reklama

Październikowe Mamy 2010

witam się i ja:-)
Dzisiaj miało być pięknie i upalnie...a u nas nie ma ani grama słońca:-(noszz kurcze zaplanowaliśmy sobie biwakowanie (bo rzadko kiedy mój M ma wolne) a tu nici z tego bo pogoda na to nie pozwala (oby jutro się udało):-)poza tym pobudka o 6...a później od 7 do 8 jeszcze krótka drzemka a więc noc i poranek całkiem znośne:-)

Kasia33 gratulacje suwaczkowe:-)

A jeśli chodzi o listę obecności to oprócz wymienionych przez naszego "szpiega" nie ma jeszcze Magnolii...

Edit: Makuc to widzę że mamy podobną fantastyczną pogodę:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
RYSIA a wiesz, że tak się zastanawiałam właśnie nad MAGNOLIĄ
ja mam po prostu dobrą dokumentację :-)
a jaka pogoda u mnie to jeszcze nie wiem, ale trzeba wstawać, bo roboty full, a ja oczywiście w piżamie
 
A ja się tylko witam króciutko, bo w południe mam gości! Zadzwonili rano, że jadą na wesele i będą przejeżdżać obok nas, no i czy mogą wstąpić na herbatkę :-) Są kochani, więc przyjęłabym ich nawet w piżamie w srodku nocy ;-) Ostatni raz widziałam ich na chrzcinach Justyny, wiec jestem mega szczęśliwa że o nas dzisiaj pamiętali! Później nadrobię coście naskrobały od wczoraj.
 
Makuc to zapraszam z Alutkiem do nas (Miłosz pozna koleżankę a jego mamusia uraczy winkiem własnej roboty)i w taki oto sposób przestaniemy myśleć o "pięknej" pogodzie;-):-)a tak poza tym potrzebuje dużego kopa (przyjmę takowego z chęcią) bo mam mnóstwo prac do napisania na zjazd na przyszły weekend a mi zupełnie brak weny i chęci...kurcze za stara jestem na studiowanie-mam dosyć!!!!:wściekła/y:

Edit: Natolinko co Ty bedziesz takiego robić że masz full roboty???
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
RYSIA: z chęcią bym wpadła! we 2 zawsze raźniej. poza tym ja też mam masę pracy do której się jakoś zabrać nie mogę... ech. Poza tym winko mówisz? mniaaam. Coś mi się zdaje, że klub AA ciągle rośnie :D
NATOLIN: własnie, co to za full robotje? Weekand a tu aż tak?
 
Witam :-)podobno chcecie za mną wysyłać list więc oto jestem:-) U nas wszystko w porządeczku, praca,praca i ciągła gonitwa. Marze o tym żeby usiąść i nic nie robić ehhhh marzenia. Fifolek przygotowuje się do startu raczkowania, zębole dalej schowane. A teraz może poczytam trochę w tył :) Popołudniu jadę na uczelnię a nie chce mi się jak jasna cholera.
Tesknie za wami :*
 
Dawidowe to nie trzeba lubić (trzeba poprostu pić);-);-)Ja problemów z alkoholem też raczej nie posiadam (chociaż???;-))ale pifffko desperados uwielbiam...(bo co jak co ale to najlepszy dodatek do chipsów);-):-)a teraz pije właśnie red bulla i delektuje się ciszą (Miłosz śpi) i mimo wielu rzeczy które powinnam zrobić...nie robię nic i jest mi SUPER:-)
 
reklama
A jak pisałam wcześniej oddałam dziecia na przewietrzenie, mąż poszedł do dentysty sadysty a ja muzzyczka na fulllll i obijanie się. Mam totoalnego lenia. Myślałam że może po szkole wybierzemy się na jakiś rodzinny spacerek ale chyba nic z tego nie wyjdzie bo jakieś chmurzyska się pojawiły na niebie.
Nat :*:*:*:* Dziękuję za pamięć
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry