reklama

Październikowe Mamy 2010

Dopiero skończyłam pracę... te awarie mnie dobijają, w takich warunkach ciężko pracować jak Ci wiecznie coś nie działa, a ja też nie mogę cały dzień przecież przed kompem siedzieć, bo mam małe dziecko.
Cass łączę się w bólu @...
I przytulam wszystkie mamy, którym praca lub jej brak spędza sen z powiek, które mają problemy natury finansowej i zdrowotnej i sercowej.
 
reklama
Haha, widzę, że wałkujecie "mój" temat. Witam w klubie: Tomek dostał JESZCZE MNIEJSZĄ wypłatę niż zwykle. W tym roku pewnie już do domu nie wrócę, bo w życiu się nie utrzymamy, na razie jestem u rodziców już 5 miesięcy...
 
Złapałam dzisiaj lekkiego doła. Jadąc do dentysty zajechałam do pracy po zaświadczenie o dochodach i… nie dostałam. Sekretarka poinformowała mnie, że dyrekcja chce się ze mną widzieć i mam przyjechać gdy będzie (dzisiaj jej nie zastałam, bo było już późno) :szok: Co prawda z kadrową sobie wyjaśniłam, że niby zaświadczenie leżało przygotowane a sekretarka nie wiedziała. No, ale… Dyrekcja rozmawiała już o zwolnieniu z 3 osobami i nie wiem czy na mnie też nie padło. Teoretycznie byłam przygotowana, że może mnie to spotkać, ale jakoś nie myślałam o tym (w marcu oficjalnie mówiła o zwolnieniach). Chodzę teraz i zastanawiam się czy chce mnie zwolnić czy tylko zapytać kiedy wracam. Nienawidzę niepewności :-( Zdaje się, że jutro nie poślę córki do szkoły, żeby prędzej wyjechać do alergologa i po drodze wstąpić do dyrekcji. Wolę wiedzieć na czym stoję niż zastanawiać się przez tydzień i martwić z tego powodu. Trzymajcie kciuki, żebym nie dostała wypowiedzenia.

Mała mi dotychczas przewijałam tylko w sklepie albo u kogoś w domu. Nie miałam potrzeby by robić to na dworze. W sklepie- wiadomo gdzie. U kogoś- na łóżko kładłam ceratowo-bawełniany podkład (taki z toreb do wózków) i nie było problemu. Na dworze przewinęłabym w wózku albo na trawce, w zależności od temperatury. Gdzie kupowałaś pastę dla Łukaszka- w aptece?

Efa dlaczego dali mu mniejszą pensję?
 
Witam wieczornie.
ANIAWA- będzie dobrze! ja też jestem na zwolnieniu do końca roku szkolnego-mam to obgadane z dyrektorem-jest mu to na rękę bo jak bym teraz wróciła to musiałby zmienić plan lekcji.
Pszczylaszczka, Kania, Monia, Mamagusi, Elusia, gratulacje:-)
A mojej młodszej niuni wychodzi już trzeci ząbek- górna jedynka:)Jutro już może będzie.
U nas taka duchota ale zapowiadają burzę i pewnie będzie w nocy.
życzę miłego wieczorku- ja się relaksuję przy soczku jabłkowym- dzieciaczki już od godziny śpią-:-)
 
MALA MI a Ty kiedyś nie dbałaś o czystość dywanów i podłóg? ;-)
ja na dworzu na jakiejś ławeczce zwykle przewijam
a ubranko dzisiaj mieliśmy jakby takiego pajacyka z krótkim rękawkiem i krótkimi nogawkami, nie wiem jak to się nazywa
ROXANNKA to jeśli nie żłobek i nie wychowawczy to co planujecie?
ciekawe co z CZARODZIEJKA i jej pracodawcą...
o kurcze! wywołałam Cię myślami, przytulam
ANIAWA trzymam kciuki! nienawidzę takiego czekania
IDUŚ prosiła, żeby Wam przekazać, że nie wie czy zajrzy, mąż ma nockę. u lekarza OK, kupiła kreację dla młodej na niedzielę.
i niestety nadal jakaś :-( nasza Idusia...

pozdrawiam Was wieczornie :-)

Pudzianek dopiero niedawno zasnął, chyba i ja muszę kupić ten jakiś żel do dziąseł, podpowiecie jaki?
 
