do tego najazd gości z Polski i egzaminy końcowe starszego syna....Ale przekażę jej,Natuś,że ją wywoływałaś:tak:- może znajdzie chwilkę,by tu zajrzeć i cos od siebie napisać.
Dziulka,ja się nie dziwię,że Francuzi nie pija wódki i nie umieją- jakbym ja miała takie winka ,jak oni,tez w nosie bym miała jakieś wódki:-D:-D:-D- nawet takie cudo,jakim jest nasza Żubrówka.Ja osobiście wódki nie lubie,ale przyznaje,że Żubróweczka jest unikalna,jedyna w swoim rodzaju:tak:.
Dawidowe,współczuję "koleżanki"...okropność.A ona nie ma swojego kompa,że wiecznie nad Wami wisi???Chyba z nudów...Szkoda,że czasy nie te,bo przynajmniej kazałybyście jej ołówki temperować i papierki segregowac i miałybyście Pannę Wyrywną z głowy...Na szczęście weekend,to odpoczniesz:tak::tak::tak:.
Daaa,no ,to baw się dobrze na weselichu:tak::-)- mimo @:tak:.
Życzenia urodzinkowe nie wiem,komu dziś składać- na "Rozpakowanych..." nie widzę znajomych- udzielających się dziewczyn...
No,to życzę Wam wszystkim co najmniej tak miłego dnia,jaki sie dziś u mnie zapowiada:tak:- ma być pogoda,jedziemy na wieś do siostry M.,a na wieczór do mojej:-):-):-).Trzymajcie kciuki,żeby Amelka za bardzo wieczorem nie dała czadu,żebyśmy mogli sobie posiedziec w spokoju;-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry