Kania78
...
Witam wieczorową porą, Oliwka już śpi ja już po kolacji zasiadłam przed kompem na chwilkę, bo mąż pewnie będzie okupował za chwilę kompa a ja się oddam Redsowi :-) Popołudnie minęło spokojnie, drzemka Oliwki a potem poszłyśmy na huśtawki i tak ją wybujałam że już miała odlecieć, źrenice jak główka od szpilki więc ja ją bach z hustwki i do wózka poszłyśmy do sklepu, ożywiła się gadała jak najęta jajajajajajaja teraz tylko o jajach nawijka. Widzę, że niewiele postów napisałyście dlatego też nie będę mieć problemów z nadrobieniem :-)
Kroma dla pocieszenia ja też mam chyba A, fatalnie... też muszę jakieś nowe push up zakupić.
Ida ja ile razy w dzień położe młodą w łóżeczku to jest ryk, a jak leży na moim tapczanie to szybciej zaśnie. Wiem że jest umęczona i wówczas wtedy ją kładę, ale w łóżeczku w dzień spać mi nie chce za cholerę. Głaszczę ją przy usypianiu po nosku, też mruczy jakby do snu, a klepania jeszcze nie stosowałam, jak to co stosuję przestanie działać to może wypróbuję :-) Na niektóre bobaski klepanko działa, więc i na Twoją też :-) Zazdraszczam platformy, u Nas takowej nie ma :-(
Mała_mi ja chcę ale kasy niet....i trzymam kciuki żeby bez gorączki już było.
Rysia moja to straszna złośnica, jak jest nie po jej myśli to takie złości że szok, nie sądziłam że w takim "wieku" dziecko może okazać w ten sposób swoje niezadowolenie... krzyk, pisk, rzucanie się, podrzucanie tyłkiem...
Kroma dla pocieszenia ja też mam chyba A, fatalnie... też muszę jakieś nowe push up zakupić.
Ida ja ile razy w dzień położe młodą w łóżeczku to jest ryk, a jak leży na moim tapczanie to szybciej zaśnie. Wiem że jest umęczona i wówczas wtedy ją kładę, ale w łóżeczku w dzień spać mi nie chce za cholerę. Głaszczę ją przy usypianiu po nosku, też mruczy jakby do snu, a klepania jeszcze nie stosowałam, jak to co stosuję przestanie działać to może wypróbuję :-) Na niektóre bobaski klepanko działa, więc i na Twoją też :-) Zazdraszczam platformy, u Nas takowej nie ma :-(
Mała_mi ja chcę ale kasy niet....i trzymam kciuki żeby bez gorączki już było.
Rysia moja to straszna złośnica, jak jest nie po jej myśli to takie złości że szok, nie sądziłam że w takim "wieku" dziecko może okazać w ten sposób swoje niezadowolenie... krzyk, pisk, rzucanie się, podrzucanie tyłkiem...
Ostatnia edycja:


w ogóle rośnie mi megaaa buntownik...jeśli się trochę nie zmieni to ja już się boję jak dam sobie z nim radę później
a co? niech poczuje jak to fajnie

.