IDA: jeszcze LAURKĘ Dawidowe do tego grona powinnaś dodać:) mnie fakt rychłego przemieszczania sie tempem blyskawicy tez przeraża tym bardziej, że odkąd Alutek nauczyla sie z pleców na brzuchal obracać i jako tako przemieszczać (wprawdzie tylko do tylu ale jednak) to juz muszę bardzo uważac i nie mogę jej nawet na moment samej np. na łozku zostawic. a co dopiero będzie potem? ech. wolę nie myśleć...
i jak u dermatologa? (byłaś czy ja już coś pomotalam?)
dzisiaj byłam:) myślałam ze mnie nie przyjmie bo nie miałam papierka że jestem ubezp, ale kazali tylko donieść. pieprzyki w porzo, ale do obserwacji i potwierdziła że najlepiej będzie je usunąć. a na kurzajkę przepisała jakiś duo film... zobaczymy co to da. jak nic to zaraz czerwiec i wyruszę na poszukiwanie jaskółek i ich ziela:-D
Ida dlaczego w weekend miałaby być spodniowa pogoda? Chyba miało być ciepło? Póki co u nas maksymalny gorąc. Młody cały dzień siedział na dworze w samym body z krótkim rękawkiem a ja umierałam gdy tylko wyszłam z cienia.
ale prognozy jednak potwierdzają że w niedzielę (przynajmniej na zachodzie) ma być ok.12 stopni i deszcz:-(
cały dzień w rozjazdach...rano urzędy i fryzjer,póżniej spacerek a na końcu zakupy (na ten miesiąc limit kasy do wydania został wyczerpany):-(ale za to dorobiłam się kilku wygodnych rzeczy:-)
limit kasy... taaaa, ja ze swoim nie wiem co zrobić tak tego dużo... chyba pójdę na jakiś kurs projektowania ciuchów to będę ze swoich stert zachomikowanych przez lata cudeńka tworzyć:-p
Ida jak te Twoje pieprzyki? skonsultowałaś je?
Happybeti jak się już ten drugi przebije to się na chwilkę uspokoi :-) a potem kolejny skok nas wszystkie czeka... (33 tydzień, czyli dobrze licząc mojej od poniedziałku powinien się zacząć) a mam wrażenie że już się zaczął...., a co do alkoholi to fakt dla mnie też ciąża i karmienie to jeden wielki odwyk od palenia i drinkowania heh
1)j.w.:-)dzieki za pamięć!!!:***
2)u nas pierwszy zębol się obija a co dopiero o drugim myśleć... choć moja "ukochana" szwagierka powiedziała ostatnio że jej córce przebiło się kilka naraz:szok:jakoś nie chce mi się w to wierzyć, tym bardziej że niby bez płaczu i marudzenia...:/
3)weź nie przypominaj że jakieś skoki nas jeszcze czekają!!! ja dopiero dochodzę do siebie po tym ostatnim i nacieszyc się nie mogę uśmiechniętym i gruchającym dzieciem!!!:-)
4)noooooo, odwyk na maxa... te które mimo braku dalszej trwają w abstynencji mają u mnie mega szacun:-Dja należę do tej drugiej grupy...
(nie obrażając oczywiście czyichś poglądów politycznych)
hehe, nie obraziłaś:-D:-D:-Ddobre!!!!!!!!!! tylko szkoda że prawdziwe... nie mogę patrzeć na tego "Pana"...i pomysleć że parę lat temu głosowałam na niego...ale człowiek młody i głuuuuuuuuuuuuupi był...koniec politykowania:-p:-D
Dzień dobry i lecę zrzucić sierść, póki Mała śpi. (Nadrabia noc... Nie mogła oddychać przez katar, ryczała jak dzika, do tego gorączka... Ech. A ja kiedy sen nadrobię???? Mój M. też chory.)
oj, kochana, zdróóóóóóóówka życzymy!!!!!!!!!! i gratki pięknego suwaczka bo zawsze sie zakręcę i zapomnę napisać:zawstydzona/y:aż mnie ciarki przechodzą jak sobie swój przypomnę i to odliczanie... i albo cos mi "umkło" albo już lepiej z twoją tolerancją żywności, co?
Nie mordujcie mnie,ale nie miałam naprawdę czasu aby pisać...a przyznać się muszę też do małego doła,który trwa i trwa....no i same wiecie jak to jest,nie chciałam pisać i zadręczać swoimi problemami,mimo że wiem iż mogłabym tu Wam wszystko napisać.W każdym razie z każdym dniem jest lepiej,finansowo jeszcze nie zaciekawie,ale w przyszłym miesiącu będzie już lepiej bo jednak udało się z wychowawczym i dostanę kaskę.Ogólnie jestem zmęczona wszystkim-codziennością,finansami,mężem,dzieckiem(o zgrozo,że też można coś takiego pomyśleć nawet!!!) ,sobą...czasem chciałabym się zaszyć na cały dzień w jakimś domku nad morzem albo w górach i tylko siedzieć,patrzeć na widoki i rozmyślać z jakąś lampką wina...a może z czymś mocniejszym :zawstydzona/y: NIe wiem o co kaman,jakieś zmęczenie materiału mnie dopadło hehe,ale tak jak mówię sama sobie tłumaczę i staram się nie wpaść w jakąś deprechę..
brakowało mi ciebie!!! nie uciekaj już!!! chociaż ja też ostatnio mniej piszę bo dziewczyny przyzwyczajone do polewnych postów a u mnie polewny ostatnio to był śmigus dyngus i "kaniec"....ze "zmęczeniem materiału" sama nie jesteś - to chyba jakiś ogólny kryzys większosć z nas ostatnio dopadł...
Haha, widzę, że wałkujecie "mój" temat. Witam w klubie: Tomek dostał JESZCZE MNIEJSZĄ wypłatę niż zwykle. W tym roku pewnie już do domu nie wrócę, bo w życiu się nie utrzymamy, na razie jestem u rodziców już 5 miesięcy...
Efuś, aż nie wiem co pisać!!!:******* 5 miechów!!!!!!!!! ja już dawno doszłam do wniosku że jak na Wiejskiej ktoś mądry bombulca nie podłoży to w tym kraju nic się nie zmieni...

