Ida Sierpniowa
Fanka BB :)
jak najbardziej zapraszamy Alutka do spółkiIDA: no właśnie po ostatniej wizycie tak stwierdziła i stąd ten czwartkowy nalot. Może ja Alutka do Al Kaid`y Sp. z o.o. zapiszęszybciej się jej pozbędę (teściowej of kors) wtedy
![]()
tylko że wiaże sie to z dość nieciekawymi konsekwencjami dla tzw opiekunów prawnych członkini
widzę że Inka jak Franek... ale dzisiaj ten dzień taki dupny że nawet berbecie nie mają humoruTo se Franek pospał![]()

1)łaj not?załóżmy naszym dzieciom zamknietą szkołę z internatem,to może cos z nich będzie
eee...jakaś tempa jezdem,bo nie rozumiem..
.
jaki wpływ????Bo co???
Niestety,z przykrością stwierdzam,że nikt nie odgadł marki i tym sposobem wspaniała nagroda w postaci rocznego zapasu Desperadosów,Warki,Żubrów,Reddsów i czego tam jeszcze-nie idzie do nikogo,a ta marka to ADIIIIIDAAAAS
I musze uciekac,bo niunia wzywa...
parę lat mamy, stworzymy jakis sensowny projekt i heja
a jak sie nie uda to zapraszamy Amelkę do katolickiego gimnazjum z internatem do którego uczęszczać będzie Isia i Inka
2)ja sie tak nie bawię!!! nawet jak radio zet do mnie nie dzwoni to takiego poczucia straty nie mam:-

1)może i niefajnie na dłuższą metę....IDA myślę, że 6 lat bycia jedynakiem jest OK, ale całe życie to już nie zawsze
DORIS no taka różnica jak u Was to już w ogóle bardzo by mi pasowała (zakładając, że kiedykolwiek przejdzie mi trauma i znajdę lekarza z którym zaplanujemy CC), tylko nie wiem czy za te 10 lat nie będę za stara...
no MŻ to pewnie mniej żreć, ja nie umiem się już odchudzać, na szczęście jakoś tak za specjalnie mi nie zależy, bo mimo iż nie jestem jakaś szczupła(60kg przy 166cm) to jednak ważę 10kg mniej niż jak zaczynałam ciążę i jest mi z tym dobrze. staram się tylko utrzymać wagę i powiem Wam, że wystarczyło, że w zamian za chleb jem wafle ryżowe i nie piję coli hektolitrami, a waga się jakoś magicznie utrzymuje, mimo iż nie odmawiam sobie kebaba, słodyczy, frytek po 22, piwa prawie codziennie. Normalnie powiem Wam, że nigdy nie było tak fajnie :-)
MALA MI znowu mnie zadziwiasz :-) ja właśnie nie lubię takich intensywnych dni, mi jest tak cudownie teraz jak jeszcze nigdy w życiu
mój młodzszy brat też uwielbiał patrzeć na pralkę jak był mały, ale do tej pory chyba jej nigdy w życiu nie włączył... a ma 20 lat...
2)ja jak sobie pomyśle o następnym porodzie to jestem pewna że na sn się nie zgodzę... co nie znaczy że jak myślę o cc to jestem uchachana... te pierwsze dni po i cała rekonwalescencja - masakra...
3)ja i diety to totalne antonimy
właśnie w ramach ograniczania pustych kalorii pożeram kamyczki
4)czyli nie tylko ja zazwyczaj kończę dzień dobrym napitkiem;-)
5)intensywne dni...hmmm...zależy czy pozytywnie intensywne czy po prostu zabiegane. bo takie wypełnione atrakcjami (fryzjer, kosmetyczka, zakupy
) to ja osobiscie lubię

a ja o mało co zawału nie dostałam niedawno... Inka ma nastrój kijowaty, marudzi i sama nie wie co chce... nawet nie wiedziała że PRAGNIE spać!!!bo rano jak wstała o 7 to spała od 9-9:36, porażka bo zazwyczaj minimum godzinę kima o tej porze... no i matka i babcia na rzęsach break'a juz tańczyły zeby ją zabawić, aż stwierdziły że trza dziecku uswiadomić jego przemożne pragnienie snu. kładę ja do łóżeczka, po dupencji "klepu klepu" a ta w ryk, no to zostawiłam ją na chwilę, przychodzę i znowu "klepu klepu" a ta dalej wyje... no to ja z pokoju, wracam po może 2 minutach moze nawet nie, dziwiąc się ze tak szybko się poddała bo płacze już jakby mniej... a ta mała zołza juz prawie sie zanosiła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wzięłam ją na ręcę zaczęłam szeptać, mruczeć i ledwo co dałam radę uspokoić talibkę!!!!! zasnęła mi oczywiście przy mruczance, ale powiedzcie mi jak ja mam ją nauczyc zasypiać samej (tzn. w 100% samej, bez klepania i innych cudów) jak ona potrafi w minutę sie rozszlochać że strach!!!!!!!!!!!!!!!!!
edit:
natuś, no przecież my rówieśniczki:-)
dorisek, ja też mam 164 a ważę jakieś 58 i mniej nie chcę... (no może 57
). ja wiem ze to od budowy ludzia zależy i od samopoczucia, ale mnie się osobiscie wydawa że przy twojej aktualnej wadze i tak musisz być niezła laska
Ostatnia edycja:
szybciej się jej pozbędę (teściowej of kors) wtedy
eee...jakaś tempa jezdem,bo nie rozumiem..
.
.