widzę że finansowy dołek to nie tylko moja broszka aktualnie... u nas miało już być pięknie, ale zawsze się musi cos rypnać, nie? M siedział kilka dni i próbował zdobyć klientów (to teraz jego zadanie) ale gdzie nie zadzwonił to albo nr nieaktualny albo brak zainteresowania, a co najlepsze: ile firm powiedziało że oni już są klientami jego firmy to szok!!!!!!!!!!! a niby miał być jedynym przedstawicielem na dziewiczym zachodniopomorskim i lubuskim terenie!!! wściekły był że pała mała!!!!!!!!! no i z czym on ma startować jak nie ma targetu po prostu????????!!!!!!!!!!!?????????!!!!!!!!! ehhhhhhhhh, wczoraj już kombinowaliśmy jak damy radę utrzymać się z tylko jednej jego pensji i ...szaroburo to widzę... a gdzie remonty które w tym roku koniecznie już muszą byc zrobione???? no nic tylko tynk zbijać...
poza tym nasz samochód jest u mechanika na liftingu silnika(jakieś uszczelki do wymiany czy cuś) no i od poniedziałku jeździmy teścia autem, a raczej smokiem!!!bo w dwa dni pali tyle co nasz w tydzień!!! a na dokładkę jak już wyszłam od lekarza i mieliśmy ruszać do teściów z młodą to ...nie odpalił!!! maż już się bał że rozrusznik ale " na szczęście" "tylko" akumulator... paranoja...jak sie zaczyna sypać to ze wszystkich stron...
koniec marudzenia:)))
spadam was nadrobić bo odkad zaczełam odpisywać (o 19ej) to pewnie już zdążyłyście dodrukować niemało:-D
 
natuś:*********:-):-):-)
do dziaseł osobiście dentinox polecam!!!
to ubranko to rampers chyba;-)

aniawa, kciuki zaciśnięte!!!oby poszło po twojej myśli!!!!!!!!!:tak::tak::tak:

no i się zawiodłam bo tylko dwa posty doszły!!!
młoda chyba się kręci...
 
Pszczylaszczka,Kania,Monia,Mamagusi,Elusia Wielkie gratki z okragłych cyferek.
Dzieki kochane za powitanie ,jestem dzis znowu w pracy ,ale tyle roboty,ze dopiero teraz weszłam na chwile i zmykam ,a w domu tez nie ma czasu bo spacery, Jutro po nadrabiam Was:))
Miłego wieczorku
 
reklama
My w samym body + czapka na słonko śmigamy bodajże od dwóch dni. Wczoraj i dzisiaj widziałam maluchy poubierane w czapki, długie rękawy, długie spodnie, okryte kocem i tym czymś co przychodzi na wózek :szok::baffled::shocked2: Oczywiście rodzice szli obok porozbierani do rosołu!


ANIAWA- będzie dobrze! ja też jestem na zwolnieniu do końca roku szkolnego-mam to obgadane z dyrektorem-jest mu to na rękę bo jak bym teraz wróciła to musiałby zmienić plan lekcji.

Ja mam zeszłoroczny urlop a zwolnienia z doskoku, żeby urlop zakończyć wraz z końcem roku szkolnego. Z tym, że u jednej dyrekcji mam na to zgodę a u drugiej (w moim głównym miejscu pracy) niestety robię to na własną rękę, chociaż wcześniej ją o tym uprzejmie poinformowałam- we wrześniu ubiegłego roku!!! Teoretycznie po urlopie miałam iść na wychowawczy, ale wtedy nie płaciliby mi, więc biorę zwolnienia. Jak dotąd nawet nie musiałam z nimi specjalnie kombinować.
Pisząc o zwolnieniu niestety nie miałam na myśli chorobowego, tylko wypowiedzenie umowy o pracę. Mamy mało dzieci i coraz mniej oddziałów, bo zmieniły się przepisy odnośnie dzieci przewlekle chorych i sporo zabiera nam integracja. Nie mam pojęcia z czym mi jutro wyskoczą (nastawiłam się, że pojadę). Obawiam się najgorszego, bo w tamtym roku jak zwykle musiałam otworzyć moją niewyparzoną gębę, trochę się pobuntowałam i mogę dostać za swoje :-(
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry